Bezdomni w woj. lubelskim. Ich liczba nie zmienia się od lat. Zdecydowana większość to mężczyźni

Daniel Harasim
Akcja „Gorący Patrol”. Gorące posiłki, ciepła odzież i opatrunki dla osób bezdomnych
Akcja „Gorący Patrol”. Gorące posiłki, ciepła odzież i opatrunki dla osób bezdomnych archiwum
Udostępnij:
W nocy ze środy na czwartek odbyła się ogólnopolska akcja liczenia bezdomnych. Na jej wyniki poczekamy do marca, ale wstępnie wiadomo już, że liczba osób bez dachu nad głową w porównaniu do poprzednich lat niewiele się zmieni.

Pracownicy opieki społecznej, policjanci i strażnicy miejscy w całym województwie sprawdzili miejsca, w których gromadzą się osoby bezdomne. Przeszukali przede wszystkim pustostany i altany w ogródkach działkowych, klatki schodowe, zsypy i wiaty śmietnikowe czy dworce.

Liczone były także osoby szukające schronienia w wyspecjalizowanych placówkach pomocowych, takich jak noclegownie, schroniska, ośrodki wsparcia czy obiekty prowadzone przez stowarzyszenia.

Zliczanie wyników zebranych przez jednostki w całym województwie trochę potrwa. Na oficjalne liczby poczekamy do pierwszej połowy marca, jednak wstępnie wiadomo, że prawdopodobnie nie będą one znacznie odbiegały od tych sprzed dwóch lat. Ostatnie badanie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeprowadzone zostało 9 lutego 2017 roku i wówczas w województwie lubelskim doliczono się 991 osób bezdomnych, w tym 316 w samym Lublinie.

- Niezależnie od akcji posiadamy swoje dane, zbierane od wielu lat. Liczba bezdomnych rzeczywiście się nie zmienia - mówi Mariusz Kidaj z Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Z naszych sprawozdań wynika, że w 2018 roku w całym województwie lubelskich w bezdomności pozostawało 1190 osób. Liczba ok. 1000 osób bez dachu nad głową utrzymuje się na podobnym poziomie od 10 lat. Niewielkie różnice wynikają z tego, że osoby te są bardzo mobilne, cały czas się przemieszczają.

W naszym województwie aż 80 proc. bezdomnych skupionych jest w dużych miastach. Blisko połowa z nich przebywa w samym Lublinie. Prawie 90 proc. to mężczyźni.

- Związane jest to z przyczynami bezdomności. Zwykle wynika ona z problemów alkoholowych, konfliktów rodzinnych, sytuacji ekonomicznej. W takich sytuacjach dom rodzinny opuszczają zwykle mężczyźni, bo to oni są często powodem problemów - tłumaczy Kidaj.

Jeśli spotkamy osobę bezdomną, jak możemy jej pomóc? - Po pierwsze taka osoba musi chcieć dać sobie pomóc - mówi Monika Zielińska, prezes Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta. - Ponadto warto zadzwonić na numer alarmowy 112, szczególnie jeśli osoba jest w złym stanie. Możemy również zaproponować zaprowadzenie jej do placówki takiej jak nasza - mówi.

W Lublinie funkcjonuje obecnie osiem miejsc udzielania tymczasowej pomocy dla osób bez stałego schronienia, które mogą pomieścić jednocześnie ok. 240 osób. Bezdomni mogą w nich zjeść ciepły posiłek, wykąpać się, zmienić bieliznę czy przeczekać ciężkie warunki atmosferyczne. Pomoc otrzymają tylko osoby trzeźwe.

Informację o tym, w której placówce dostępne są obecnie wolne miejsca, uzyskamy pod numerem interwencyjnym 987. - Numer obsługiwany jest przez Wydział Bezpieczeństwa Zarządzania Kryzysowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego przez całą dobę. Dowiemy się pod nim, gdzie możemy w danej chwili skierować potrzebującą osobę zgodnie z dostępnością wolnych miejsc - dodaje Kidaj.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
idiota pisowski
kiedyś jedną robotę robiło 10 osób, a teraz jedna osoba zapierdala za najniższą krajową a te 9 leży pieprzy się i rozmnaża i dostaje za to 500+ a później emeryturę+. Kiedyś przynajmniej te 9 osób musiało wyjść z domu i dojechać do pracy, a teraz ta patologia nawet z łóżka nie wychodzi, i co, lepiej jest kutafonie jebany.
x
xxx
Panie Redaktorze nie ma opieki społecznej tylko jest POMOC SPOŁECZNA
E
Emilka
Po pierwsze nikt się nie rodzi bezdomny po drugie sam sobie wybiera taki los a po trzecie wódka niszczy rodzinę i uszkadza system mózgowy tyle w tym temacie
a
all
do puki sami sobie nie zechcą pomóc
C
Czytelnik.
Tak tylko za komuny jedna robotę robiło 10 osób i istniała zasada czy się stoi, czy się leży.... dziś jedna osoba robi za dziesięć osób i końca roboty nie widać, starszych ludzi z doświadczeniem za bramę a młodzi po szkołach, studiach nauczą się praktyki w trakcie. Starymi ludźmi dziś nikt się nie interesuje a w domu chłop bez pracy, bez środków do życia na rodzinę, też za bramę i co ci samotni mają zrobić, do kogo pójść po pomoc?
,.,
co daje adidasa
o
odPOwiadam
uczciwi i swieci ludzie to maja PO 7 mieszkań
r
rezo
za komuny nie było bezdomnych
d
dno
to już się nawet czepiasz bezdomnych, tak nisko upadłaś
Dodaj ogłoszenie