MKTG SR - pasek na kartach artykułów

„Piłkarskie Orły” – Lubelszczyzna. Kacper Łukasiak wiosną rozwinął w Górniku skrzydła

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Kacper Łukasiak świetnie rozpoczął 2024 rok)
(Kacper Łukasiak świetnie rozpoczął 2024 rok) fot. Górnik Łęczna/gornik.leczna.pl
W styczniu Górnika Łęczna przejął Słowak Pavol Staňo. Jednym z graczy, na których mocno postawił jest 20-letni pomocnik, Kacper Łukasiak. Każdy z dziewięciu wiosennych meczów zielono-czarnych rozpoczynał w pierwszym składzie. Odwdzięczył się trzema golami. Na siedem kolejek przed końcem Fortuna 1. Ligi łęcznianie zajmują czwarte miejsce (strefa barażowa w walce o awans).

Z rezerwowego gracza jesienią na wiosnę stałeś się etatowym zawodnikiem pierwszego składu. Ostatnie miesiące mocno cię rozwinęły piłkarsko?
Faktycznie w pierwszej rundzie byłem przede wszystkim rezerwowym. Teraz natomiast wszystkie mecze zaczynam w wyjściowej jedenastce. Moja sytuacja na pewno zatem odmieniła się diametralnie. Myślę, że zrobiłem w tym czasie krok do przodu.

Nie sposób nie zapytać o trenera Pavola Staňo. Zaufanie, którym cię obdarzył sprawiło, że sam również bardziej uwierzyłeś w swoje umiejętności?
Kiedy wierzy we mnie trener i ja to czuję, to moja pewność siebie na pewno rośnie. Nie pozostaje mi nic, jak tylko podziękować mu za to wsparcie i zaufanie na boisku, wykorzystując swoją szansę.

Zostałeś piłkarzem marca w klubie. Od początku 2024 roku zdobyłeś natomiast już trzy bramki. Którą z nich wspominasz najmilej?
Myślę, że bramkę z derbowego meczu z Motorem. W końcu okazała się bramką na wagę remisu (1:1 – przyp. red.). Radość kibiców pamiętam do dzisiaj. Bez wątpienia zatem tego gola wspominam najlepiej.

Za wami seria trzech zwycięstw z zespołami niżej notowanymi (Resovią, Podbeskidziem Bielsko-Biała i Zagłębiem Sosnowiec), a przed wami starcie z liderem – Lechią Gdańsk (sobota, stadion w Łęcznej, godzina 17:30). To rywal, który tak naprawdę zweryfikuję waszą formę?
Czeka nas ciężki mecz, bo Lechia jest mocnym zespołem, który ma swoje atuty. My się jednak nie boimy. Wyjdziemy na boisko, aby pokazać się z jak najlepszej strony naszym kibicom i dać im powody do radości.

Im bliżej końca sezonu, tym emocje są większe?
Myślę, że tak. Kolejek coraz mniej, a tabela w górnej połowie jest mocno ściśnięta. Trzeba wygrywać, łapać kolejne punkty i walczyć o nasz cel.

Zwycięstwo w sobotę może być ostatnią szansą, aby powalczyć o miejsca 1-2. Wątki związane z tabelą poruszacie w zespole czy na matematyce się raczej nie skupiacie?
Nie skupiamy się na takich rzeczach i nie wybiegamy też zbyt daleko w przyszłość. Myślimy tylko o najbliższym spotkaniu ligowym, o tym, żeby wykonać w nim dobrą robotę. Zawsze chcemy grać jak najlepiej i zawsze chcemy zdobywać trzy punkty.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jagiellonia mistrzem Polski. Feta i kibice w centrum miasta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski