Skra Częstochowa - Górnik Łęczna 0:0. Nudny remis pod Jasną Górą

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
fot. K. Kurzępa
Zaledwie punkt w ostatnich dwóch drugoligowych meczach zdobyli piłkarze Górnika Łęczna. W minioną sobotę łęcznianie przegrali u siebie 2:3 z Pogonią Siedlce, natomiast cztery dni później bezbramkowo zremisowali na wyjeździe ze Skrą Częstochowa.

W trakcie pierwszej połowy mecz - delikatnie mówiąc - nie był porywający. Z boiska głównie wiało nudą. Lepsze okazje do zdobycia bramki mieli gospodarze, jednak zarówno Piotr Nocoń, jak i Daniel Rumin nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji strzeleckich. Łęcznianie grali natomiast dość pasywnie.

Po zmianie stron tempo gry się odrobinę ożywiło, ale na murawie nie działo się zbyt wiele ciekawego. Tym razem nieco lepiej w ofensywie prezentowali się zielono-czarni. W 57. minucie szansę na trafienie miał uderzający z dalszej odległości Paweł Wojciechowski, lecz na posterunku był golkiper częstochowian. Z kolei w ostatnim kwadransie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Arona Stasiaka, nad bramką główkował Paweł Baranowski. Niedługo potem Bartosz Śpiączka z dość bliskiej odległości strzelił prosto w bramkarza.

Miejscowi odpowiedzieli kąśliwym strzałem z dystansu wprowadzonego z ławki rezerwowych Macieja Kazimierowicza, po którym dobrą interwencją popisał się stojący między słupkami Górnika, Adrian Kostrzewski w 85. minucie.

Kolejny kompletnie nieudany występ w zielono-czarnych barwach zanotował Bartłomiej Kalinkowski. Pomocnik sprowadzony zimą z ŁKS Łódź pojawił się na boisku jako zmiennik na ostatnich 20 minut i zdążył zobaczyć w tym czasie dwie żółte kartki, osłabiając swój zespół w doliczonym czasie gry. 26-latek otrzymał drugie upomnienie za niesportowe zachowanie i wykopanie piłki po gwizdku arbitra, a także niecenzuralny komentarz wobec decyzji sędziego. To był dopiero szósty występ Kalinkowskiego w Górniku, ale już druga czerwona kartka. Piłkarz ma ten na swoim koncie w rundzie wiosennej ponadto dwa gole samobójcze

Remis ze Skrą sprawił, że zielono-czarni pożegnali się z pozycją lidera tabeli kosztem łódzkiego Widzewa, a trzeci w zestawieniu GKS Katowice zbliżył się do łęcznian na odległość punktu. Do końca sezonu pozostały do rozegrania dwie kolejki. Już w najbliższą niedzielę "Górnicy" zmierzą się przed własną publicznością ze Stalą Rzeszów, zaś 25 maja zagrają w podwarszawskim Legionowie ze zdegradowaną już drużyną Legionovii.

Skra Częstochowa - Górnik Łęczna 0:0

Skra: Biegański – Zalewski, Mesjasz, Nocoń (81 Kazimierowicz), Brusiło, Andrzejczak (67 Niedbała), Napora, Błaszkiewicz, Olejnik, Kieca (90+ Gołębiowski), Rumin (60 Wolny). Trener: Jacek Rokosa

Górnik: Kostrzewski – Sasin, Baranowski, Midzierski, Leandro, Goliński, Tymosiak, Stromecki (70 Kalinkowski), Lewandowski (64 Stasiak), Wojciechowski (74 Korczakowski), Śpiączka. Trener: Kamil Kiereś

Żółte kartki: Zalewski, Napora - Kalinkowski (dwie)

Czerwona kartka: Kalinkowski (89 - za drugą żółtą)

Sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń)

ZOBACZ TAKŻE:

Bartosz Śpiączka (Górnik Łęczna): Wracam do żywych

Górnik Łęczna - Pogoń Siedlce 2:3. Zobacz zdjęcia

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek

Mecz z Legionovią 25 maja?

Strasznie dłuuugi sezon będzie...

Dodaj ogłoszenie