Stadnina koni w Janowie Podlaskim. Będzie „Pride of Poland”, ale wejście tylko na zaproszenie

Sławomir Skomra
Sławomir Skomra
Kacper Rogacin
Udostępnij:
- Zależy nam, aby najpierw weszli kupcy, hodowcy i ludzie z branży – mówi szef stadniny w Michałowie o zbliżającym się święcie koni arabskich. Już wiadomo, że na imprezę nie będzie biletów tylko będą obowiązywały zaproszenia.

Zamieszania ze sławną imprezą na której prezentowane są i sprzedawane konie arabskie ciąg dalszy. Od dekad w Janowie Podlaskim odbywa się wielka impreza z aukcją Pride of Poland na którą przyjeżdżają światowi hodowcy, miłośnicy koni i zwykli turyści.

Niedawno jednak zdecydowano, że ważna część imprezy czyli Narodowy Czempionat zostanie w tym roku przeniesiony z Janowa do Warszawy. Ma to być forma uczczenia 100-lecia niepodległości Polski.

W ostatni piątek pojawiła się informacja, że sławna aukcja, zaplanowana na połowę sierpnia, zmienia nazwę z Pride of Poland na Janów Podlaski Auction & Summer Arabian Horse Sale.

Wraca Pride

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zdementował te informacje. I teraz oficjalna nazwa aukcji to Pride of Poland – Janów Podlaski Auction 2018. Choć na stronie internetowej imprezy „Pride” nie ma.

- Janów Podlaski jest marką nieprzemijającą. Możemy aukcję organizować pod jakąkolwiek nazwą, ale to Janów Podlaski jest dla nas najważniejszy - mówił na konferencji prasowej Maciej Grzechnik, prezes stadniny w Michałowie.

Tylko zaproszenia

Poważną zmianą w tym roku będzie jednak fakt, że na imprezę w Janowie nie będzie można kupić biletów. W poprzednich latach było inaczej i np. w ubiegłym roku jednodniowa wejściówka kosztowała 30 zł.

Teraz będą rozdawane darmowe zaproszenia.

- W miarę możliwości zaprosimy też publiczność. Każdy będzie mógł zwrócić się do nas o zaproszenie. Jednak liczba miejsc będzie limitowana. Zależy nam, aby najpierw weszli kupcy, hodowcy i ludzie z branży. Zapraszamy przede wszystkim osoby zainteresowane – mówił Grzechnik i zaznaczył: - Zmiany organizacyjne w tym roku są po to, by konie się sprzedały.

Strata dla gminy

Rzecz w tym, że konie, pokazy, aukcje, zamożni kupujący przyciągały co roku do Janowa tłumy widzów. Wielu z nich przyjeżdżało na więcej niż jeden dzień. Wynajmowali tu pokoje i stołowali się w restauracjach.

- Dużo Janów na tym zyskiwał – mówi wójt gminy Janów Podlaski i dodaje, że jeszcze w środę będzie rozmawiał w sprawie imprezy. – Myślę, że będą jeszcze zmiany. Sądzę, że ten nacisk medialny pomógł.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: Ćwiczenia strażaków nad Zalewem Zemborzyckim

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Józio Bak
to milibyśmy "Pierd of Donald Gold"
o
odeslane
zostało na smietnik historii
.
pis na marsa bezpowrotnie
k
koniuszy
Błąd w tytule. Powinno być "Pierd of Pisland" !!!
Dodaj ogłoszenie