Dąbrowa Górnicza. Pijany kierowca autobusu potrącił kobietę. Przewoźnik nie zamierza się tłumaczyć. ZTM oczekuje wyjaśnień

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Wszystko mogło zakończyć się tragicznie.
Wszystko mogło zakończyć się tragicznie. arc
Pijany kierowca autobusu linii 609 potrącił mieszkankę Sosnowca, która chciała wsiąść do swojego samochodu, zaparkowanego przy ul. Hutniczej w Dąbrowie Górniczej. Wszystko mogło zakończyć się tragicznie. Jak to możliwe, że osoba odpowiadająca za zdrowie i życie pasażerów znalazła się pijana za kierownicą miejskiego autobusu?

Tragedia była blisko, kobieta nadal przebywa w szpitalu

Całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie. W poniedziałek 27 września około godziny 14.18 na ulicy Hutniczej kierowca autobusu linii 609 potrącił kobietę, która próbowała wsiąść do zaparkowanego samochodu. Mieszkanka Sosnowca w wieku 51 lat doznała obrażeń ciała. Zachodziło podejrzenie urazu barku oraz wstrząśnienia mózgu. Kobieta została przetransportowana do szpitala. Autobusem kierował 56-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej. Badanie wykazało w jego organizmie obecność ponad 3 promili alkoholu.

We wtorek do południa kierowca nadal nie mógł zostać przesłuchany

- Zatrzymany kierowca nadal przebywa w policyjnej izbie zatrzymań. Nie został jeszcze przesłuchany. Być może będzie to miało miejsce dzisiaj – mówi Marcin Kasprzyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.

- Poszkodowana kobieta wciąż przebywa w szpitali. Ona także nie udzielała nam jeszcze informacji na temat tego zdarzenia. Całą sprawę będziemy skrupulatnie wyjaśniać – dodaje.

Konsorcjum nie zamierza się tłumaczyć

Okazało się, że linię 609, kursującą pomiędzy byłą Hutą Katowice w Dąbrowie Górniczej a miejscowością Grabowa w powiecie zawierciańskim w gminie Łazy obsługuje konsorcjum (S.J. LZ Apolinary Lazar, Marcin Lazar, PKS Południe Sp. z o.o.), mające swoją siedzibę w Zendku. Chcieliśmy więc zapytać, jak to się stało, że kierowca autobusu w środku dnia był kompletnie pijany, jakie procedury obowiązują kierowców przed wyruszeniem w trasę, czy są w ogóle badani na zawartość alkoholu we krwi przed przystąpieniem do pracy. Po naszym telefonie do siedziby konsorcjum zostaliśmy poproszeni o ponowny kontakt za 15 minut, wtedy miał z nami rozmawiać ktoś z właścicieli. Niestety po ponownym kontakcie konsorcjum odmówiło komentarza w tej sprawie. - Nie będziemy komentować tej sprawy i udzielać informacji – usłyszeliśmy w sekretariacie konsorcjum S.J. LZ Apolinary Lazar, Marcin Lazar, PKS Południe Sp. z o.o.

Tak więc wyjaśnienia w tej sprawie z pewnością będą musiały zostać przekazane policji, ale na informację o tym, dlaczego kierowca pijany wiózł pasażerów, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Być może nowe światło na całą sprawę rzucą zeznania samego kierowcy, który zostanie przesłuchany, kiedy tylko w pełni wytrzeźwieje.

Konsorcjum S.J. LZ Apolinary Lazar, Marcin Lazar, PKS Południe Sp. z o.o. obsługuje obecnie na zlecenie Zarządu Transportu Metropolitalnego osiem linii autobusowych: 140, 222, 609, 619, 634, 637, 664, 665. A wspólnie dodatkowo z firmą Transport Benedykt Nowak także linie: 52, 164, 264, 700.

Nie przeocz

Blokady alkoholowe w autobusach będą standardem

Sprawę wyjaśnia także obecnie Zarząd Transportu Metropolitalnego, gdzie taka sytuacja wywołała duże zdziwienie.

- Jesteśmy zaskoczeni, bo takie zachowanie kierowcy jest po prostu nieodpowiedzialne. Oczekujemy od przewoźnika obsługującego tę linię wyjaśnień, bowiem nie możemy tolerować takich sytuacji – mówi Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Jak dodaje wkrótce tego typu przypadki powinny zostać niemal całkowicie wyeliminowane. Mają się do tego przyczynić nowe wymogi, jakie będą musieli spełnić przewoźnicy, którzy chcą obsługiwać linie ZTMu.

- Ogłosiliśmy duże postępowanie przetargowe na obsługę linii. Kiedy tylko będą kończyły się poprzednie umowy, zawarte z przewoźnikami często jeszcze w czasach KZK GOP, wówczas nowi oferenci będą musieli spełnić nowe dodatkowe kryteria. Będą to zapisy zobowiązujące do wyposażenia taboru w blokady alkoholowe, uniemożliwiające uruchomienie autobusu przez osobę znajdującą się pod wpływem alkoholu. Takie rozwiązania z powodzeniem funkcjonują już w pojazdach poruszających się w rejonie tyskim, ale wkrótce będzie ich znacznie więcej – zapowiada Michał Wawrzaszek.

W PKM Sosnowiec bardzo duża ilość z prawie 250 autobusów ma już także blokady alkoholowe, a będzie ich wkrótce jeszcze więcej. - Jeśli chodzi natomiast o badanie stanu trzeźwości kierowców, to takie badania wykonywane są u nas na bieżąco - podkreśla Ryszard Rynczuk, kierownik oddziału PKM Sosnowiec.

Musisz to wiedzieć

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Redaktorze cytuję:

"Jak dodaje wkrótce tego typu przypadki powinny zostać NIEMAL całkowicie wyeliminowane."

To niemal - to jest właśnie ten jeden pijany facet.

:(
G
Gość
Napewno banderowiec ukrainiec tylko oficjalnie tego nie powiedzą
Dodaj ogłoszenie