Sąd podwyższył wyrok. Damian S. skazany na 25 lat więzienia za napad i zabójstwo na stacji paliw w Kolonii Palecznica

Piotr Nowak
Do zabójstwa doszło w nocy z 30 listopada na 1 grudnia 2017 r. Proces Magdaleny J. i Damiana S. ruszył w maju tego roku
Do zabójstwa doszło w nocy z 30 listopada na 1 grudnia 2017 r. Proces Magdaleny J. i Damiana S. ruszył w maju tego roku Małgorzata Genca/archiwum
Sąd Apelacyjny w Lublinie podwyższył wyrok za zabójstwo podczas napadu na stację paliw w Kolonii Palecznica. Damian S. spędzi w więzieniu nie 15, a 25 lat. Sąd złagodził natomiast karę Magdalenie J.

- Zbrodnia, której dopuścił się Damian S., była zbrodnią wyjątkową. Została popełniona z chęci zysku. Przy tym działanie oskarżonego było brutalne, bezwzględne - powiedział sędzia Mariusz Młoczkowski podczas wtorkowej rozprawy. Sąd Apelacyjny uznał, że czyn oskarżonego charakteryzował się znacznym stopniem społecznej szkodliwości. Dodatkowo, kara zasądzona przez pierwszą instancję jest niewspółmierna do popełnionego czynu. - Pokrzywdzony został zaatakowany znienacka. Obrażenia, jakich doznał, były bardzo rozległe i doprowadziły do śmierci - przyznał sędzia Mariusz Młoczkowski.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w nocy z 30 listopada na 1 grudnia 2017 r. Tego dnia, 28-letni Damian S., 18-letnia Magdalena J. i Damian D. (który kierował samochodem) ustalili plan rozboju. Najpierw udali się do Kolonii Palecznica, gdzie z kontenera ukradli pustą butlę gazową o wartości 100 zł. Następnie pojechali na stację paliw.

Przed napadem Damian S. i Damian D. zażyli dopalacz w formie białego proszku wciąganego przez nos, „żeby nie spać”. Następnie Magdalena J. wręczyła 28-latkowi 100 zł, po czym mężczyzna opuścił samochód, wziął trzonek od siekiery i udał się na stację. Tam zgłosił pracownikowi zamiar zakupienia butli. W momencie, kiedy 58-letni mężczyzna pochylał się, dostał dwa ciosy trzonkiem z drzewa lipowego, następnie dwa uderzenia w okolice żuchwy, po czym stracił przytomność. Napastnik ukradł ofierze 140 zł, po czym uciekł do samochodu. Sprawcy odjechali, po drodze mieli wyrzucić z auta drewniany trzonek.

Jak ustalili biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie, uderzenia spowodowały ciężkie obrażenia ciała. Zgon nastąpił podczas pobytu w szpitalu, ale w wyniku obrażeń zadanych przez Damiana S. W wyroku z lipca tego roku Sąd Okręgowy w Lublinie skazał mężczyznę na 15 lat pozbawienia wolności. Jednak oskarżyciel domagał się podwyższenia wyroku.

Do tragicznych wydarzeń z grudnia ubiegłego roku wczoraj odniósł się Sąd Apelacyjny w Lublinie. Zdaniem sądu, po całym zajściu oskarżony nie wykazał żadnej refleksji, nie pomógł ofierze, uciekł z miejsca zdarzenia i podjął próbę ukrycia narzędzia przestępstwa. Sto czterdzieści złotych ukradzionych ofierze przeznaczył na dalszą jazdę po okolicy. Biorąc pod uwagę te czynniki, sąd apelacyjny podwyższył wyrok Damiana S. do 25 lat pozbawienia wolności.

Łagodniejszą karę otrzymała natomiast Magdalena J. Nie będzie ona zobowiązana do zapłaty rodzinie ofiary 25 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd utrzymał w mocy wyrok roku i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie