Krasnystaw: Kierowca miał dobre serce i zabrał pasażera. Stracił telefon i dokumenty

lub
Arkadiusz Ławrywianiec/materiał ilustracyjny
Jesienne popołudnie, zapadał już zmrok, było chłodno. Kierowca, widząc na drodze młodego mężczyznę, zatrzymał się i zabrał go ze sobą. Niedługo potem razem z pasażerem zniknął telefon komórkowy i dokumenty kierowcy. Jak nazwać taki przypadek? - pozostawiamy to czytelnikom.

71-letni mieszkaniec Rejowca Fabrycznego wracał do domu. Gdy przejeżdżał przez Krasnystaw, na przystanku przy ul. Rejowieckiej w Krasnymstawie zobaczył młodego mężczyznę, który „łapał stopa”. 71-latek zatrzymał się, a ten zapytał czy może z nim podjechać do Siennicy Nadolnej. Ubrany był w czarną kurtkę, miał około 180 cm wzrostu, był szczupłej budowy ciała.

- Młodemu mężczyźnie podobał się samochód i gdy stali na światłach przy robotach drogowych, zapytał czy może zaświecić światło, żeby zobaczyć go wewnątrz, na co kierowca się zgodził - relacjonuje kom. Piotr Wasilewski z krasnostawskiej policji. - Widać było, iż rozgląda się po wnętrzu auta. Za światłami poprosił o zatrzymanie się i wysiadł. Uwagę kierowcy zwróciło, że dość długo rozpinał pasy bezpieczeństwa. W końcu wysiadł, a 71-latek kontynuował podróż do domu.

"Moja komenda" - Kontakt z policją jeszcze nigdy nie był taki prosty

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anka

klepki na swoim miejscu?
To współczesne młode pokolenie przygłupów, którzy mordują swoje żony/mężów, katują dzieci, okradają tych co im pomogli. Tylko takie rozwiązania znają. Aaaa i tak dla Twojej wiadomości - w większości są zbyt nowocześni, aby chodzić do kościoła.

G
Gość

Dobry złodziei ma wszystkie dane i telefony tylko patrzec jak przyjdzie po resztę .A policja powinna namierzyć skradziony numer telefonu bo napewno wykonał z niego jakieś połączenie. A dokumenty wiadomo do czego zlodziejowi są potrzebne

l
lucyper

kiedyś taki usiadł mi na szklanych tablicach ... i uciekł

B
Bóg macher

Wyborca Pisu tam takich pełno.W niedzielę się wyspowiada.

Z
ZZ

Przykre zdarzenie. Szkoda, że przy okazji utrudni życie autostopowiczom. Lepiej gdyby gazeta opisywała przypadki socjalizowania naszego rozbitego społeczeństwa.

Dodaj ogłoszenie