Jubileusz 27. WDP AK w Lublinie: kombatanci w konflikcie

    Jubileusz 27. WDP AK w Lublinie: kombatanci w konflikcie

    Marcin Jaszak

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Eugeniusz Pindych podczas niedzielnych uroczystości w G nr 14

    Eugeniusz Pindych podczas niedzielnych uroczystości w G nr 14 ©Marcin Jaszak

    - Każda grupa cierpi z powodu jakichś konfliktów wewnętrznych. Styl ich rozwiązywania świadczy o nas. Ważne, aby nie udawać, że problemu nie ma, ale z drugiej strony nie ogłaszać stanu wojny - mówił w niedzielę arcybiskup Józef Życiński, podczas mszy z okazji jubileuszu 20-lecia Środowiska Żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK w Lublinie.
    Eugeniusz Pindych podczas niedzielnych uroczystości w G nr 14

    Eugeniusz Pindych podczas niedzielnych uroczystości w G nr 14 ©Marcin Jaszak

    Lubelscy żołnierze AK zamienili karabiny na paragrafy

    - Jedna z kwestii, która ciągle powraca w okolicach stanu wojennego, to pytanie, jak traktować tych, którzy w latach PRL robili karierę wstępując do partii. Niektórzy z nich jak szybko wstąpili, tak szybko występowali. Jeśli ktoś zrobił to,by szybko awansować, to nie ma na to usprawiedliwienia moralnego - mówił dalej.


    Tym samym arcybiskup odniósł się do konfliktu, jaki od kilku lat trwa w lubelskim środowisku kombatantów. Część żołnierzy twierdzi, że Eugeniusz Pindych, prezes stowarzyszenia, był latach 50. oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Właśnie ci żołnierze zbojkotowali uroczystości - tłumaczy Andrzej Łukawski, syn jednego z kombatantów.

    Sam prezes nie chciał komentować nieobecności żołnierzy ani słów arcybiskupa Życińskiego.

    - O to, dlaczego tu nie przyjechali, należy spytać ich samych. Uważam też, że w kazaniu nie było odniesień do sytuacji w naszym środowisku - mówił w niedzielę Eugeniusz Pindych.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo