Paweł Sasin (Górnik Łęczna): Nasza gra ruszyła do przodu

KK
Paweł Sasin (w środku) nieprzerwanie gra w Górniku od 2013 roku
Paweł Sasin (w środku) nieprzerwanie gra w Górniku od 2013 roku fot. Łukasz Kaczanowski
Rozmawiamy z Pawłem Sasinem, doświadczonym obrońcą Górnika Łęczna, który w sobotnim meczu ze Zniczem Pruszków pełnił rolę kapitana zielono-czarnych. Defensor nie był jednak zadowolony po ostatnim gwizdku, ponieważ jego zespół tylko zremisował 2:2.

Czujecie niedosyt po ostatnim spotkaniu?
Na pewno duży niedosyt. Znów zbyt łatwo straciliśmy gole. Można powiedzieć, że w pierwszej połowie mieliśmy kontrole nad meczem i stworzyliśmy dwie stuprocentowe sytuacje bramkowe, ale nic nie chciało wpaść. Wyszliśmy na drugą połowę i dostaliśmy bramkę "z niczego". Udało się strzelić dwa gole, ale dwa też straciliśmy, a nie możemy tak łatwo tracić bramek u siebie. Cóż, straciliśmy dwa punkty, ale mam nadzieję, że w następnych meczach je odrobimy. Myślę, że promyk nadziei jest taki, że nasza gra ruszyła do przodu. Widać było, że te akcje się zazębiały. Musimy jeszcze popracować nad całą grą defensywną, bo potencjał w ataku mamy duży.

Przeciwko Zniczowi wystąpiłeś na lewej stronie obrony. Jak się grało z Patrykiem Szyszem na jednej flance?
Nie mnie to oceniać. To zadanie dla trenerów i kibiców. Nie ma co ukrywać, że dawno nie grałem. Wskoczyłem do składu, ale szkoda, że nie sięgnęliśmy po zwycięstwo. Nie jestem zadowolony, bo liczy się gra całego zespołu i szkoda, że dzisiaj zremisowaliśmy.

Wróciłeś do składu po dłuższej przerwie. Jak się czułeś na boisku?
Fizycznie nie było najgorzej. Myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej, jeśli będę dostawał szanse. Czy gram ja, czy ktoś inny, to naprawdę liczy się dobro drużyny. Wiemy w jakiej ostatnio byliśmy sytuacji. Nie ma co ukrywać, że nasza gra była mizerna i nie zdobywaliśmy punktów. Mam nadzieję, że teraz to wszystko jakoś ruszy. Przy okazji chciałem podziękować trenerowi Wójcikowi za pracę, którą tu włożył. Wiadomo, że te wyniki może nie były do końca takie jak wszyscy tu wokół oczekiwali, w tym my sami. Jako jeden ze starszych zawodników w drużynie i kapitan w ostatnim meczu dziękuję trenerowi w imieniu drużyny za wspólny czas. Życzymy mu także powodzenia w dalszej karierze.

Jak wyglądał ostatni tydzień po odejściu trenera Wójcika?
Zajęcia prowadził Sławek Nazaruk, czyli trener, który jest tu cały czas i wie jak to wszystko wygląda od podszewki. Co można zrobić w ciągu tygodnia czy też pięciu dni? Wiadomo, że trener porobił roszady, ale nie możemy być zadowoleni, bo nie wygraliśmy. Przed nami tydzień pracy przed kolejnym meczem w Tarnobrzegu.

Trudno już chyba zliczyć, która to już zmiana trenera odkąd jesteś w Górniku. To chyba nie jest komfortowa sytuacja?
Na pewno. Jak nie ma wyników, to zmienia się trenera. Tak to jest w piłce nożnej. My też musimy uderzyć się w pierś. Przeżyłem tu trochę zmian trenerów, ale to my wychodzimy na boisko i gramy. Trener może nakreślić nam, co mamy robić, a my musimy to wykonać. Nie wiem, jak to będzie dalej wyglądać, czy będzie nowy trener czy głównym szkoleniowcem pozostanie Sławek. To nie od nas zależy, dlatego musimy po prostu wychodzić na mecze i robić wszystko, żeby Górnik wygrywał, a nasza gra wyglądała coraz lepiej.

Teraz pora na przełamanie w Tarnobrzegu?
Zawsze wychodzimy po to, żeby wygrywać. Wciąż powtarzam, że mamy duży potencjał w drużynie. Musimy tylko odblokować nasze głowy. Przeciwko Zniczowi pokazaliśmy w kilku akcjach, że potrafimy fajnie grać. Chcemy, żeby ludzie przychodzili na stadion i dlatego oprócz zwycięstw chcemy grać efektownie, żeby ściągnąć jak najwięcej kibiców.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbychu

Górnik na duży potencjał aby spaść do 3 ligi

k
kibic od lat 80-tych

POTENCJAŁ - ulubione słowo polskiej piłki nożnej. Górnik ma potencjał - 2 spadki, Wisła ma potencjał - 2 spadki, Motor ma potencjał - już 4 lata, reprezentacja ma potencjał, Legia ma potencjał - szczególnie z Luksemburgiem. Kur.... ile tego potencjału??? A wyników zero

Dodaj ogłoszenie