Powstanie warszawskie w halucynogennym kanale

Sylwia Hejno
Kanał Leszka Lewandowskiego tworzy iluzję nieskończoności.
Kanał Leszka Lewandowskiego tworzy iluzję nieskończoności. Małgorzata Genca
W korytarzu kamienicy przy ulicy Złotej wyrasta z ziemi niewielka studzienka - ma około 50 cm wysokości. Jedno spojrzenie do środka, a w dół rozciąga się niesamowity, nieskończony tunel oświetlony rzędem lamp.

Łatwiej uwierzyć, że ktoś wykopał przejście setki metrów w dół niż że to złudzenie.

Przygodę ze światłem i przestrzenią Leszek Lewandowski rozpoczął w latach dziewięćdziesiątych. Pochodzi ze Świerklańca na Śląsku i eksperymentował z jego eksportowym surowcem. Wybierał sadzę z kominów i usypywał z niej kształty. Tworzył instalacje z użyciem węglowego miału. - Odkryłem, że ten proch fantastycznie błyszczy wszystkimi kolorami. Ale tylko gdy jest świeży. Po tygodniu szarzeje. To był dla mnie jakiś symbol tego, że z materii coś ulatuje - opowiada.

Potem zaczął używać luster jako symbolu złudzenia i dezorientacji w przestrzeni. Obrazy-kalejdoskopy miały zasiać w widzach niepokój, przekonanie o tajemnicy świata, którego nie można uporządkować. Rezultat podobny do odurzenia uzyskiwał za pomocą trików, jak na przykład z ogromną, kręcącą się z odpowiednią prędkością spiralą.

- Latami gromadziłem z różnych źródeł wszystko to, co może powodować zawrót głowy. Oczywiście bez chemii - mówi.

W jego "Pokoju zwierzeń" z 2002 roku widz faktycznie potrzebował ustawionej w centrum pomieszczenia kozetki. Po piętnastosekundowym wpatrywaniu się w zataczające koła linie, miał wrażenie, że ściany i podłoga się poruszają.

Kolejną dawkę halunów Leszek Lewandowski zafundował publiczności dzięki "Dream Machine". Była to tuba ze specjalnymi otworami do zaglądania, wewnątrz której pulsowało różnokolorowe światło z przesuwającymi się po ścianach prostokątami i kwadratami.

Lubelska instalacja "Kanał" prezentowana na festiwalu Open City powstała z myślą o wystawie "Polska-Niemcy 4:6". Podobnie jak inne prace tego artysty wskazuje na względność widzenia i nieprzystawalność obrazu do rzeczywistości. Fikcyjny wymiar przestrzeni uzyskał dzięki konstrukcji z luster. Tym razem do warstwy artystycznej dochodzi wątek historyczny. Zejście do podziemia po metalowych obręczach nawiązuje do dziejów powstania warszawskiego. - Poprawność może być polityczna, a sztuka powinna być wolna od takich ograniczeń - uważa.

Festiwal Open City, Leszek Lewandowski, Kanał, ul. Złota 2, do 20 lipca

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie