Portrety wydrapane. Filmy Anny Baumgart w Galerii Labirynt

Sylwia Hejno
Kadr ze "Świeżych wiśni". Film poruszał problem kobiet  zmuszanych do prostytucji podczas II wojny i odmawiania im  statusu ofiary
Kadr ze "Świeżych wiśni". Film poruszał problem kobiet zmuszanych do prostytucji podczas II wojny i odmawiania im statusu ofiary materiały Galerii Labirynt
Na wystawie "Nie pamiętam, wyobrażam sobie" Anny Baumgart Galeria Labirynt zaprasza nas na seans. Uwaga, to coś więcej niż kino.

Dlaczego właściwie chodzimy do kina? Jeden z jego teoretyków, Christian Metz, tłumaczy, że budzi się wówczas w nas dziecko, zauroczone obrazkami i chcące, aby opowiadać mu baśnie.

Anna Baumgart, artystkasztuki krytycznej i feministycznej, swój pierwszy film nakręciła w 1997 roku. Po latach mawiała, że dopiero on ją wyzwolił. Twórczyni, która w swoich pracach staje się autorką "donosu na kulturę", posługuje się jednocześnie głównym jej orężem, czyli obrazem.

"Baśń" o kobietach w tej kulturze wedle Anny Baumgart pełna jest cierpienia, skrytej przemocy, nieprzepracowanej historii i autodestrukcji. Postać kobiety histeryczki czy ekstatyczki (w nawiązaniu do pracy "Ekstatyczki, histeryczki i inne święte") także jest znacząca, bo, jak przyznała w jednym z wywiadów, taka kobiecość, histeryczna i ekspresyjna, jest czymś społecznie zabronionym. Dla "wyrównania rachunków" bohaterki krzyczą, cierpią, ranią swoje ciała na filmach.

Iwona Kurz w swoim tekście, towarzyszącym wystawie, zwraca uwagę na pewien paradoks: "Filmowe i telewizyjne obrazy historii uniemożliwiają jakiekolwiek działanie. Zadaniem sztuki jest działanie prowokować". Być może w tej pozornej bierności filmowego obrazu tkwi największa siła przekazu prac Anny Baumgart. Ponieważ dotykają one także problemów kobiet na tle historii ("Świeże wiśnie") tytułowe powiązanie pamięci i wyobraźni również nie pozostaje niewinne. Wyobraźnia jako coś mocniejszego od pamięci odwołuje się do naszej empatii i potrafi beznamiętną pamięć uzupełnić o to, co było dotychczas wstydliwie przemilkiwane. Tykającą bombą dla naszej codzienności może być figura dawnej obozowej prostytutki i przykładna matka na skraju załamania nerwowego, schowana w domowym zaciszu.

Anna Baumgart "Nie pamiętam, wyobrażam sobie", galeria Labirynt, ul. Popiełuszki 5, do 29.12

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie