18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkańcy Lubelszczyzny rozwodzą się coraz częściej

Monika Fajge
archiwum Polskapresse
W ubiegłym roku w Lublinie i regionie rozwiodło się 2806 par małżeńskich - to o 13 proc. więcej niż w 2010 r. - wynika z danych Urzędu Statystycznego w Lublinie. Wiek, wykształcenie czy stopień zamożności nie grają roli.

- Rozwody stały się normą m.in. dlatego, że jest na nie większe przyzwolenie społeczne. Kiedyś słowo rozwodnik, zresztą tak jak stara panna, nie kojarzyło się najlepiej. Dziś młodzi bagatelizują wagę sformalizowanych związków, dlatego też rozwodu nie uważają za coś złego, za grzech. To po prostu kolejny etap w życiu - uważa dr Jolanta Wolińska, psycholog z UMCS.

Najwięcej pozwów trafia do sądów po Nowym Roku. - Gorący "rozwodowy" okres zaczyna się późną jesienią, druga fala przychodzi w styczniu. Mnóstwo osób pyta, jak się do tego zabrać, gdzie złożyć pozew i ile to kosztuje - powiedział nam prawnik jednej z lubelskich kancelarii.

Zwykle pozew o rozwód składają kobiety (67,5 ogółu rozwodów). Powód? Różnica charakterów (29,7 proc.), zdrada (25 proc.), nadużywanie alkoholu (23,1 proc.). Rozwodzimy się, bo nasi partnerzy nie radzą sobie z błahymi problemami. Powodem może być nawet brak sympatii do rodziny czy znajomych współmałżonka albo kłopoty finansowe. Nie bez wpływu pozostaje też emigracja. Mąż wyjeżdża do pracy za granicę, a żona zostaje w kraju. Z czasem więź między nimi zanika. Statystyczni rozwiedzeni małżonkowie przeżywają ze sobą średnio 13 lat.

Nie "rwiemy się" też do małżeństwa. W ubiegłym roku w naszym regionie 12 150 par powiedziało sobie "sakramentalne tak" - to o 8,7 proc. mniej niż rok wcześniej. - Pan młody miał średnio 27,7 lat, a panna młoda - 25,7. W porównaniu do roku 2000 zarówno on, jak i ona byli starsi o dwa lata - informuje dr Krzysztof Markowski, dyr. lubelskiego US. - Bo decyzja o ślubie jest dziś bardziej przemyślana. Poza tym, dla wielu osób posiadanie partnera czy małżonka nie jest priorytetem - dodaje dr Wolińska.

Tak jak posiadanie dzieci. W ubiegłym roku na Lubelszczyźnie urodziło się 21 363 dzieci (o 5,6 mniej niż w 2010 r.). Większość przyszła na świat w prawnie zawartych związkach małżeńskich (85,1 proc.), ale to i tak mniej (o 6,3 proc.) w porównaniu ze stanem sprzed dziesięciu lat. Więcej dzieci rodzi się natomiast ze związków pozamałżeńskich (o 8,6 proc. w porównaniu z 2000 r.).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski