Motor Lublin z czwartym meczem z rzędu bez wygranej. Tylko remis w Kaliszu

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Podopieczni Marka Saganowskiego czekają na ligowe zwycięstwo od miesiąca. Tym razem zremisowali z KKS-em 1925 Kalisz po bramce straconej w doliczonym czasie gry. Żółto-biało-niebiescy wciąż w dolnej połowie tabeli eWinner 2. Ligi.

Lublinianie ponownie przystąpili do spotkania bez swojego najskuteczniejszego napastnika, Daniela Świderskiego i dyrygenta środka pola, Tomasza Swędrowskiego. Motywacji jednak z pewnością nie brakowało. Starcie z kaliszanami to tzw. mecz za sześć punktów. Ponadto goście z pewnością mieli w pamięci jesienną porażkę z KKS-em 0:3 na Arenie Lublin.

Już po trzech minutach gry goście mieli szansę na otworzenie wyniku. Krzysztof Ropski jednak posłał piłkę nad poprzeczką po główce zamykającej dośrodkowanie autorstwa Filipa Wójcika. Chwilę później strzał zwieńczający niebezpieczną akcję gospodarzy został zablokowany. Rywale nie pozostawali dłużni. Groźną kontrę KKS-u w siódmej minucie zatrzymał Ariel Wawszczyk. Później swoje szanse mieli Wójcik i Dominik Kunca, ale górą był bramkarz z Kalisza. W 13. minucie z kolei miejscowi chcieli zaskoczyć Motor strzałem z dystansu, ale bramka Motoru pozostała niezagrożona.

Po 18. minutach gry ponownie uderzał Wójcik. Tym razem jego strzał po zejściu do środka został zablokowany. 60 sekund później blisko był Kunca, ale jego próba z 14 metrów nie zaskoczyła broniącego bramki miejscowych Michała Molendy. W okolicach 20. minuty mecz stał się nieco bardziej wyrównany. Gra toczyła się w trybie - akcja za akcję. Gospodarze mieli swoje pierwsze okazje. Bramkarz Motoru, Sebastian Madejski był jednak czujny.

Gospodarze nie przestawali atakować. W 34. minucie defensywa Motoru zablokowała daleki strzał rywali. Cztery minuty później piłka nieznacznie minęła bramkę po uderzeniu spoza szesnastki. Po kolejnych kilku minutach kaliszanie byli jeszcze bliżej otworzenia wyniku. Madejski wyłapał futbolówkę posłaną w kierunku bramki z około jedenastu metrów. Trudno było nazwać KKS stroną zdecydowanie przeważającą. Motor także atakował. Do przerwy jednak żadnej z drużyn nie udało się zmienić remisowego rezultatu.

Niespełna dwie minuty po zmianie stron ponownie interweniować musiał Madejski. Niedługo później zawodnik Motoru, Michał Król posłał mocny, lecz niecelny strzał z dystansu. Goście dopięli swego pięć minut przed upływem godziny gry. Podanie Wójcika na bramkę zamienił Ropski, który uwolnił się spod opieki obrońcy i umieścił piłkę w siatce.

Dwie minuty po stracie bramki okazję mieli gospodarze, ale defensywa gości oddaliła zagrożenie. W 60. minucie Motor uratowała poprzeczka po uderzeniu z rzutu wolnego. Minutę później piłka minęła bramkę po kolejnej próbie piłkarzy z Kalisza. Podopieczni Marka Saganowskiego ruszyli z kontrą zakończoną minimalnie niecelną główką autorstwa Ropskiego. Po kolejnych pięciu minutach wrzutkę głową zamykał z kolei zawodnik miejscowej drużyny, ale był znacznie dalej od upragnionego celu.

Gospodarze atakowali coraz odważniej. Motor starał się przenieść grę jak najdalej od swojej bramki. "Kakaesiacy" potrafili wywalczyć jedynie kolejne rzuty rożne. W 83. minucie groźną kontrę kaliszan zatrzymał Marcin Michota. Trzy minuty później strzał na wiwat odprowadził wzrokiem bramkarz gości. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry musiał się już jednak wykazać refleksem. Sebastian Madejski zatrzymał uderzenie z kilku metrów, a po chwili uspokoił sytuację po zamieszaniu w polu karnym.

Motor stracił prowadzenie w samej końcówce spotkania. W czwartej minucie doliczonego czasu gry bramkę na 1:1 zdobył Nestor Gordillo. Przed końcowym gwizdkiem jeszcze miejscowi próbowali wykorzystać załamanie gości, ale wynik się już nie zmienił.

KKS 1925 Kalisz - Motor Lublin 1:1 (0:0)

Bramki: Ropski 55 - Gordillo 90+

KKS: Molenda - Radzewicz (83 Putno), Gawlik, Waleńcik - Mączyński (73 Mickevics), Hołota (83 Koczy), Borecki (70 Łuszkiewicz), Zawistowski - Gordillo, Maćczak (70 Majewski), Tunkiewicz. Trener: Ryszard Wieczorek

Motor: Madejski - Michota, Wawszczyk, Grodzicki, M. Król - Kusiński, Pakulski (46 Ceglarz), Kunca (90 Jagodziński), Moskwik (71 Duda), Wójcik (82 Rak) - Ropski. Trener: Marek Saganowski

Żółte kartki: Borecki, Radzewicz, Łuszkiewicz - Michota, Duda

Sędziował: Łukasz Ostrowski (Szczecin)
ZOBACZ TAKŻE:

MKS Perła Lublin podpisał kontrakty z pięknymi zawodniczkami...

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Sofia Ennaoui. Zobacz zdjęcia

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Karolina Kołeczek. Zobacz zdjęcia

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic

Chyba już najwyższy czas powiedzieć temu trenerowi nieudacznikowi WON.

Dodaj ogłoszenie