Rodzice ich nie chcą, bo są chore

Beata KozianZaktualizowano 
Najbardziej cierpią 2-, 3-letnie dzieci. One pamiętają swój dom...
Najbardziej cierpią 2-, 3-letnie dzieci. One pamiętają swój dom... Małgorzata Genca
2-letni Kubuś jest ciężko chory. Czeka na przeszczep nerki. W samotności. Od tygodni nie odwiedził go nikt z rodziny: mama, tata, babcia. - To nasze dziecko - mówią pielęgniarki z Kliniki Nefrologii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ul. Chodźki w Lublinie. Chłopczyk na początku tęsknił za domem, mamą, rodzeństwem. Teraz jego rodziną stał się szpital. To lekarze i pielęgniarki tulą go, gdy płacze, przynoszą mu zabawki. - Mamy nadzieję, że przed świętami rodzice przypomną sobie o nim i że nie podzieli losu maluchów na zawsze porzuconych w szpitalu - dodają.

Dwa lata temu nie było komu zabrać do domu aż dziesięciu małych pacjentów. W 2008 r. po zakończonym leczeniu na rodziców nie doczekała się piątka maluchów. W tym roku - siedmioro.
- Nie zawsze wiadomo od samego początku, że los dziecka będzie rodzicom obojętny - mówi Agnieszka Osińska, rzeczniczka DSK . - Dopiero po jakimś czasie okrutna prawda do nas dociera. Do dziecka nikt nie przychodzi, nikt nie dopytuje się o jego zdrowie.
Najczęściej porzucane są dzieci w Klinice Patologii Noworodka i Niemowląt oraz w klinice chirurgii. Są ciężko chore, urodziły się z wadami. Rodzice albo ich się wstydzą , albo się boją, że nie podołają opiece nad nimi. Jednak o decyzji w sprawie zrzeczenia się praw do dziecka zwykle lekarzy nie informują.

- Dziecko może przebywać na leczeniu dwa miesiące, po tym czasie, gdy rodzic się nie zgłasza, by je odebrać, interweniuje szpitalny rzecznik praw pacjenta. Wtedy dopiero dowiadujemy się prawdy - dodaje Osińska.

Losem porzuconego malucha zainteresowany zostaje ośrodek adopcyjny, wyjaśniana jest jego sytuacja prawna. Ale szczęśliwego finału w takich sprawach najczęściej brak.

Barbara Paczos, dyrektorka Ośrodka Adopcyjnego w Lublinie, mówi, że znalezienie rodziny dla ciężko chorego dziecka jest trudne. Bo ludzie wolą stać się rodzicami adopcyjnymi lub rodziną zastępczą dla zdrowego malucha. Porzucone w szpitalach dzieci trafiają więc do ośrodków prowadzonych przez fundacje lub zgromadzenia zakonne.

Więcej o adopcji

Chcesz pomóc? Ośrodek Adopcyjny w Lublinie mieści się przy ul. Poniatowskiego 4, tel. 81 533 77 40.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosia

ja mam 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na syna z mózgowym porażeniem dziecięcym-zastanawiamy się czasem z mężem co zrobić z taką ,,powalającą z nóg,, kwotą?buty kosztują ok 200zł,a gdzie rehabilitacja i wszystko inne? szlag mnie trafia jak czytam o zarobkach pseudopolityków i pseudoartystów

g
gosia

ja mam 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na syna z mózgowym porażeniem dziecięcym-zastanawiamy się czasem z mężem co zrobić z taką ,,powalającą z nóg,, kwotą?buty kosztują ok 200zł,a gdzie rehabilitacja i wszystko inne? szlag mnie trafia jak czytam o zarobkach pseudopolityków i pseudoartystów

g
gosia

ja mam 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na syna z mózgowym porażeniem dziecięcym-zastanawiamy się czasem z mężem co zrobić z taką ,,powalającą z nóg,, kwotą?buty kosztują ok 200zł,a gdzie rehabilitacja i wszystko inne? szlag mnie trafia jak czytam o zarobkach pseudopolityków i pseudoartystów

z
zuzaaa

no i gdzie są te osoby przeciw aborcji, które każą rodzić chore dzieci, im powinno się oddać te dzieci na wychowanie

z
zuzaaa

no i gdzie są te osoby przeciw aborcji, które każą rodzić chore dzieci, im powinno się oddać te dzieci na wychowanie

u
ula

zaraz zaraz,moze to bedzie samolubne ale do cholery dlaczego kosciol naklania do rodzenia chorych dzieci,mowi ze to grzech ale do cholery jak sie czuje dziecko gdy dorosnie,gdy bedzie miec 20 lat i bedzie bez nog i rak?kazda kobieta powinna miecc wybor,a co do pieniedzy?jesli w trakcie ciazy wiadomo ze dziecko bedzie chore dlaczego usuniecie jest grzechem?czy taki ksiadz bedzie dawal kase na leki ktore pochlaniaja wiele puieniedzy i nie sa refundowane????co innego jesli choroba wyjdzie dopiero za zycia to wspolczuje i nie zrozumiem rodzicow ktorzy zostawia dziecko w szpitalu

y
yeti

W tym momencie nagle stały się potrzebne,a może to nie katolickie????
Może z ameryki cool-koszerni brody po jaja przywieźli????
Najlepiej psy wieszać na naszej wiarze,kościele,osobach duchownych,krzyże w szkołach likwidować,lekcje religii likwidować,ale gdy istnieje taki problem,to zamiast szukać rozwiązań jak przeciwdziałać alkoholizmowi,przemocy i wszelkiej patologii wtedy wszystko zwala się na fundacje i kościół.
A co państwo robi???Nic!!!
Kombinuje,a jak wychodzą machloje na wierzch,to zajęte jest obroną własnych d..a nie sprawami POLAKÓW.
Fang trafiasz bezbłędnie.......

p
paula89

biedne dzieci, cierpia za glupote swoich rodzicow:( ja mam kilkumiesieczna corke i nie wyobrazam sobie,abym mogla ja zostawic.. a urodzilam ja pare dni po 20 urodzinach.. :)

S
SNT

Nie mieści mi się w głowie jak można 2 letnie maleństwo, które przecież pamięta swoich rodziców, zostawić na pastwę losu, dla takiego dziecka to straszne przeżycie które będzie miało zapewne wpływ na jego rozwój i całe życie.

M
Mrata

Oczywiście Fang masz rację, że nasze państwo zamiast pomóc ludziom, np. zmniejszając podatek od wynagrodzenia za każde posiadane dziecko, rozdziela bezmyślnie pieniądze. Są też i sytuacje, że rodzice nie pracują pomimo, że starają się uzyskać pracę, a tu akurat urodzi się dzieciaczek i wówczas należałaby się pomoc z okazji narodzin, ale każda taka sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie ze zwróceniem uwagi, czy to jest zwyczajna, kochająca się rodzina, która nagle straciła źródło dochodów, czy też są to, chroniczne nieroby. Przyznawanie becikowego każdemu jak leci, to zapełnianie domów dziecka dziećmi nie chcianymi, zdrowymi i chorymi. Na pewno dla normalnego rodzica urodzenie dziecka chorego szczególnie z niedorozwojem umysłowym, jest szokiem i nie zamierzam oceniać postępowania rodziców decydujących się na skierowanie takiego dziecka do ośrodka, bo sama w 100% nie wiem, jak bym się zachowała. Dlatego podziwiam wszystkich Rodziców mających chore dzieci za ich siłę wewnętrzną i miłość, że od razu wiedzą co robić. Dlatego też nie rozumiem tych, którzy pomimo, iż nie potrafią zająć się takim dzieckiem, nie podejmują decyzji o przekazaniu go do adopcji lub rodziny zastępczej. Ono i tak już zostało skrzywdzone, więc należy dać mu chociaż szansę na nowy dom.

n
n......

nic z tego nierozumiem. sama mam chre dziecko malam 19lat jak urodzilam 3lata temu.. i jakos niezostawilam malucha w szpitalu na wieczne oddanie. niemoglabym bo to moje dziecko ukochany synek ktory mimo wady z ktora sie urodzil zawsze bedzie dla mnienajwarzniejszy. zespol Dovna niejest koncem swiata. niezamienilabym go na zadne inne zdrowe dziecko. owszem bylo i jest mi ciezko ale ocham go ponad wszystko i nierozumiem tych matek ktore postepuja w tak okrutny sposub.....

F
Fang

Pierwszy wpis pewnie niefortunny i pisany z inną intencją.Faktem jest że społeczeństwo jest w przytłaczającej większości katolickie i takie przypadki nie powinny mieć miejsca bo naruszają przykazania wiary. Również ateiści mają uniwersalne zasady współżycia i tam też porzucanie dzieci jest też zabronione.Chore dzieci ale bardziej chore państwo, nie potrafiące wyegzekwować od rodziców należnych tym małym obywatelom praw.Tacy rodzice którzy mają potomstwo tylko dlatego że dostaje się za "produkję" becikowe a całość obowiązków utrzymania i wychowania cedują na społeczeństwo powinni być "odpowiednio" potraktowani.Patologia nie powinna mieć możliwości rodzenia dzieci bo najczęściej rodzi też patologię.Ważne jest zarówno wychowanie ale też i przekazane geny.

M
Marta

Katolicka Bozia dała ludziom wolną wolę, a to znaczy, że mogą robić to co podpowiada im serce i rozum. I to właśnie ludzie skazują chore dzieci na samotność, a nie B. Takiego dokonują wyboru i tyle. Gdyby każdą złą dec. człowieka B. torpedował, to po pierwsze, człowiek byłby ograniczony w swoich działaniach, a po drugie byłby raj na ziemi pełen złych ludzi. Na szczęście ta pogardliwie przez Ciebie nazwana katolicka Bozia stawia czasami na drodze chorych dzieci, biednych ludzi, czy też samotnych człowieka o wielkim sercu i ten pomaga tym skrzywdzonym przez innych. Te dzieci spotkały pielęgniarki, lekarzy, którzy o nie dbają i być może pewnego dnia, ktoś je pokocha i da im dom. A Ty zamiast wylewać swoją żółć i pogardę dla B. zrób tak, aby pokazać ludziom wierzącym, że można komuś bezinteresownie pomóc.

l
lbn7349

Przemku! A może skoro Pan Bóg im nie pomoże coś chcesz zrobić dla tych dzieciaków. Bo ja wiem, że łatwo coś napisać, ale zadziałać to coś innego. Być może jesteś ateistą, więc tym bardziej nie wierząc w życie po życiu powinieneś zareagować. Jeżeli poczuwasz się do tego obowiązku zamiast pisać takie ciekawe komentarze czekam na odzew. Odpisz tu na forum. Podam Ci adres e-mail publicznie i może jakoś wspomożesz te dzieciaki. Niekoniecznie finansowo. Pozdrawiam.

P
Pryszczaty Przemek

Oczywiście katolicka bozia jest bezgranicznie miłosierna i nie pozwoli,aby owieczkom działa się krzywda.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3