Open City 2013: Zagadka na lubelskich chodnikach

Paweł Franczak
Open City 2013: ...i przy ul. Balladyny Jacek Babicz
Mogłeś jej nie zauważyć, nadepnąć na nią i pójść dalej, ale ona tam wciąż jest - namalowana na chodniku niebieska linia. Od kilku dni widnieje przy kilku lubelskich ulicach, bez żadnych napisów, wyjaśnień. Skąd się wzięła? Co oznacza? Ot, zagwozdka...

Na pierwszą część linii natrafiliśmy na chodniku przy al. Kraśnickiej, na wysokości szpitala. Zapytani o nią przechodnie drapali się w głowy i robili zdziwione miny - nikt nie wiedział kto i po co ją namalował. Jest też m.in. na chodniku koło targu przy ul. Wileńskiej i schodach do amfiteatru przy ul. Balladyny oraz na Al. Racławickich, przy KUL.

Kreska nie wygląda jak oznaczenie miejsca przyszłych robót naprawczych. Jest zbyt starannie wykonana i bez typowych oznaczeń. Może to więc reklama? A może trzeba pójść tropem angielskiego określenia: "cienka niebieska linia", które w Anglii oznacza policję? W końcu stwierdziliśmy, że jeśli nikt tego nie rozumie, to musi to być sztuka współczesna. I słusznie.
Linia okazała się pracą warszawskiej artystki Anny Molskiej. Jest częścią rozpoczynającego się jutro festiwalu sztuki współczesnej Open City 2013, organizowanego przez Ośrodek "Rozdroża".

- To linia, która może dzielić lub łączyć całe miasto, w zależności od interpretacji, bo nawiązuje do naszego hasła "Uni-Ja, Uni-on" - mówi Barbara Wybacz, koordynatorka festiwalu Open City 2013. - Namalowana na chodnikach kreska ciągnie się aż do wzgórza Czwartek.

Dowiedzieliśmy się też, że kreska jest błękitna prawdopodobnie ze względu na fosforyzujące właściwości użytej farby. Linia będzie bowiem świecić w ciemności. Tylko prosimy, nie pytajcie nas "w jakim celu?".

Możesz wiedzieć więcej! Za to warto zapłacić: Raporty, analizy, gorące tematy

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dlink.

Co to ma być?! sztuka .... zgadzam się komentarzem z fragmentem "Niestety, mam wrażenie, że Open City to festiwal śmieci." Czy zadaniem sztuki jest szpecić chodniki? Przecież oczywiste, że farba nie zejdzie po miesiącu. I oczywiste, że nie zejdzie też od razu tylko będzie się brzydko ścierać. Kto poparł ten pomysł? Pozdrawiam artystów :))

Z
Zojka

Niestety, mam wrażenie, że Open City to festiwal śmieci. Ze wszystkich prac tylko dwie godne uwagi; granitowe rzeźby na placu zamkowym oraz ekspozycja na placu teatralnym. Reszta to śmieci i lekceważenie widza. A wyłożenie plastikiem podłogi w zabytku klasy zero czyli w Kaplicy Św. trójcy, to szczyt wszystkiego. Nie mogę pojąć, że konserwator na to pozwolił. Tarasewicz czaruje byle czym, a ktoś nam wciska, że to sztuka. Trzeba sobie powiedzieć wyraźnie, że KRÓL JEST NAGI!

B
Blob.

To ma chyba symbolizować kreskę dopalacza który trzeba niuchnąć żeby te mizerne aluzje pojąć.

P
Podpis.

Chyba już graficiarze są większymi artystami....

m
mm

taaaa....ciekawe czy gdybyś Ty namalował taką linię to by Ci uszło płazem...Polska: artyści mogą więcej...pokaż się na weselu u kogoś w trampkach, garniturze, koszuli wyciągniętej ze spodni, bez krawata, z szalikiem....Widzisz reakcje? a "artyści" mogą...i jeszcze wszyscy się zachwycają...Widzisz ten absurd? co miasto ma z tego, że ktoś namaluje na schodach niebieską linię? możesz wytłumaczyć??

n
nie ważne kto

właśnie dobrze że jest duzo artystów itd. bo miasto będzie więcej na siebie zarabiać

f
ff

kur... wszędzie tylko ci artyści sryści

L
Lublinianin

Kto to pozmywa? Przecież oszpecono lubelskie ulice.

M
MM

Ten miś otwiera oczy niedowiarkom i pokazuje, że potrafimy...

D
Dawoj

... po kpy.

L
Liberał

Czy za to mazanie zapłacił lubelski podatnik? Bo jeśli tak to mam bardziej oryginalne artystyczne pomysły np. użycie radnego/urzędnika-szkodnika jako pędzla (najlepiej z bujną czupryną) lub zapakowanie grupy ludzi żerujących na budżecie Lublina do wielkiej skarpety i wysłanie ich poleconym do Korei Północnej.

m
matuzalem

A w amfiteatrze przy Balladyny kiedy impreza i po ile bilety?

t
tropiciel

Może tropem namalowanej linii można trafić do siedziby ..."Niebieskiej linii".

Dodaj ogłoszenie