Krzysztof Zalewski, gwiaza "Idola" wyda drugą płytę

Paweł Franczak
Świdniczanin jeszcze jako rockman
Świdniczanin jeszcze jako rockman Archiwum
Krzysztof Zalewski na starość będzie kultową postacią eksperymentalnej muzyki współczesnej. W każdym razie można tak przypuszczać patrząc na to, jak diametralnie zmienia się on sam i jego muzyka. W 2003 roku, gdy wygrywał telewizyjnego "Idola", Zalewski był żarliwym wyznawcą Iron Maiden, ubranym w obowiązkową "ramoneskę" i glany. W tym roku z grupą Japoto wyda album, któremu bardzo blisko do off-jazzu i post-rocka, a bardzo daleko do metalu.

Dream Theater, Artrosis, Metallica, Acid Drinkers, Dżem - takich idoli miał długowłosy, dwudziestoletni Zalewski.

Kid Koala, David Sylvian, Brian Eno, Fela Kuti - na nich powołuje się świdniczanin obecnie. Spora zmiana, prawda? Wizerunek też się zmienił. Zamiast włosów do ramion - króciutka fryzura, zamiast skórzanej kurtki - kolorowe, fantazyjne koszule. Na zapowiadanej na październik płycie (jej fragmenty znajdują się na stronie myspace zespołu i serwisie last.fm) wrocławskiego projektu Japoto nie ma też śladu po rockowym krzyku wokalisty. Słychać, że Zalewski słuchał. Dużo słuchał. Głównie soulu, funku i współczesnych tuzów alternatywy. Do wymienianych wcześniej nazw i nazwisk dorzucić można jeszcze: Becka, Moloko, Radiohead, Mum, Bjork oraz Pogodno. To ostatnie choćby ze względu na obecność w składzie Damiana Pielki z tego zespołu. Oprócz niego grają tam: Michał Mioduszewski (per-kusja; Lech Janerka, Husky) i Tomasz Les (gitara, śpiew; 100-nka, Abradab).

Nowe nagranie to dla Zalewskiego w gruncie rzeczy powrót do gry. Absolwent lubelskiego "Staszica" po wygranej w polsatowskim "Idolu" wydał tylko jedną płytę "Pistolet", która wręcz idealnie... nie wpasowała się w czas. Postgrunge'owe granie w 2004 roku trafiło w pustkę, album nie odniósł sukcesu, a o wokaliście zrobiło się cicho. Na dodatek w 2008 roku wyeliminowano go z eliminacji do Eurowizji (złamał regulamin śpiewając na swoim koncercie konkursową piosenkę przed dozwolonym terminem). Co bardziej dociekliwi mogli zauważyć go na scenie podczas ostatnich koncertów Hey, gdzie wspierał formację wokalnie i grą na klawiszach albo przeczytać o jego występie w filmie "Historia Roja". A najwierniejsi fani muszą poczekać na debiut Japoto i Zalewskiego w wersji v 2.0.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

.

zdolny, ekspresyjny, wciąż czekam na drugą płytę, słyszałam zapowiedź - parę utworów we Wrocławiu...uwierzcie, jest na co czekać.

h
hihi

Odbiła mu woda sodowa do łba i teraz szuka czego kolwiek ! Wielki rock men beheheehe jeszcze troche i zobaczymy jak będzie w dico polu śpiewał !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3