reklama

Sprzedaż PZL-Świdnik z lekkim poślizgiem

Barbara Majewska
Na zmianę „rządów” w świdnickich zakładach czeka ok. 4 tysięcy jego pracowników
Na zmianę „rządów” w świdnickich zakładach czeka ok. 4 tysięcy jego pracowników archiwum
Mimo wcześniejszych zapowiedzi, włosko-brytyjski koncern Agusta Westland nie przejmie w tym roku PZL-Świdnik. Wszystko przez to, że nie zdążył jeszcze zebrać wszystkich potrzebnych dokumentów i zezwoleń. Jak zapewniają jego przedstawiciele, Agusta Westland dopełni wszystkich formalności prawdopodobnie na początku przyszłego roku.

Koncern podpisał wstępną umowę sprzedaży świdnickiej fabryki 18 sierpnia tego roku. Za 87 procent akcji zakładu, jakie wystawiła na sprzedaż Agencja Rozwoju Przemysłu, Agusta Westland zapłaci około 339 mln zł. Do podpisania ostatecznej umowy miało dojść jeszcze w tym roku. Już teraz wiadomo, że tak się nie stanie.

- Agusta Westland musiała złożyć wnioski o wydanie odpowiednich zezwoleń do organów antymonopolowych aż w pięciu różnych krajach. Do dzisiaj, uzyskaliśmy trzy i obecnie oczekujemy na pozostałe - poinformował Matthew Harvey, dyrektor przedstawicielstwa Agusta Westland w Polsce. Jednocześnie zapewnił, że uzyskanie tych dokumentów to tylko kwestia czasu. - Stanie się to najpóźniej w przyszłym miesiącu. To oznacza, że do zamknięcia transakcji dojdzie już na początku przyszłego roku - dodał Matthew Harvey.

Na zmianę "rządów" w PZL-Świdnik czeka około 4 tysiące jego pracowników. - Mimo braku finalizacji sprzedaży, w działalności fabryki nie ma żadnych zakłóceń, a praca idzie pełną parą - zapewnił Mieczysław Majewski, prezes PZL-Świdnik.

Koncern współpracuje z zakładami od blisko 10 lat. Wartość dostaw dla Włochów w ubiegłym roku osiągnęła ponad 150 mln zł i stanowiła 35 proc. ogółu sprzedaży zakładu.

Po przejęciu zakładów przez koncern, fabrykę w Świdniku mają czekać spore zmiany. Agusta deklarowała, że gdy wygra przetarg, utworzy tutaj centrum badawczo-rozwojowe, w którym będą prowadzone prace nad nowymi typami helikopterów grupy AW.

Zapowiedziała też, że zamierza produkować w Świdniku belki ogonowe do AW139. Na tym nie koniec. Polska ma stać się częścią koncernu na równi z Włochami i Wielką Brytanią.

W dniu podpisania umowy wstępnej z ARP, przedstawiciele Agusty zapewniali także, że na transakcji zyska nie tylko świdnicki zakład, ale także polskie wojsko. Przede wszystkim chodziło o asortyment śmigłowców oraz usługi serwisowe, które mają być dostępne właśnie dla naszych sił zbrojnych.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zły

Pożyjemy zobaczymy ,a może nie !?

j
jon

tak kończy się polski przemysł lotniczy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3