MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Róża w ziemniaku to sposób na zrobienie sadzonek? Sprawdź, co naprawdę się stanie, gdy spróbujesz w ten sposób rozmnożyć róże

Katarzyna Józefowicz
Czy wystarczy kilka ziemniaków i bukiet róż, by wyhodować krzewy róż? Ta metoda jest zachwalana, ale nieskuteczna.
Czy wystarczy kilka ziemniaków i bukiet róż, by wyhodować krzewy róż? Ta metoda jest zachwalana, ale nieskuteczna. pixabay.com
Rozmnażanie róży w ziemniaku to sposób, który dość często jest opisywany w Internecie. Ma być to prosty trik na ukorzenienie róż, nawet z kwitnących kwiatów, np. z bukietu. Wizja pozyskania róż w ten sprytny i darmowy sposób jest niewątpliwie kusząca, ale czy w ogóle możliwa? Wyjaśniamy, co naprawdę się stanie, gdy włożymy różę do ziemniaka.

Spis treści

Włóż różę do ziemniaka, czyli „cudowny” sposób na rozmnożenie róż?

W Internecie znajdziemy wiele „cudownych sposobów” niemal na wszystko, w tym także na uprawę i rozmnażanie roślin. Jednym z bardziej zaskakujących i z pewnością zwracających uwagę pomysłów jest między innymi rozmnażanie róż w ziemniaku. Autorzy tego rewolucyjnego rozwiązania i wszyscy, który bezkrytycznie je promują, sugerują umieszczenie ściętego pędu róży w ziemniaku i dla lepszego efektu zakopanie ziemniaka z różą w ziemi, co po miesiącu ma zaowocować ukorzenieniem się znajdującego się wewnątrz bulwy pędu.

Jak naprawdę rozmnaża się róże?

W rzeczywistości pomysł wydaje się być jednak absurdalny i trudno jest znaleźć kogoś, kto przeprowadził taki zabieg z sukcesem, a to z kilku powodów. Przede wszystkim szlachetne odmiany róż wielkokwiatowych (to właśnie one są zwykle przeznaczane na kwiat cięty do wazonu), które najczęściej wskazywane są jako idealne do ukorzeniania w ziemniakach, w rzeczywistości rozmnaża się głównie za pomocą szczepienia na podkładkach, a nie przez sadzonkowanie pędów. Wynika to z faktu, że szlachetne odmiany róż są delikatne i wrażliwe na niekorzystne warunki siedliskowe, dlatego uprawiane na własnych korzeniach są bardzo podatne na choroby i źle znoszą niesprzyjające warunki atmosferyczne.
Oczywiście są róże, których pędy można z powodzeniem ukorzeniać, pozyskując ta drogą w pełni wartościowe rośliny, nadające się do dalej uprawy. Dotyczy to jednak głównie odmian rosnących na własnych korzeniach (nieszczepionych) jak np. róże parkowe czy karłowe, które są silniejsze i bardziej odporne na niekorzystne warunki od szlachetnych, wielkokwiatowych odmian.

Jak ukorzenić róże?

Sadzonki tych mniej wymagających róż (parkowych i karłowych) pobiera się jednak w określony sposób i o konkretnej porze roku (sadzonki zdrewniałe ścina się jesienią lub na przedwiośniu, natomiast zielne latem), po czym ich podstawę zanurza się w ukorzeniaczu i umieszcza w przepuszczalnym, lekkim, wilgotnym podłożu. Wtedy można liczyć na to, że po ok. 1-1,5 miesiąca pędy rzeczywiście się ukorzenią i będzie można wysadzić je na miejsce stałe lub do doniczek. Czasami można też spróbować ukorzenić w taki sposób pęd rośliny, która stała w wazonie, choć ze względu szczególne cechy róż wielkokwiatowych, efekty mogą być mizerne. Poza tym jeśli pędy nawet się ukorzenią, mogą nie przyjąć się na docelowym stanowisku i nie będzie z nich wielkiego pożytku.

Co się stanie, gdy włożysz różę do ziemniaka?

A co z pędami róż umieszczonymi w ziemniaku? No cóż, po miesiącu wykiełkuje z takiego zestawu jedynie ziemniak, ale nie róża. Wprawdzie bulwa ziemniaka zawiera mnóstwo substancji odżywczych i wody, potrzebnych ziemniakowi do rozwoju, wiec pozornie dobrych też dla róży, ale zwarty i zbity miąższ ziemniaka nie jest przewiewny ani przepuszczany, więc zanurzona w nim sadzonka pędowa, za jaką można ewentualnie uznać ścięty pęd róży, nie będzie miała dostępu do powietrza i prędzej zgnije w takim środowisku niż się ukorzeni.
Należy też pamiętać, że po wypuszczeniu swoich pędów, sama bulwa ziemniaka też w końcu zgnije, co nie będzie sprzyjało ukorzenianiu się żadnego umieszczonego w niej pędu ani róży ani innego krzewu.

Czy z róży w ziemniaku coś wyrośnie?

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby we własnym zakresie, eksperymentalnie, spróbować tej metody, bo właściwie niczym nie ryzykujemy (co najwyżej możemy pokłuć się przy tej okazji kolcami róży), jednak raczej wyłącznie po to, aby przekonać się, że jest absurdalna, niż po to, by otrzymać dzięki niej piękne sadzonki różanego krzewu. Jedyne, co przy tej okazji możemy rzeczywiście uzyskać, to kiełkujące ziemmniaki, które po posadzeniu do gruntu lub do specjalnych worków czy donic na ziemniaki, mogą przy odpowiedniej pielęgnacji wydać plony w postaci pysznych kartofli z własnego ogródka. I to będzie największa korzyść z naszego eksperymentu z sadzonkowaniem róży w ziemniaku. Dlatego też każdy, kto liczy na piękne róże z ziemniaka powinien sam rozważyć, czy taka dość zaskakująca metoda uprawy… ziemniaków, a nie róż, jest warta zachodu.

Polecjaka Google News - RegioDom

To przyda Ci się w ogrodzie

Materiały promocyjne partnera
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Zwolnienia grupowe w Polsce. Ekspert uspokaja

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Róża w ziemniaku to sposób na zrobienie sadzonek? Sprawdź, co naprawdę się stanie, gdy spróbujesz w ten sposób rozmnożyć róże - RegioDom.pl

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski