MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pani Maria z Bronowic skończyła 100 lat! Kiedy przyszła na zakupy, czekały na nią kwiaty i tort. Zobacz zdjęcia

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Urodzinowa niespodzianka dla pani Marii na targu na Bronowicach.
Urodzinowa niespodzianka dla pani Marii na targu na Bronowicach. Małgorzata Genca
Na świat patrzy z okien na lubelskich Bronowicach, gdzie mieszka od 65 lat. Ale to nie jest jedyna duża liczba w życiu pani Marii – we wtorek 11 czerwca skończyła 100 lat. I choć sama mówi, że czuje się z tym zupełnie normalnie, niezupełnie normalna była jej codzienna wizyta na targu. Na stałą klientkę czekały już kwiaty i tort.

Zdania co do tego, od jak dawna działa Rynek Bronowice przy ul. Krańcowej, są podzielone, ale jedno nie podlega dyskusji – nigdy wcześniej pracujące tam osoby nie urządzały urodzinowego przyjęcia niespodzianki dla swojej kończącej 100. urodziny klientki.

– Pracuję tu 30 lat i myślę, że pani Maria przychodzi tutaj dłużej. Zawsze obsługiwana jest bez kolejki. Z racji wieku i dlatego, że pani Marysia jest bardzo miłą osobą, bardzo pozytywną, nigdy się na nic nie skarży. Ma tak światły umysł, że w tym wieku to rzadkość – mówi jedna z pracowniczek targu, Agnieszka Karpiel, prezeska Stowarzyszenia Kupców Rynek Bronowice.

Pani Maria zakupy robi samodzielnie, czasami w towarzystwie opiekunki, ale nigdy nie daje jej się wyręczać. Jednym z jej codziennych zakupów jest chleb sitkowy, który osoby sprzedające zawsze dla niej odkładają.

– Stale się tu pojawiam, wszystko tu kupuję. W tym wieku nie nadaję się do zakupów gdzie indziej. Sama prowadzę dom. Do innych sklepów nie chodzę – mała jestem, a muszę wysoko chodzić, więc mi niewygodnie – uśmiecha się pani Maria. – Tutaj przyjdę i wszystko mi podadzą.

– Znam panią Marysię 20, może 25 lat. Zawsze przychodziła, siadała koło mnie i żeśmy rozmawiały, zawsze uśmiechnięta, wesoła, nigdy nie narzekała. Prawda, babciu? Nigdy nie narzekałaś – mówi do jubilatki pani Danuta, organizatorka urodzinowego zamieszania.

– Bo nie wolno narzekać – odpowiada jej pani Maria. I zachęcona przez znajomą opowiada historię o tym, jak jej przychodnia myślała, że już nie żyje. – Byłam zapisana, ale nie chodziłam do lekarzy. Po kilku latach przyszła pielęgniarka środowiskowa, więc pytam: co panią tu do mnie przyniosło? A ona mówi: bo kartoteka jest, a nie ma pacjentki. To zaczęłam chodzić, żeby mi wszystkie badania porobili. Dla mnie to była nowość, wcześniej raczej po lekarzach nie chodziłam.

Pracowniczki targu przygotowały dla pani Marii niespodziankę. Był bogato przystrojony tort, dużo kwiatów i innych urodzinowych upominków. Na pytanie o to, jaki jest jej sekret długowieczności, odpowiada od razu.

– Łaska boża – zapewnia pani Maria. – Dla mnie łaska boża. Tak pan Bóg dał, że tyle lat żyję, mogę tylko podziękować.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski