Nowoczesna sala hybrydowa w SPSK1 w Lublinie. Będą tu operować chirurdzy naczyniowi

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Około 20 mln zł kosztowała nowoczesna sala operacyjna dla kliniki chorób naczyniowych przy ul. Staszica. Pacjenci mogą liczyć na europejskie warunki leczenia. Będą tu głównie operowane osoby z tętniakami aorty.

- Sala hybrydowa w klinice chirurgii naczyniowej to zupełna nowość. Jej przewaga nad zwykłą salą operacyjną polega m.in. na tym, że posiadamy najnowszej generacji angiograf ze stołem operacyjnym, który posiada wiele różnych funkcji. Począwszy od oszczędzania dawki promieniowania na pacjenta i operatorów. Sprzęt wyposażony jest w multum różnych oprogramowań, które umożliwiają sprawniejsze przeprowadzenie zabiegu. Najciekawsze jest nakładanie obrazów w 3D z wielu źródeł (tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego) i wykorzystanie ich jako „mapy drogowej” podczas zabiegów interwencyjnych, przez co zabieg jest krótszy i znacznie mniej inwazyjny dla pacjenta - wyjaśnia prof. Tomasz Zubilewicz, kierownik kliniki chirurgii naczyniowej SPSK1.

W urządzenie wbudowany jest też system do podawania dwutlenku węgla. Wyjaśnijmy, że klasyczną angiografię wykonuje się używając kontrastu, który jest nefrotoksyczny i część pacjentów, np. z cukrzycą, niewydolnością nerek nie mogła mieć wykonywanych zabiegów w obrębie kończyn dolnych. Teraz zamiast kontrastu lekarze mogą podać dwutlenek węgla, by uzyskać obrazowanie na wysokim poziomie.

Cała inwestycja kosztowała 20 mln zł razem z wyposażeniem. Sam angiograf kosztował ok. 6 mln zł.

- Jest to obecnie jedno z najlepszych takich urządzeń w Polsce. Śmiało można powiedzieć, że mamy salę operacyjną na poziomie europejskim. W porównaniu z zagranicznymi ośrodkami, w niczym im nie ustępujemy - dodaje prof. Zubilewicz.

W nowej sali operacyjnej lekarze wykonali już kilka zabiegów. Pierwszym z nich było wszczepienia stentgraftu aortalno-dwubiodrowego u pacjenta z objawowym tętniakiem aorty brzusznej. - Dzięki wyposażeniu tej nowoczesnej sali operacyjnej w wysokiej klasy sprzęt możliwe jest wykonywanie skomplikowanych operacji wewnątrznaczyniowych i hybrydowych w zdecydowanie lepszych warunkach wizualizacji. Głównie będziemy operować tu tętniaki piersiowo-brzuszne, gdzie wszczepiamy stentgrafty z odnóżkami. To najdroższe z procedur w chirurgii naczyniowej, przez NFZ wyceniane są na 180 tys. złotych. Drugą grupę będą stanowić pacjenci ze zwężeniem tętnic szyjnych. A trzecią - osoby z niedrożnością żył i malformacjami naczyniowymi - wylicza szef chirurgów naczyniowych.

Z sali hybrydowej będą korzystać także radiolodzy i chirurdzy ogólni. - Planujemy rozpoczęcie pracy zmianowej, aby maksymalnie wykorzystać ten nowy sprzęt. Dzięki temu będzie więcej operacji i skrócą się kolejki - mówi prof. Zubilewicz.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie