Do 1 marca lubelscy rolnicy mogą starać się o dotacje, które pomogą im wytwarzać i sprzedawać swoje produkty. Chodzi o to, aby rolnik mógł zarabiać z pominięciem pośredników.

O takim rozwiązaniu mówił będący niedawno w Lublinie minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Rząd wprowadził zmiany w prawie, które pozwalają rolnikom swoje produkty sprzedawać bezpośrednio klientom jak dostarczać je do sklepów.

- Chodzi o to, żeby mniejsze gospodarstwa sprzedawały produkty na lokalnym rynku z pominięciem jak największej liczby pośredników - tłumaczył minister zaznaczając, że takie produkty muszą jednak przejść odpowiednie kontrole.

Ale nie są one bardzo rygorystyczne i wymagające zdobywania ogromnej liczby pozwoleń.

- Rolnik nie płaci też od tego podatku, jeśli roczna wartość sprzedaży nie przekracza 40 tys. zł - zaznaczył Ardanowski. Jeśli kwoty będą wyższe, to stawka podatkowa wynosi zaledwie 2 procent.

Nie chodzi to o olbrzymią produkcję i nikt nie będzie stawiał fabryk, bo np. sok z owoców można tłoczyć w istniejących już budynkach sprawdzonych pod kątem sanitarnym.

- Chcemy w ten sposób przywrócić małe przetwórstwo - dodał Ardanowski.

Rolnicy, którzy chcą rozpocząć taką działalność mogą starać się dofinansowanie. Zamierzający przetwarzać swoje produkty rolne mogą liczyć na nawet 500 tys. zł, co może stanowić maksymalnie 50 procent planowanej inwestycji.

Pieniądze można wydać na zakup linii produkcyjnych, modernizację i remont budynków.

Wnioski o przyznanie dotacji można będzie składać do 1 marca w lubelskim oddziale ARiMR w Elizówce.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: „Porozumienie rolnicze zajmowałoby się przedyskutowaniem koniecznych zmian”. Minister popiera inicjatywę dialogu między rolnikami, przetwórcami i konsumentami