Start Lublin przegrał z Astorią Bydgoszcz w pierwszym meczu turnieju memoriałowego w Radomiu

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
twitter @EneaAstoria
Koszykarze Startu Lublin przegrali w swoim pierwszym meczu kontrolnym przed nowym sezonem z Astorią Bydgoszcz 65:93. Zespół trenera Davida Dedka zagrał w niepełnym składzie, a już na początku spotkania kontuzji doznał Mateusz Dziemba.

„Czerwono-czarni” uczestniczą w 2. Memoriale Karola Gutkowskiego w Radomiu. Piątkowa porażka z Astorią oznacza, że w sobotę o godz. 17 lublinianie zagrają z HydroTruck Radom w meczu o 3. miejsce. W finale spotkają się natomiast Astoria i Legia Warszawa, która pokonała gospodarzy 87:80.

Start przystąpił do potyczki z Astorią bez Amerykanina Lestera Medforda, który nie dotarł jeszcze do Lublina. Klub wciąż szuka także podstawowego centra, a pozostali gracze zagraniczni, Martins Laksa oraz nowi w drużynie - Armani Moore i Sherron Dorsey-Walker, dołączyli do kolegów z opóźnieniem i w ostatnim czasie byli w mocnym treningu.

Już w 3. minucie meczu trener Dedek stracił Mateusza Dziembę, który podkręcił staw skokowy i nie zagra w sobotnim spotkaniu.

Szkoleniowiec Startu przed konfrontacją z Astorią podkreślał, że obie drużyny znajdują się na innym etapie przygotowań. Miało to odbicie w ich postawie na parkiecie. Lubelscy gracze zanotowali zaledwie niespełna 29 proc. skuteczność z gry (rywale prawie 48 proc.). W rzutach z półdystansu ta dysproporcja była jeszcze bardziej widoczna – 25,6 proc. Startu i 62,9 proc Astorii.

Najlepiej punktującym graczem był Laksa, który do zdobycia 15 punktów potrzebował 13 rzutów (trafił 1/7 za dwa, 3/6 za trzy i 4/4 z osobistych). Drugi strzelec Startu, Armani Moore zdobył 13 punktów (4/6 za dwa, 1/5 za trzy i 2/2 z osobistych).

Drugi z nowych Amerykanów w ekipie „czerwono-czarnych”, Sherron Dorsey-Walker miał zaledwie 2/11 z gry (1/7 za dwa i 1/4 za trzy).

Na boisku widoczny był także brak podstawowego centra, którego pozyskanie klub wciąż nie ogłosił. Bydgoszczanie spod kosza zdobyli 42 punkty (72 proc. skuteczność), natomiast lublinianie tylko 16 (30 proc.). „Ciężkie” nogi po okresie intensywnych treningów sprawiły, że Start zdobył jedynie 10 punktów po szybkim ataku (rywale 35 pkt).

Start Lublin – Enea Astoria Bydgoszcz 65:93 (15:26, 16:26, 12:21, 22:20)

Start: Laksa 15, Moore 13, Jeszke 11, Borowski 9, Dorsey-Walker 6, Szymański 5, Gospodarek 3, Pelczar 3, Dziemba, Pszczoła. Trener: David Dedek

Astoria: Krasuski 25, Sanders 16, Gabrić 11, Loncar 11, Chyliński 10, Nizioł 8, Nowakowski 5, Frąckiewicz 4, Aleksandrowicz 3, Kopycki, Sobkowiak. Trener: Artur Gronek

Koszykarze Startu zagrają pierwsze sparingi. W lubelskim zes...

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie