Płonie las w pobliżu nieczynnej elektrowni w Czarnobylu. Czy radioaktywny dym dotrze po Polski?

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Головне управління ДСНС України у м.Києві/MilitaryAviation.in.UA/Андрій Ватолін
Udostępnij:
Od prawie dwóch tygodni trwa gaszenie pożarów w sąsiedztwie byłej elektrowni w Czarnobylu. To blisko 440 km od polskiej granicy i 520 km od Lublina. - Mamy do czynienia z zupełnie innym zjawiskiem niż w 1986 r. - wyjaśnia naukowiec.

Alarmujące doniesienia z Ukrainy. Według tamtejszych mediów ogień dotarł już do miasta Prypeć i zbliża się do sarkofagu, który przykrywa szczątki reaktora. Według różnych doniesień, płomienie znajdują się już ok. 500 km od konstrukcji i 2 km od składu z odpadami promieniotwórczymi.

- Sytuacja jest krytyczna. Strefa płonie. Miejscowe władze meldują, że wszystko jest pod kontrolą, ale w rzeczywistości ogień gwałtownie obejmuje nowe terytoria - napisał na Facebooku Jarosław Jemelianenko, prezes Stowarzyszenia Czarnobylskich Przewodników. Walka z pożogą trwa od 4 kwietnia.

- Trwające od 4 kwietnia pożary lasów wokół elektrowni w Czarnobylu na Ukrainie nie mają wpływu na sytuację radiacyjną w Polsce. Wskazania ze stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych nie odbiegają od normy i nie wskazują na pojawienie się izotopów promieniotwórczych - uspokajał w poniedziałek Grzegorz Świszcz, zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

- Zgodnie z informacjami przekazanymi dziś przez stronę ukraińską, obecnie nie występują już obszary objęte otwartym ogniem, choć cały czas trwa akcja gaśnicza związana z gaszeniem tlącej się ściółki. Strona ukraińska podaje również, że nie ma zagrożenia dla czarnobylskiej elektrowni jądrowej oraz miejsca przechowywania wypalonego paliwa jądrowego - poinformował we wtorek dr Łukasz Młynarkiewicz, który pełni obowiązki prezesa Państwowej Agencji Atomistyki.

Prof. Andrzej Komosa z Katedry Radiochemii i Chemii Środowiskowej Instytutu Nauk Chemicznych UMCS uważa, że lublinianie nie powinni się obawiać pożaru w Czarnobylu. - Od katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu minęły 34 lata. To wystarczy, żeby rozpadowi uległa połowa najgroźniejszych pierwiastków promieniotwórczych cez-137 i stront-90. One stopniowo przenikają w głąb gleby, około 1 cm na rok i ulegają rozproszeni. O pewnym zagrożeniu z powodu unoszących się pyłów mogą mówić co najwyżej osoby przebywające około kilkudziesięciu kilometrów od miejsca pożaru - zastrzega naukowiec.

Od tragedii do atrakcji turystycznej
Do awarii jednego z reaktorów czarnobylskiej elektrowni doszło 26 kwietnia 1986 roku. Eksplozja i późniejszy pożar spowodował wyniesienie do atmosfery izotopów promieniotwórczych. Bezpośrednio od awarii zginęło ponad 60 pracowników elektrowni i strażaków, którzy gasili pożar. Izotopy z rdzenia reaktora wyparowały na wysokość kilkunastu kilometrów i rozprzestrzeniły się po Europie i nie tylko. Precyzyjna aparatura wychwytywała pojedyncze atomy prawie na całym świecie. Skażenie dość szybko się zmniejszyło. Po roku – dwóch sytuacja w Polsce wróciła do poziomu sprzed awarii.

Z obszaru do 30 km od elektrowni wysiedlono całą zamieszkującą tam ludność. 34 lata od tego wydarzenia w sąsiedztwie reaktora i w opustoszałym mieście Prypeć oprowadzane są wycieczki. W sąsiedztwie reaktora skażenie nadal jest podwyższone, ale dla mieszkańców Polski nie stanowi już zagrożenia.

W Prypeci czas zatrzymał się 35 lat temu. Właśnie wtedy, 26 kwietnia 1986 roku, doszło do największej w historii katastrofy jądrowej. W wyniku wybuchu, do którego doszło elektrowni jądrowej w Czarnobylu i rozprzestrzenienia się substancji promieniotwórczych, zarządzono ewakuację pobliskiego miasta - Prypeci. Mieszkańcom powiedziano, że wyjeżdżają na trzy dni. Jak się później okazało, opuścili swoje domy już na zawsze. Jak dziś, 35 lat po katastrofie, wygląda słynne miasto duchów? Zobaczcie zdjęcia!

35. rocznica wybuchu elektrowni w Czarnobylu. Tak wygląda op...

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie