MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rugbiści Edach Budowlanych Lublin wciąż w grze o brązowy medal mistrzostw Polski. Jednak teraz nie wszystko od nich zależy

Marcin Puka
Marcin Puka
Rugbiści Budowlanych Lublin trwającą kampanię chcą zakończyć z medalem mistrzostw Polski
Rugbiści Budowlanych Lublin trwającą kampanię chcą zakończyć z medalem mistrzostw Polski Facebook Edach Budowlani Lublin
Rugbiści Edach Budowlanych wciąż są w grze o brązowy medal mistrzostw Polski. Jednak już nie wszystko zależy od nich. Lublinianie muszą wygrać dwa ostatnie mecze (z Lechią w Gdańsku, 11 maja, godzina 13 i u siebie z Juvenią Kraków, 18 maja) z bonusem, za pięć punktów i liczyć na to, że Awenta Pogoń Siedlce nie wywalczy nawet oczka w wyjazdowym starciu (18 maja) z Ogniwem Sopot.

W ubiegłym tygodniu została rozegrana 16. kolejka ekstraligi. Lublinianie dotychczas plasujący się na czwartym miejscu w tabeli, dającym prawo gry o brązowy krążek, pauzowali. Wykorzystali to zawodnicy z Siedlec, zwyciężając w gościach Budowlanych WizjaMed Łódź 51:12. Tym samym przeskoczyli zespół z naszego regionu w tabeli i mają nad nim cztery punkty zapasu.

Lechia plasuje się natomiast na siódmej pozycji, a ekipa z Krakowa zajmuje trzecią lokatę i wciąż walczy o złoty medal. Natomiast Pogoń otrzyma punkty walkowerem za najbliższe spotkanie z Budo 2011 Aleksandrów Łódzki (wycofał się z rozgrywek), a jej ostatni przeciwnik z Sopotu jest wiceliderem tabeli. Tak więc, lublinianie wcale nie stoją na straconej pozycji, ale muszą wnieść się na wyżyny swoich umiejętności.

– Naprawdę, przestałem już dawno skupiać się na możliwych scenariuszach. Dla nas najważniejsze jest to, że chcemy wygrywać – opisuje Andrzej Kozak, trener Budowlanych. – Zostały tylko dwa mecze i oba chcemy wygrać. Żeby zagrać o medal musimy wygrać oba te mecze za pięć punktów i na tym się skupiamy. Żaden, nawet najlepszy dla nas scenariusz nie ma znaczenia, jeśli my nie wykonamy swojej roboty i nie wygramy tych meczów. Poza tym naszym zawodnikom należą się te zwycięstwa. Bardzo ciężko pracowali w zimie i gdyby nie pech z kontuzjami, nasze wyniki pewnie były by lepsze wiosną. Dlatego nie ma co patrzeć w tabelę, trzeba wygrać, ponieważ na to pracowaliśmy – dodaje szkoleniowiec lublinian.

Teraz najważniejsza jest potyczka w Gdańsku. Lubelskiego zespołu nie trzeba jakoś specjalnie mobilizować. Każdy z zawodników wie jaka jest stawka tego meczu.

– Jedziemy do Gdańska, jako drużyna walcząca o miejsce w play–offach, a gospodarze grają z nami po bardzo wysokiej wyjazdowej przegranej w poprzednim meczu (Lechia uległa Orlen Orkanowi Sochaczew 0:61 – red).. To powoduje, że na zawsze ciężkim terenie mamy za przeciwnika bardzo mocno zmotywowaną drużynę gospodarzy – wyjaśnia Kozak. – Obecnie Lechia to zespół, który chce powrócić do poziomu ze swoich najlepszych lat. Drużyna naszych przeciwników to mieszanka młodości i rutyny. Ich gra opiera się na polocie i szybkości rozgrywania piłki w formacji ataku oraz bardzo solidnym wsparciu formacji młyna. Lechia szczególnie mocna jest w formacji autowej, co jest dla nas groźne, ponieważ jest to trochę nasza pieta achillesowa. Teoretycznie my jesteśmy faworytem tego meczu, ale nauczeni doświadczeniem ostatnich naszych rywalizacji w Gdańsku wiemy doskonale, że czeka nas bardzo ciężki mecz. Kluczem do wygranej będzie obrona, jeżeli postawimy mur to przeciwnik się nie rozwinie. Swoje w ofensywie zrobimy, do zwycięstwa to wystarczy, jak defensywa będzie skuteczna – analizuje trener drużyny z Lubelszczyzny.

Niestety w Trójmieście zabraknie kontuzjowanych: Wojciecha Brzezickiego, Jakuba Deca, Maarmana Marzuqa i Nyakufaringwa Kudakwashe. Za czerwoną kartkę pauzować będzie Robizon Kelberashvili.

– To pięciu zawodników z pierwszego składu. Kontuzje to normalna rzecz w sporcie, ale w naszym wypadku mamy bardzo duże problemy ze zmiennikami i tak dużej liczby zawodników nie jesteśmy do końca w stanie uzupełnić. Trudno, musimy się z tym pogodzić i zagrać takim składem, jaki tego dnia będzie mógł być w Gdańsku. W poprzednim sezonie wygraliśmy z Lechią w dziewiętnastu – kończy Kozak.

ZAGRAJĄ W TURNIEJU LUBELSKIEGO CEBULARZA

W najbliższą sobotę (11 maja) odbędzie się IV Turniej Lubelskiego Cebularza, czyli Regionalny Turniej Dzieci i Młodzieży w rugby. Do rywalizacji przystąpi ponad 400 młodych zawodników i zawodniczek z całego kraju. Oprócz gospodarzy z Budowlanych udział w wydarzeniu potwierdziły: Budowlani WizjaMed Łódź, Rugby Rzeszów, AZS AWF Warszawa RUGBY, Miejski Klub Rugby Siedlce, Pogoń Awenta Siedlce, Rugby Białystok, Aktywni Lublin oraz Farmerzy Łuszczów..

Na boisku przy ul. Krasińskiego rozegrane zostaną mecze w kategoriach: mikrus (U9), mini żak (U11) oraz żak (U12). Przy ul. Magnoliowej 6 odbędą się zmagania młodzików (U14). Zmagania w obu lokalizacjach rozpoczną się o godz. 10.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wyjazd reprezentacji Polski z Hanoweru na mecz do Hamburga

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski