Piłka ręczna: W weekend w hali Globus rozgrywany będzie Final Four Pucharu Polski

Krzysztof Nowacki
Weekend upłynie w Lublinie pod znakiem piłki ręcznej. Przez dwa dni hala Globus będzie miejscem finałowej rywalizacji o Puchar Polski kobiet, z udziałem czterech zespołów: SPR Lublin, Łączpolu Gdynia, Politechniki Koszalińskiej i Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Przy okazji Final Four własny turniej rozegrają zespoły młodzieżowe: Roxa Lublin, Łukovia Łuków, KMKS Kraśnik i Bursa Puławy.

Finał Pucharu Polski składa się z dwóch meczów półfinałowych oraz ze spotkań o trzecie i pierwsze miejsce. Pary półfinałowe zostały ustalone w wyniku losowania i lubelskim szczypiornistkom los przydzielił Politechnikę Koszalińską. - W lidze ledwo z nimi wygraliśmy u siebie, a na wyjeździe był remis. Koszalin jest zespołem, który od wielu lat gra jednym składem, więc zawodniczki są ze sobą zgrane. Sporo bramek rzucała ostatnio Tatiana Bilenia (w dwóch meczach 1/8 play-off przeciwko Ruchowi Chorzów zdobyła w sumie 20 bramek - red.) i czeka nas trudny mecz - twierdzi trener Edward Jankowski.
Mecz z Politechniką rozpocznie się w sobotę o godzinie 17. W drugim półfinale (godz. 19.15) Łączpol Gdynia zagra z Piotrcovią Piotrków. W niedzielę zwycięzcy półfinałów zmierzą się w meczu finałowym (g. 14.30), natomiast pokonani zagrają o trzecie miejsce (godz. 12). Wczesne godziny niedzielnych spotkań wynikają z ustaleń z telewizją Polsat Sport, która pokaże finał na żywo.
Związek Piłki Ręcznej w Polsce przeznaczył na nagrody 100 tysięcy złotych. Połowę tej kwoty otrzyma zwycięzca Pucharu Polski. Finalista dostanie 25 tysięcy, trzeci zespół 15 tysięcy, a czwarty 10 tysięcy złotych.
Przygotowania do turnieju utrudniło zgrupowanie reprezentacji Polski, na które wyjechały cztery piłkarki SPR: Anna Baranowska, Alina Wojtas, Agnieszka Kocela i Małgorzata Stasiak. Dodatkowo Valentina Nestsiaruk była na kadrze Białorusi. Trener został tylko z dziewięcioma piłkarkami. - W najlepszej sytuacji jest Koszalin, który nie miał ani jednej zawodniczki na kadrze i trenował w pełnym składzie. Dzięki temu mógł się spokojnie przygotować do turnieju - podkreśla szkoleniowiec.
Lubelska drużyna w czasie nieobecności kadrowiczek rozegrała dwa sparingi, z pierwszoligowymi piłkarkami z Pruszkowa oraz z lubelskimi juniorami. - Więcej korzyści mieliśmy z meczu z chłopakami. Byli lepsi, silniejsi i szybsi niż drużyna z Pruszkowa, z którą jedynym elementem, który mogliśmy przećwiczyć, było bieganie do kontry - twierdzi Jankowski.
Po turnieju organizatorzy wybiorą MVP Final Four oraz najlepszą siódemkę zawodów.

***
Organizatorzy turnieju Final Four przygotowali dwa rodzaje wejściówek - jednodniowe i dwudniowe. Bilety na dwa mecze jednego (dowolnego) dnia kosztują: 15 zł normalny, 10 zł ulgowy oraz 25 zł bilet VIP. Natomiast wejściówki dwudniowe na wszystkie mecze kosztują: 25 zł normalny, 15 zł ulgowy i 35 zł VIP. Bilety ulgowe przysługują młodzieży szkolnej, studentom do 26. roku życia, klubowi kibica lubelskiej siódemki oraz emerytom i rencistom.
Za darmo na turniej wejdą grupy zorganizowane. Wcześniej muszą tylko powiadomić klub o swoim przyjeździe.
Turniej drużyn młodzieżowych rozgrywany będzie przed spotkaniami o Puchar Polski. W sobotę o godz. 14 zagrają Łukovia Łuków z KMKS Kraśnik, a godzinę później Roxa Lublin z Bursą Puławy. W niedzielę mecz o trzecie miejsce rozpocznie się o godz. 9, a finałowe spotkanie o godz. 10. Po jego zakończeniu nastąpi wręczenie nagród oraz wybór MVP i najlepszej siódemki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie