Porażka piłkarzy ręcznych Azotów Puławy na początek rywalizacji w Pucharze EHF. W Lublinie lepsi byli Duńczycy z GOG

Krzysztof NowackiZaktualizowano 
Na początek fazy grupowej Pucharu EHF piłkarze ręczni Azotów przegrali w lubelskiej hali Globus z duńskim GOG Handbold 28:31. Zespół z Puław praktycznie cały mecz musiał odrabiać straty, ale nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. A już w środę Azoty zagrają na parkiecie głównego faworyta tych rozgrywek, niemieckiego THW Kiel.

Azoty Puławy – GOG Handbold 28:31 (12:13)
Azoty: Koszowy, Bogdanow – Podsiadło 6, Jarosiewicz 6, Panic 3, Matuic 3, Skrabania 2, Prce 2, Kaleb 1, Rogulski 1, Masłowski 1, Kasprzak 1, Seroka 1, Grzelak, Titow. Kary: 8 min. Trener: Bartosz Jurecki
GOG: Erevik – Jakobsen 9, Moller 6, Andersen 5, Eriksen Hald 3, Laerke 2, Rikhardsson 2, Pujol 2, Lindenchrone Andersen 1, Jorgensen 1, Bergendahl, Larsen, Gidsel, Clausen, Mikkelsen. Kary: 8 min. Trener: Nicolej Krickau
Sędziowali: Dzmitry Nabokau i Siarhei Kulik (Białoruś); Widzów: 2900

Występujący w roli gospodarza szczypiorniści Azotów (mała hala w Puławach nie spełnia wymogów Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej) mieli wymarzony początek. Wynik spotkania otworzył dwoma trafienia z drugiej linii Paweł Podsiadło, a w bramce szybko pierwszą udaną interwencję zaliczył Walentyn Koszowy.

Duńczycy na pierwszą swoją bramkę czekali do czwartej minuty, ale gdy zaczęli już trafiać, to zdobyli cztery gole z rzędu. W 11. minucie GOG prowadziło 6:3, a w 14. minucie już czterema trafieniami (8:4).

- Wiedzieliśmy, że drużyna z Danii gra bardzo szybko i konsekwentnie, a piłka w ataku pozycyjnym im nie przeszkadza. Było widać, że każdy z zawodników jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie – twierdzi trener Bartosz Jurecki.

W pierwszym kwadransie puławianie popełnili aż pięć błędów technicznych, które napędzały tylko grę rywala. Niewiele więc mogła pomów nawet niezła postawa w bramce Koszowego. Azotom udało się jednak złapać w końcu drugi oddech i po bramkach Jerko Matulica (z rzutu karnego) i Piotra Masłowskiego zmniejszyli nieco straty. Puławianie mieli jeszcze szansę na trzecią bramkę z rzędu, ale tym razem Matulic nie dał rady pokonać golkipera GOG z linii siedmiu metrów.

W 20. minucie był jednak już remis 9:9 (trzy kolejne bramki zdobyli Piotr Jarosiewicz oraz dwukrotnie Podsiadło). Wprawdzie gospodarze nie zdołali wyjść na prowadzenie, ale minimalnie przegrana pierwsza połowa (12:13) dawała nadzieje na lepszy wynik po przerwie.

Tak się nie stało, a Duńczycy powoli budowali coraz większą przewagę. W 37. minucie wynosiła ona trzy bramki (17:14), a w 40. min. cztery (20:16). Minutę później Vadim Bogdanow obronił najpierw karnego, a następnie zatrzymał rywali w ataku pozycyjnym i wyprowadził szybką kontrę, którą na bramkę zamienił Adam Skrabania. W 51. min. Azoty przegrywały 22:25 i wciąż liczyły się w grze.

- Jeżeli chodzi o nas, to idziemy do przodu. Myślę, że dzisiaj zagraliśmy dobre zawody. W końcówce spotkania brakowało trochę konsekwencji w obronie. Nie zawsze się dogadaliśmy, kto ma kryć obrotowego. W drugiej połowie lepiej też zagrał w bramce Ole Erevik – uważa Jurecki.

Polski zespół miał jednak za mało atutów w ataku. Po serii udanych akcji pojawiały się błędy. Z kolei w obronie puławianie nie potrafili w drugiej połowie zatrzymać skrzydłowego GOG, Frederika Andersena.

- Jesteśmy zadowoleni z pobytu w Lublinie i z naszej gry – podsumował trener GOG, Nicolej Krickau. - Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, doceniając szczególnie przewagę warunków fizycznych drużyny z Puław. Nasza uwagę skupiliśmy przede wszystkim na Pawle Podsiadło i Marko Panicu. Zagraliśmy nieźle. Może nie było idealnie, ale dobrze. Jesteśmy więc zadowoleni z początku w Pucharze EHF – dodał szkoleniowiec Duńczyków.

- Mogę pochwalić chłopaków za walkę i za zaangażowanie. Szkoda, że przegraliśmy, bo publiczność była wspaniała. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach damy im radość w postaci punktów – powiedział Bartosz Jurecki.

W środę Azoty zagrają na wyjeździe drugi mecz w Pucharze EHF. Tym razem ich przeciwnikiem będzie słynne niemieckie THW Kiel.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Porażka piłkarzy ręcznych Azotów Puławy na początek rywalizacji w Pucharze EHF. W Lublinie lepsi byli Duńczycy z GOG - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gosc

Jak można wygrać mecz ,10 błędów technicznych +3 pudła z karnych?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3