Motor Lublin z pierwszą ligową wygraną w 2021 roku. Lublinianie wygrali w Pruszkowie 1:0

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Fot. Motor Lublin
Podopieczni Marka Saganowskiego otworzyli rundę rewanżową zwycięstwem w wyjazdowym spotkaniu. Żółto-biało-niebiescy pokonali pruszkowskiego Znicza po bramce w końcówce spotkania.

Obydwa zespoły przystąpiły do spotkania po przegranych meczach 19. kolejki. Pomimo tego, że dla obu drużyn bezpośrednie starcie jest drugim meczem o ligowe punkty w 2021 roku, to dopiero przedmiotowa konfrontacja stanowi inaugurację wiosennej rundy rewanżowej.

Do 10. minuty gospodarze z Pruszkowa dwukrotnie usiłowali stworzyć zagrożenie pod bramką Motoru poprzez dośrodkowania w pole karne. Żadne z nich nie okazało się jednak skuteczne. Później w podobny sposób swoich szans spróbowali żółto-biało-niebiescy, ale Filip Wójcik nie zdołał zamknąć głową dobrej centry z lewej strony.

Zanim minął pierwszy kwadrans spotkania, swoje okazje mieli Krzysztof Ropski i Rafał Król. Pierwszy jednak nie zdołał oddać strzału po podaniu od Michała Bogacza, a drugi uderzył niecelnie. Chwilę przed upływem pierwszych trzydziestu minut strzałem na bramkę Motoru popisał się Michał Janco. Bramkarz gości, Sebastian Madejski nie miał jednak problemów ze złapaniem futbolówki. Niespełna trzy minuty później piłka wylądowała w siatce żółto-biało-niebieskich. Sędzia jednak bramki nie uznał ze względu na faul na lubelskim golkiperze.

Tempo spotkania nie porywało. Obie drużyny zaliczały wiele strat, niecelnych dośrodkowań i fauli. Kilkadziesiąt sekund przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy dobrą okazję do otworzenia wyniku miał Tomasz Swędrowski. Pomocnik Motoru oddał niebezpieczny strzał, ale nie zdołał pokonać stojącego między słupkami gospodarzy Piotra Misztala. Obydwa zespoły zeszły do szatni przy bezbramkowym wyniku.

Po zmianie stron mecz nieco odmienił swoje oblicze. Na boisku zaczęło się dziać zdecydowanie więcej. Drugą połowę goście zaczęli od indywidualnej akcji Filipa Wójcika. Szansę na jej wykończenie miał Paweł Moskwik. Nie udało mu się jednak zwieńczyć jej strzałem. Swoją szansę miał też Bogacz, a po drugiej stronie boiska Krystian Tabara.

W 51. minucie gospodarze byli blisko otworzenia wyniku. Piłka jednak nieznacznie minęła słupek po dobrej główce Macieja Machalskiego. Dwie minuty później niebezpiecznie zrobiło się w przeciwległym polu karnym, ale zagranie głową Krzysztofa Ropskiego w kierunku Moskwika bez trudu wyłapał bramkarz z Pruszkowa. Po kolejnych dwóch minutach z dystansu uderzał Sławomir Duda, ale strzał zawodnika gości został zablokowany. Minutę przed upływem godziny gry Moskwik trafił prosto w golkipera pruszkowian.

W 66. minucie niedawno wprowadzony na boisko Daniel Świderski uderzył z dystansu. Piłka jednak odbiła się od jednego z obrońców i napastnik wywalczył dla swojego zespołu jedynie rzut rożny. Stały fragment zakończył się kontrą Znicza. Mariusz Gabrych zdołał urwać się gościom, ale na koniec uderzył niecelnie. W 71. minucie dobrą wrzutką popisał się Swędrowski. Piłkę skierowaną do Dawida Pakulskiego wyłapał jednak Misztal. Niedługo później popularny "Swędro" spróbował swoich sił strzałem z dystansu, ale trafił prosto w golkipera.

Ostatni kwadrans spotkania gospodarze otworzyli celną główką po rzucie rożnym. Imponującym refleksem wykazał się jednak bramkarz Motoru, udaremniając tę próbę. Z kontrą ruszył Piotr Ceglarz, ale został zatrzymany. W 80. minucie ponownie z daleka strzelał Swędrowski. Tym razem niecelnie. 120 sekund później Gabor Grabowski akrobatycznie zamknął dośrodkowanie Bonyangi Owe. Przewrotka zawodnika Znicza nie zrobiła jednak wrażenia na Madejskim, który wybił piłkę na rzut rożny. Później dwukrotnie swoich szans spróbował Ceglarz. Za drugim razem udało mu się umieścić piłkę w siatce. Po krótko rozegranym rzucie rożnym pomocnik zdecydował się na "centrostrzał" który dał lublinianom prowadzenie. Po chwili Bogacz zagrał między obrońców do Swędrowskiego, który nieznacznie spudłował.

Przed końcowym gwizdkiem pojedyncze okazje pojawiły się po obu stronach boiska. Zarówno Grabowski jak i Świderski jednak chybili. Wynik do końca spotkania się już nie zmienił, a żółto-biało-niebiescy mogli się cieszyć z pierwszego kompletu punktów w 2021 roku.

Znicz Pruszków - Motor Lublin 0:1 (0:0)

Bramki: Ceglarz 85

Znicz: Misztal – Bochenek, Hrnciar (72 Bonyaga), Baran, Grudziński, Tabara (72 Grabowski), Pomorski, Machalski, Kaliniec, Firlej (62 Gabrych), Janco. Trener: Piotr Kobierecki.

Motor: Madejski - Bogacz, Wawszczyk, Cichocki, M. Król - Swędrowski, Duda, R. Król, Wójcik (64 Pakulski), Moskwik (60 Ceglarz) - Ropski (60 Świderski). Trener: Marek Saganowski.

Żółte kartki: Swędrowski

Sędziował: Marcin Bielawski (Katowice)

ZOBACZ TAKŻE

Madalina Pamfile - była partnerka piłkarza Górnika Łęczna. Z...

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie