MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Łęczyńskie Morsy z Corsy otaczają się ludźmi takimi, jakimi sami pragną być

Marcin Jaszak
Fot. Łęczyńskie Morsy z Corsy
Łęczyńskie Morsy z Corsy zapraszają do wspólnego morsowania nad jeziorem Piaseczno i radzą, jak rozpocząć zimową przygodę, tak aby sobie nie zaszkodzić.

Sezon na morsowanie w pełni. Łęczyńskie Morsy z Corsy rozpoczęły go z dużym opóźnieniem ze względu na długą, wręcz letnią jesień. Na szczęście zima nie zawiodła i morsy organizują regularne spotkania nad jeziorem Piaseczno, tworząc przy tej okazji charytatywne wydarzenia.

W grudniu, wspólnie z Chełmskim Klubem Morsa, łęczyńskie morsy zorganizowały mikołajkowe, charytatywne morsowanie, aby pomóc samotnemu ojcu z Chełma, który wychowuje dwoje dzieci.

- To cykliczna, coroczna impreza. Tym razem chcieliśmy pomóc rodzinie z Chełma. Rodzina ta żyje w warunkach minimum egzystencjalnego, nawet bez dostępu do łazienki. Zbieraliśmy wszystko, co mogłoby się przydać do bieżącego funkcjonowania tej rodziny. Od kosmetyków i chemii, poprzez produkty spożywcze, aż po gotówkę, która najbardziej będzie potrzebna do zakupu materiałów budowlanych i wyposażenia łazienki. Nasi goście wykazali się olbrzymią hojnością – mówi Łukasz Grzesiak, Łęczyński Mors z Corsy.

Morsy zapraszają na kolejne charytatywne wydarzenia i zachęcają do rozpoczęcia przygody z coraz bardziej popularnymi zimowymi kąpielami.

- Zainteresowanie morsowaniem, z roku na rok, jest coraz większe. Ludzie widzą, że robimy coś fajnego, zdrowego, a przy okazji pożytecznego. Pomagamy, przy tym doskonale się bawimy i dbamy o zdrowie. Właśnie te pozytywne aspekty zdrowotne podkreśla wielu z nas. Niektórym z nas pomaga to w szeroko rozumianych kwestiach górnych dróg oddechowych, problemach z zatokami, a nawet w pozbyciu się alergii czy problemów skórnych. Ale przede wszystkim trzeba pamiętać o endorfinach i całej masie pozytywnych emocji, towarzyszących wspólnemu morsowaniu wśród pozytywnych ludzi, ponieważ bardzo ważne jest, aby otaczać się takimi osobami,jakimi sami chcemy być – podkreśla łęczyński mors.

Jak tłumaczą morsy, zimne kąpiele są prawie dla każdego. Osoby z problemami kardiologicznymi powinny uważać nazbyt radykalne zmiany temperatur. Aby zacząć tę przygodę, należy odpowiednio się przygotować i nigdy nie kąpać się samemu.

- Ważne jest, żeby zaczynać z kimś doświadczonym, ponieważ nie wiadomo, jak zareaguje nasz organizm. Poza tym niezbędna jest rozgrzewka. Najczęściej na większych imprezach rozgrzewamy się wspólnie, choć każdy ma swój sposób na rozgrzewkę. Każdy ma inny organizm i należy go po prostu posłuchać i dostosować się do jego potrzeb. Kiedy zaczynałem, potrzebowałem dosyć długiej rozgrzewki, czyli minimum dwudziestu minut biegu. Tak, aby ciało wręcz parowało. Ale każdy powinien dopasować tę rozgrzewkę do swojego organizmu. Poza tym należy zacząć od krótkiej, kilkunastosekundowej kąpieli, aby później ten czas wydłużać. No i warto zabezpieczyć najbardziej podatne na zimno części ciała, a więc stopy, dłonie, okolice przedramion i głowę, choć to wszystko jest również kwestią indywidualną – tłumaczy Łukasz Grzesiak.

Łęczyńskie Morsy z Corsy spotykają się w każdą niedzielę o godz. 11 nad jeziorem Piaseczno. Aby zacząć z nimi wspólną przygodę, warto skontaktować się z nimi wcześniej za pomocą mediów społecznościowych.

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski