Mieszkańcy woj. lubelskiego wciąż zarabiają najmniej w kraju

Magdalena Bożko
GDZIE ZARABIAMY NAJWIĘCEJ, GDZIE NAJMNIEJ
GDZIE ZARABIAMY NAJWIĘCEJ, GDZIE NAJMNIEJ
Pod względem zarobków nasze województwo jest na ostatnim, a Lublin na przedostatnim miejscu w Polsce. W 2011 r. średnio zarabialiśmy 2900 zł brutto.

 

Raport na temat zarobków w poszczególnych branżach i województwach firma Sedlak & Sedlak opublikowała już po raz 9.

W najnowszym Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń wzięli udział głównie ludzie młodzi (70 proc. miało nie więcej niż 35 lat) i z wyższym wykształceniem (73 proc.). Przepytano ponad 100 tys. osób.

W Lublinie średnia ich zarobków to 3020 zł* brutto. Mniej zarabia się tylko w Białymstoku (3000 zł). Jeszcze gorzej wypadamy jako województwo – z zarobkami na poziomie 2900 zł brutto zamykamy krajową stawkę.

– W 2011 roku wynagrodzenia w województwie lubelskim należały do najniższych w kraju – mówi Teresa Hantz z Sedlak & Sedlak.

Najwyższe pensje dostawali mieszkańcy Warszawy (5500 zł brutto), Wrocławia (4300 zł) i Poznania (4200 zł). To pokazuje, jak wielka przepaść dzieli wschodnią i zachodnią część naszego kraju. – Na zachodzie Polski mediana wynagrodzeń wynosiła 3700 zł, na wschodzie 2950 zł – mówi Terasa Hantz. Według niej, jedna z przyczyn to duże bezrobocie w województwach wschodnich. – To powoduje zwiększoną podaż pracowników i sprawia, że mają oni mniejsze oczekiwania finansowe – tłumaczy.

W województwie lubelskim najgorzej opłacany okazał się sektor publiczny (2500 zł) i telekomunikacja (2550 zł).

– Nie jestem zdziwiona tymi wynikami. Od 2008 roku pensje stoją w miejscu – mówi Marta Szpakowska, rzecznik Izby Skarbowej w Lublinie.

Najlepiej, bo ponad 4000 zł, można natomiast zarobić w technologiach informatycznych, bankach (3850 zł) i przemyśle (3500 zł). – W naszej kopalni w ubiegłym roku średnie zarobki wyniosły 6500 zł brutto – mówi Tomasz Zięba, rzecznik Bogdanki.

Sedlak & Sedlak porównał też zarobki w konkretnych branżach w poszczególnych województwach. W Lubelskiem średnia pensja inżyniera z dyplomem to 3200 zł. W podlaskiem to 3420 zł, dolnośląskiem – 4275 zł, a mazowieckiem aż 5218 zł.

Słabiej opłacani są też specjaliści w sektorze usług – w Lublinie zarabiają tylko 2700 zł, a już np. w Łodzi 3300 zł, a w Szczecinie 3500 zł.

Więcej powodów do narzekania mają mieszkańcy innych naszych miast naszego regionu. Tam zarobki są jeszcze niższe niż w Lublinie. Największe dysproporcje, sięgające nawet kilkuset złotych, odnotowano w logistyce i usługach.

– Lublin jest na końcu krajowej stawki, ale i tak ciągnie cały region. Wystarczy wyjechać parę kilometrów dalej, żeby przekonać się, jak wygląda prawdziwa bieda. W tzw. terenie zarobki są tak niskie, że wstyd mówić – komentuje Irena Szafrańska z Business Center Club.

GDZIE ZARABIAMY NAJWIĘCEJ, GDZIE NAJMNIEJ

technologie informatyczne: Lublin 4184 zł

bankowość: Lublin 3850 zł, lubelskie 3200 zł

budownictwo: Lublin 3350 zł, lubelskie 2900 zł

służba zdrowia: Lublin 2900 zł, lubelskie 2800 zł

handel: Lublin 2840 zł, lubelskie 2500 zł

media, reklama: Lublin 2666 zł

telekomunikacja: Lublin 2550 zł

sektor publiczny: Lublin 2500 zł, lubelskie 2500 zł

*źródło: Sedlak & Sedlak. Wszystkie podane kwoty to mediana miesięcznego wynagrodzenia brutto. To wartość dzieląca wszystkie dane na pół, lepiej niż średnia oddaje tendencję centralną wyników. Oznacza to, że jeśli mediana wynosi 3000 zł, połowa osób zarabia poniżej, a połowa powyżej 3000 zł.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie