Konkurs Chopinowski. Trudny test z Chopina

Rozmawiała Monika Jagiełło
Kanadyjczyk Richard Hamelin to jeden z faworytów konkursu
Kanadyjczyk Richard Hamelin to jeden z faworytów konkursu fot. archiwum
Udostępnij:
Muzyka. - Polscy pianiści w przeciwieństwie do zagranicznych występują pod narodową presją - mówi krytyk i muzyk Andrzej Sułek. Przed nami trzeci etap Konkursu Chopinowskiego.

- Wygodnie nam obserwować zmagania młodych pianistów z pozycji widza przed telewizorem. Ile taki występ kosztuje artystę?

- Wczoraj przysłuchiwałem się jednemu z pianistów, który przyznał, że przygotowywał się do konkursu trzy lata. Najmłodsi uczestnicy liczą szesnaście lat. To kawał ich życia i ogromny wysiłek. Niezwykle istotna jest też specyfika repertuaru, który przygotowuje się na występ. Muzyka Chopina daje możliwość gruntownego sprawdzenia pianisty pod względem artystycznym, jak i technicznym. Artyście pozwala zaś zaprezentować swoją osobowość niemal od każdej strony. Jest to jednak repertuar bardzo jednostronny.

- Co to oznacza?

- To etap niemal klasztornego poświęcenia się jednemu rodzajowi muzyki. Przygotowując się do konkursu, młody pianista musi poświęcić się bardzo jednorodnemu repertuarowi na długo przed występem. Z drugiej zaś strony dorosłe życie artystyczne, koncertowe czeka tuż za progiem. Będzie ono wymagało zaprezentowania bogatszej oferty, która sprosta wymaganiom wielkich koncertowych sal świata.

- Młody talent bez odporności na stres może przepaść?

- To, co emanuje ze strony publiczności i presja oceny jury, zmienia sposób podejścia do gry, do instrumentu. Myślę, że szczególnie duży stres dotyka pianistów z Polski. Obserwujemy ich z oczekiwaniami, z jakimi obserwowaliśmy Zimermana, Blechacza, Olejniczaka. Dla pianistów z zagranicy konkurs nie jest wyzwaniem natury patriotycznej ani nie są często tak związani emocjonalnie z Chopinem, jak pianiści polscy i polska publiczność. Obciążenie „chopinowskim skrzywieniem” - w najlepszym rozumieniu tego słowa - może być przytłaczające.

- Na ile zły bądź dobry występ w Konkursie Chopinowskim może wyznaczać kierunek przyszłej kariery młodego muzyka?

- Zdarzały się takie przypadki, kiedy to publiczność wywindowała pianistę, a nie jurorski werdykt. Czyli można ten konkurs wygrać niekoniecznie wprost, nie zajmując nawet premiowanych miejsc w finale, oczarowując słuchaczy. W tym roku widzę takiego uczestnika. Jest bardzo dobrym i intrygującym pianistą, ale trafił na niewłaściwy konkurs. Myślę, że nawet niespecjalnie lubi Chopina. Ma mocną osobowość i rokuje na świetnego solistę, jeśli tylko nie popadnie w manieryzm. Jego nazwisko zachowam dla siebie.

- Czy to on zrobił na Panu największe wrażenie w dotychczasowym przebiegu konkursu?

- Nie. Największe pozytywne wrażenie zrobił na mnie Richard Hamelin. To dla mnie uosobienie pewnego ideału muzyka. Mocno zakorzeniony w tradycji, a jednocześnie bardzo autentyczny, sygnujący wykonania swoim rysem osobowości. Pianista jest zawsze pośrednikiem między kompozytorem, ale nie może przysłonić kompozytora swoją osobowością. Hamelin odnajduje w tym balans.

- Czy rzeczywiście świat muzyki żyje dziś Konkursem Chopinowskim?

- Liczba uczestników, którzy zdradzają wysoki talent, świadczy o tym, że do Warszawy nie przyjeżdżają ludzie przypadkowi, liczący na łut szczęścia. Pod tym względem Konkurs Chopinowski stoi na wyższym poziomie i jest ciekawszy niż ten sprzed pięciu lat.

- Emocje już sięgają zenitu?

- Emocje są zawsze. Ciągle towarzyszy nam na zawsze otwarte pytanie: czy konkurs ma wykreować li tylko znakomitego chopinistę czy również indywidualność artystyczną? Jury, sygnowane indywidualnością Marthy Argerich, z pewnością wyda interesujący werdykt. Będzie to decyzja wybitnych artystów, z których każdy ma inne spojrzenie na Chopina. A im węższe będą mieli pole wyboru, tym emocje będą większe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Konkurs Chopinowski. Trudny test z Chopina - Dziennik Polski

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sluchacz wizualny
Ogladajac niektorych uczestnikow Konkursu zastanawiam sie czy Chopin grajac swoje utwory tez tak geba wyczynial. Jesli tak ,to nalezy punktowac te blazenstwa. Czesto wiecej interpretacji w gebie niz w muzyce.
F
Francesco Sinibaldi
Dans la vigne
un regard
assoupi qui
chante le
matin et la
voix du soleil.

Francesco Sinibaldi
I
Ivo,
tym razem z Łotwy. Przeszedł do trzeciego etapu, mimo szemrania oceniających, żeby nie było grandy jak w 1980. Zobaczymy co dalej.
m
muzyk
Panie krytyku- wykonawcy nie chodzi o przesłanianie autora dzieła, ale gdy ma ktoś umiejętności i silną
osobowość artystyczną to dlaczego odmawiać mu własnej interpretacji dzieła ! wydobywa z niego
inne walory i dodaje mu swoistego rysu. Był kiedyś skrzywdzony geniusz, na imię miał Ivo, wspaniała
technika i interpretacja ale jurorzy zachowali się beznadziejnie. Oglądam jeśli mogę konkurs i życzę
naszym jak najlepiej , choć Japonia i Chiny mają świetnych pianistów.
n
nuta
Nie macie już kogo prosić o komentarz tylko tę kreaturę , dość poświęcić kilka minut w necie by poczytać o jego wyczynach w rozwalaniu polskiej kultury….
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie