Prezydent Żuk chwali się, że posadzi tysiąc drzew na 700-lecie Lublina

Małgorzata Szlachetka
W ostatnim czasie miasto zasadziło nowe drzewa m.in. wzdłuż ulic Filaretów i Jana Pawła II
W ostatnim czasie miasto zasadziło nowe drzewa m.in. wzdłuż ulic Filaretów i Jana Pawła II materiał UM Lublin
Magistrat podsumował swoje działania w sprawie zieleni. Poinformował też, jakie są plany w tej kwestii. Nie zabrakło wątku kontrowersyjnych wycinek.

Jak zapowiedział wczoraj prezydent Krzysztof Żuk, w centrum Lublina drzewa mają się pojawić przy ulicach: Kołłątaja, Peowiaków, Kościuszki, Krakowskie Przedmieście i Chopina. Być może przybędzie lip wzdłuż ul. Lipowej. Zieleń jest już sadzona na rondach i wzdłuż niektórych ulic, jak np. Jana Pawła II. Na osiedlach zaś magistrat ma stawiać na więcej kwiatów i sadzenie zieleni w grupach, a nie pojedynczych krzewów.

Magistrat podkreślał wczoraj, że trwają nowe nasadzenia, m.in. po konsultacjach z radami dzielnic. Zadeklarował także, że co najmniej tysiąc drzew ma być posadzonych w ramach obchodów 700-lecia nadania praw miejskich Lublinowi, które będziemy obchodzić w 2017 roku.

Wczoraj nie zabrakło wzbudzającego emocje mieszkańców wątku wycinek. O tej kwestii pisaliśmy w Kurierze wielokrotnie. - W wielu przypadkach nie można odmówić wycinki ze względu na zagrożenie, jakie sprawia drzewo, kolizję z podziemną siecią lub inwestycję - argumentował prezydent Żuk.

A co z planowaną wycinką 1700 drzew w związku z przebudową skrzyżowania Sikorskiego, Solidarności i Generała Ducha? Urzędnicy przekonywali, że to „samosiejki” o obwodzie pnia poniżej 10 cm. A usuwanie drzew w parku Ludowym? Zdaniem magistratu, czasami konieczne, bo rosną one na podmokłym terenie.

Hanna Pawlikowska, miejski architekt zieleni, dodała, że trzeba liczyć się z tym, że drzewa mające 50 czy 60 lat w zurbanizowanym miejskim otoczeniu będą obumierać. Do 30 listopada ratusz wydał 789 decyzji zezwalających na wycinkę w sumie 3748 drzew. Urzędnicy nie zgodzili się na ścięcie 164 drzew (w 32 decyzjach).


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mieszkaniec Lublina

i na tym stanowisku i zapowiada, że będą duże zmiany w nasadzeniach i zezwoleniach na wycinanie drzew.

J
Jagoda

i nie trzeba wówczas wycinać drzew, ale u nas na to nie patrzy się i daje się zezwolenia na wycinkę

M
Mieszkaniec Lublina

i mieszkańcy Lublina, którzy od dawna sprzeciwiają się wycinaniu drzew

J
Jagoda

z tym że wycina się drzewa głównie w śródmieściu

O
Onuca

Zamiast przelewać na papier POkraczne wypociny to lepiej iść na manifestację KOD. Wszędzie są jak podaje nasi prasa a Wy w Lublinie wyrabiacie normę. No przyda się parę groszy na święta. Jak nie o rowerka to o drzewkach i tak Wam i Wasi łysoniowej władzy zleciał rok "rzundów" w Lublinie.

O
Obuty

Nie wiesz o tym drobny sekciarzu z "pancernej brzozy". Coś czepił sie ludzi inaczej widzących świat i otoczenie niż POkraki. Prawie jak mokra koszula tyłka. Była 8 lat POkraczna POlsza dojąca naród jak kołchozowa dojarka teraz będzie Polska.

c
cms

Pan Żuk argumentuje, że drzewa trzeba wycinać bo niszczą podziemne instalacje albo przeszkadzają w realizowanej inwestycji. Ale ja się pytam czy jeśli ktoś chciałby pod inwestycję( np osiedle) wyciąć Dąbrowę czy Stary Gaj to znaczy, że trzeba mu na to zezwolić. W ten sposób to każde drzewo można usunąć jeśli interes developera staje się ważniejszy. Drzewa z Krańcowej tak samo nie musiały zniknąć. Nie wiem co będzie z drzewami na terenie jednostki wojskowej przy Al. Kraśnickiej ale jeśli miasto nie wyda zgody na wycinkę to osiedle tam nie powstanie. Chyba, że interes developera będzie ważniejszy. Pan Żuk trochę poczuł, że narasta niezadowolenie wśród mieszkańców i próbuje tuszować sprawę i pokazywać jak on dba i jak mu zależy na drzewach w mieście. A tak naprawdę to ma taki sam stosunek do zieleni jak dotychczas.

k
keta

Deweloper to chce na zakupionym terenie wszystko wyciąć i nic nie zasadzić tylko ludziom betonwnie reklamuje w kolo budynków a wszystko po to aby jak najwięcej mieszkań wybudować i zarobić a reszta się dla niego nie liczy. Ci dzisiejsi deweloperzy i architekci zieleni nie dorastają do pięt wykształceniem i wiedzą tym z 20 wieku i zapominają że ludzie potrzebują też mieć gdzie wyjść na spacer na skwery zieleni. Sadzą szkarłatne karłowate drzewka które w ciągu 3 lat padną trupem ani jednego krzewu a trawnika to juz żadnego. A architekci to drzewa wysokie chcą zastąpić drzewami w donicach które wysokie nie urosną tylko nam ptaki z miasta wypłoszą bo nie bedą miały gdzie gniazd budować.Prawda jest taka że drzewa wycina sie w mieście bo auta nie mają gdzie parkować,po drugie aby miasto wydało mniej na sprzątanie liści bo na tym zaoszczędzi czego o tym sie nie pisze, jedynym wytłumaczeniem jest konieczność poszerzenia ulic

G
Gość
drzewa po ścięciu koron odrastają

od nowa rosną gałęzie i są pełne liści

patrz. w pasie drogowym przy ul. Olszewskiego . Drzewo rośnie b.długo a wycina się je szybko .Czy na drzewa wpływa emisja spalin z kominów ? bo jeśli tak to padają jak w parku przy przystanku Park Bronowice. W latach 80 tych uzbrojono tutaj teren w gaz,mieszkańcy dołączyli się do inwestycji ,miasto także miało udział .Co spalają nie ogrzewający domów gazem ,bo rzekomo taniej odpadami , dym gryzie i smrodzi . zwiń
a
asia

drzewa sadzą tam gdzie ludzie nie mieszkają i na spacery nie chodzą przy najbardziej ruchliwych i hałaśliwych terenach

a
architekt

Nowoczesna architektura to taka,która dostosowuje się do zastanych warunków naturalnych.Taka,która uwzględnia i szanuje drzewa rosnące na terenie planowanego budynku,a nie niszczy wszystko,bo to przeszkadza w realizacji koncepcji wymyślonej przez architekta.

K
Kasator

Przetarg na skrzyżowanie ducha solidarności sikorskiego powinien być unieważniony ponieważ dyskryminuje firmy które nie chcą ponosić ryzyka kredytowania inwestycji. W konsekwencji do przetargu wystartuje mniej firm tylko te z większym kapitałem co może doprowadzić do znacznego podrożenia inwestycji.

a
anna

Śródmieście i centrum stają się szpetne a życie w nich umarło bo tam gdzie nie ma zieleni nie ma zycia. Tylko patrzeć jak tam zostaną ogród sasaki,park ludowy i akademicki a wszystko pozostałe będzie wycięte w pień. sadzą tylko jakieś karłowate drzewa które marnie rosną i długo nie żyją. Tylko patrzeć jak ptaki z miasta się wyniosą. Na Krakowskim rosły takie ładne młode klony to wzięły ich przesadziły na rusałkę gdzie padły trupem a posadziły jakieś straszące karły w donicach które nigdy duże nie urosną. Komu przeszkadzały drzewa na zamkniętej dla ruchu ulicy?Deweloperzy to tylko skwery z 70 letnimi drzewami chcą kupować i je wycinac a tyle jest pustych terenów nie zadrzewionych i ze starym budownictwem gdzie nikt nie mieszka. Tam nie łaska budować? Przed CSK też betonownia a myśłałam że tam będzie jakiś mini trawnik skoro parkingi są pod ziemią. Tak nam przyjeżdżający zazdrościli zielonego miasta a tu ono wymiera

a
antyblef

....podatnika to mam wątpliwość czy patrzeć na to przychylnym okiem. Jakby to powiedzieć słowami Rynkowskiego "płacimy za błędy.....".

K
Knurek

Tamten kąpał się w fontannie "zwolnił" w gadce 2 Policjantów podczas Ich interwencji a póżniej w sądzie OBIECAŁ, że kupi domu dziecka 2 rowerki i sund zmiękł . A na sali rozpraw brylował Łysoń. Jak mawiali dziadkowie:"obiecanki cacanki".

Dodaj ogłoszenie