MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Porażka koszykarzy Startu Lublin z Legią Warszawa. Lubelski zespół znowu poza play-offami (ZDJĘCIA)

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Porażka z Legią Warszawa oznacza dla koszykarzy Startu Lublin koniec sezonu
Porażka z Legią Warszawa oznacza dla koszykarzy Startu Lublin koniec sezonu Wojciech Szubartowski
Porażka w ostatnim meczu rundy zasadniczej kosztowała koszykarzy Polskiego Cukru Startu Lublin wypadnięcie z czołowej ósemki, która zagra w play-offach. Czerwono-czarni mieli swój los we własnych rękach, ale ani własny parkiet, ani żywiołowo reagująca lubelska publiczność nie uchroniły podopiecznych trenera Artura Gronka przed porażką z Legią Warszawa 92:112.

- Szkoda, że przez 28 kolejek jesteśmy w siódemce, a na koniec okazuje się, że nie osiagamy celu, który postawiliśmy sobie pierwszego dnia naszej pracy – mówi szkoleniowiec Startu.

- Najbardziej mi szkoda, bo nie ujmując nic nikomu, to chyba najlepsza szatnia, z jaką do tej pory pracowałem. Tym bardziej więc żałuję, że nie możemy grać dalej i zawodnicy nie będą mogli pokazać jeszcze więcej dobrego basketu i charakteru. Naprawdę mają i umiejętności i przez te dziesięć miesięcy zostawili dużo serca. Podobnie, jak trenerzy i wszyscy w klubie – podkreśla Artur Gronek.

Ostatnia seria gier w Orlen Basket Lidze była wyjątkowo ciekawa, a możliwych scenariuszy na końcowy układ tabeli kilkadziesiąt. Koszykarze Startu przystąpili do meczu z Legią plasując się na szóstej pozycji, więc potrzebowali tylko, i aż, wygrać z rozpędzoną w ostatnich tygodniach drużyną ze stolicy. Rywale byli już pewni miejsca w ósemce, ale walczyli o lepsze rozstawienie.

- Lublin jest drużyną utalentowaną ofensywnie i były momenty, w których łapali dobry rytm w ataku. Ale nasza rotacja i odpowiednia intensywność w grze przez 40 minut, dały nam na koniec zwycięstwo. Cieszę się, że wytrzymaliśmy trudne momenty, zachowaliśmy chłodną głowę, graliśmy w sposób cierpliwy, twardy i mądry. Wchodzimy od fazy play-off z kilkoma wygranymi z rzędu – cieszy się trener Legii, Marek Popiołek. Dla zespołu ze stolicy wygrana w Lublinie była siódmym ligowym triumfem z rzędu.

Początkowo niewielką przewagę uzyskali gospodarze, i to mimo że w pierwszej kwarcie problemy ze skutecznością miał najlepszy strzelec Startu, Liam O’Reilly. To właśnie jego rzutowe pojedynki ze strzelcami Legii, Christianem Vitalem i bohaterem ostatniej kwarty, Lorenem Jacksonem, dostarczyły kibicom w hali Globus największych emocji.

O’Reilly w inauguracyjnej kwarcie zdobył pięć, a w drugiej kolejne siedem punktów. Do przerwy Start przegrywał 47:53. W drugiej połowie u Amerykanina uruchomił się instynkt zabójcy. Obrońcy nie byli w stanie go zatrzymać i trafił sześć z siedmiu rzutów z gry. W tym pięć razy zza łuku! W sumie w trzeciej kwarcie uzbierał 19 punktów, a przed finałową częścią meczu był remis 74:74.

Problemem Amerykanina były jednak cztery faule, a rywale zaczęli znowu uciekać (78:88 w 34. minucie). W trzeciej kwarcie O’Reilly toczył pojedynek z Vitalem. W czwartej wyzwanie rzucił mu Jackson, który trafiał każdy rzut, w tym pięć razy za trzy punkty. Atmosfera na parkiecie zaogniała się, a emocje przenosiły się na trybuny.

Na pięć minut przed końcem Jackson trafił kolejną „trójkę” (79:93), a chwilę później sędziowie odgwizdali faul ofensywny O’Reilly’ego na Jacksonie. Schodząc Amerykanin rzucił jeszcze „coś” w stronę arbitra i Start ukarany został dodatkowo faulem technicznym. To był już ostateczny koniec marzeń czerwono-czarnych.

- Zabrakło trochę jeśli chodzi o egzekwowanie pewnych rzeczy, natomiast to jest teraz już mało ważne. To był oczywiście ważny mecz, ale wcześniej też mieliśmy kilka szans. Kilka spotkań po drodze, które zdecydowały, że na koniec uzbieraliśmy 16 zwycięstw, a nie 17 – podsumowuje trener Artur Gronek.

Dla koszykarzy Startu to koniec sezonu. W 30 spotkaniach lubelska drużyna odniosła 16 wygranych, w tym dziewięć w hali Globus. Osiem najlepszych zespołów rozpocznie w maju decydującą walkę w lidze.

Polski Cukier Start Lublin – Legia Warszawa 92:112 (25:27, 22:26, 27:21, 18:38)

Start: O'Reilly 34, Durham 14, Karolak 12, Benson 11, Gabrić 9, Wade 6, Pelczar 3, Put 2, Krasuski 1, Szymański. Trener: Artur Gronek

Legia: Jackson 24, Vital 20, De Lattibeaudiere 13, Holman 13, Wyka 10, Cowels III 8, Ponitka 8, Sobin 5, Kolenda 5, Kulka 4, Gordon 2, Wieluński. Trener: Marek Popiołek

Sędziowali: Dariusz Zapolski, Jakub Pietrzak, Tomasz Trybalski

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski