Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Prezydent Puław wybiera areszt zamiast grzywny. "Wyrok jest absurdalny, bezduszny i bezsensowny"

OPRAC.:
Aleksandra Szymczak
Aleksandra Szymczak
profil na Facebook/Paweł Maj – Prezydent Miasta Puławy
Paweł Maj, prezydent Puław zapowiedział, że nie zamierza zapłacić nałożonej na miasto przez sąd grzywny w wysokości 5 tys. zł. W takiej sytuacji kara może zostać zamieniona na 5 dni aresztu. Wszystko przez spór o hałas na orliku.

W środę (24 stycznia) na Facebooku prezydent Puław Paweł Maj, przekazał, że Sąd Okręgowy w Lublinie nałożył na miasto 5 tys. zł grzywny za naruszenie zakazu sądowego dotyczącego korzystania ze szkolnego orlika przy SP nr 4 przez mieszkańców i dzieci spoza szkoły.

– Sprawa ciągnie się od 2018 r. kiedy to okazało się, że sąd bez zbadania poziomu hałasu, na podstawie relacji jednego małżeństwa zakazał korzystania z boisk przy SP nr 4 osobom, które nie są uczniami tej szkoły, w tym osobom dorosłym i klubom sportowym – narysował historię sprawy Maj.

Jak przekazał prezydent, to z inicjatywy urzędu zostały przeprowadzone czynności, które miały na celu rozwiązanie skarg.

– Wtedy to, obejmując świeżo urząd prezydenta zmierzyłem się z wyrokiem sądu wydanym jeszcze za mojego poprzednika. Zleciliśmy ekspertyzy akustyczne, wykonaliśmy profesjonalny ekran akustyczny o długości 64 m za sumę ponad 240 tys. zł Przeciwników dziecięcej pasji i aktywności sportowej jego montaż jednak nie zadowolił. Twierdzą, że zasłania im widok, szkodzi swobodnemu przepływowi powietrza, itp. Zgłosili sprawę do WSA w Lublinie, a obecnie sprawa toczy się przed NSA.

Po tych działaniach orlik został ponownie udostępniony do użytku. Jednak "bój o ciszę" nadal trwa.

– Małżeństwo ponownie zgłosiło tę sprawę do sądu wnioskując o ukaranie nas grzywną w wysokości 15 tys. zł. Sąd Rejonowy w Puławach oddalił ich wniosek i nie zgodził się z tym, że Miasto narusza zakaz sądowy – napisał na Facebooku Maj.

Prezydent poinformował, że 29 grudnia 2023 roku Sąd Okręgowy w Lublinie nałożył na Miasto Puławy grzywnę wysokości 5 tys. zł.

– Grzywna, w przypadku jej niezapłacenia, zostanie zamieniona na 5 dni aresztu wobec osoby reprezentującej Miasto - Prezydenta Miasta Puławy, licząc 1 dzień aresztu za 1000 zł grzywny – podkreślił prezydent.

Dodał, że wydane przez sąd postanowienie jest prawomocne i nie można się od niego odwołać.

Zdaniem prezydenta wyrok jest „absurdalny, bezduszny i bezsensowny”.

– Dlatego już dziś mogę powiedzieć, że Miasto tej grzywny nie zapłaci. Jestem gotowy, by pójść do aresztu – zapowiedział.

Jak podał, każde ponowne wykorzystanie boiska przez osoby spoza szkoły, np. przez rodziców czy dzieci uczące się w innych szkołach, może skutkować tym, że Miasto będzie zmuszone zapłacić kolejne grzywny.

– Terroryzowanie dzieci i młodzieży, a także mieszkańców Włostowic przez jedno małżeństwo będzie trwało nadal, które za punkt honoru postawiło sobie zwalczanie każdej aktywności na boisku szkolnym. Zatrważające jest to, że można zamieszkać w sąsiedztwie szkoły i mieć pretensje, że nieopodal bawią się i biegają dzieci. Jeszcze bardziej szokujące jest to, że takie zachowanie jest popierane przez sąd, który chroniąc „spokój” dwóch mieszkańców, całkowicie pomija zdrowie i radość dzieci, które nie będąc niczemu winne, najbardziej ucierpią na tym wyroku i zakazie korzystania z boisk – grzmi Maj.

Paweł Maj zapowiada, że zarówno jego, jak i urząd miasta czeka "dalszy bój o normalność".

– Jest to symbol naszych absurdalnych czasów, gdy aferzyści, złodzieje i bandyci chodzą wolni, a za umożliwienie dzieciom aktywnego spędzenia czasu na boisku, umożliwienie im odejścia od tabletów i telefonów, karze się grzywną lub aresztem – podsumował gorzko prezydent.

W rozmowie z PAP Paweł Maj potwierdził swoją deklarację z mediów społecznościowych. Radca prawny Urzędu Miasta w Puławach Ernest Stolar przekazał, że w ciągu najbliższych dni urząd powinien otrzymać wezwanie do zapłaty grzywny.

– Od tego momentu będziemy mieć prawdopodobnie 30 dni na jej uiszczenie. Gdy nie zapłacimy grzywny w terminie, to automatycznie zostanie zamieniona na areszt. Następie sąd zwraca się do komornika z poleceniem wykonania kary aresztu. Na pewno będziemy powiadomieni o wszystkim pisemnie. Myślę, że cała ta procedura może potrwać ok. 2-3 miesięcy – przekazał Stolar.

Paweł Maj informował wcześniej, że ma zamiar ponownie startować na prezydenta Puław w kwietniowych wyborach samorządowych.

PAP/Facebook

od 7 lat
Wideo

echodnia.eu Adam Michcik jak oddać ważny głos - na region

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski