Szczypiorniści Azotów Puław zostają w domach. "Testujemy e-trening" - mówi trener Michał Skórski

Krzysztof Nowacki
@ksazotypulawy
Udostępnij:
Przed piłkarzami ręcznymi Azotów Puławy drugi tydzień indywidualnych ćwiczeń. Epidemia koronawirusa przerwała rozgrywki PGNiG Superligi oraz uniemożliwiła wspólne treningi. Władze ligi przygotowane są na kilka scenariuszy, a najbardziej realne wydaje się zakończenie sezonu i przyznanie medali trzem najlepszym drużynom na obecnym etapie rozgrywek.

- Od razu spodziewaliśmy się, że przerwa w treningach potrwa co najmniej dwa tygodnie i tak też rozpisaliśmy zawodnikom indywidualne plany – mówi Michał Skórski, trener Azotów. - Zawodnicy zostają w domach, do hali w tej chwili nie możemy wejść, więc kontynuujemy treningi rozpisane pod każdego piłkarza. Można powiedzieć, że testujemy system e-trening – śmieje się szkoleniowiec drużyny z Puław.

Do zakończenia części zasadniczej PGNiG Superligi pozostały dwie kolejki (z przedostatniej serii spotkań odbył się tylko mecz Azotów z Vive Kielce). Jeżeli władze superligi zdecydują się zakończyć rozgrywki, wówczas mistrzostwo Polski zdobędą szczypiorniści ze Świętokrzyskiego, wicemistrzostwo Orlen Wisła Płock, a brąz zdobędzie Górnik Zabrze. Puławianie plasują się w tabeli na czwartej pozycji.

- Wiem, że są przygotowane różne scenariusze, a wydarzyć może się tak wiele rzeczy, że nawet nie zaprzątamy sobie głów rozmyślaniem, co dalej. Ciężko ocenić, jaką decyzję może podjąć superliga. Czekamy na oficjalny komunikat ze strony ligi zawodowej – przyznaje Michał Skórski.

Liga została zawieszona 12 marca do odwołania. Dla bezpieczeństwa zawodników i dostosowując się do zaleceń rządu, aby zostać w domach, zawodnicy z Puław otrzymali od sztabu szkoleniowego rozpisane zadania do wykonania. Treningi polegają głównie na bieganiu i wykonywaniu ćwiczeń przygotowania fizycznego. - Na bieżąco sprawdzamy zdalnie pracę zawodników, otrzymując specjalne raporty. Korzystamy z kilku aplikacji, które monitorują aktywność graczy – dodaje trener Azotów.

Powrót na ligowe parkiety wydaje się w obecnej sytuacji w kraju mało realny. Nawet rozgrywanie meczów bez udziału publiczności niesie za sobą duże ryzyko. - Organizując mecz dwóch drużyn nie ma szans, żeby zmieścić w gronie mniej niż 50 osób. Sami zawodnicy i sztaby szkoleniowe obu zespołów, to już 40 osób. Do tego dwóch sędziów, dwóch stolikowych, obsługa medyczna i obsługa hali. Byłoby nawet trudno zorganizować pomoc medyczną, bo w tej chwili są jednak ważniejsze sprawy – przyznaje Michał Skórski.

Prezes Azotów przyznał, że prezesi klubów planują zorganizowanie wideokonferencji i mówienie najlepszego wyjścia z tej sytuacji. – Jako prezesi klubów PGNiG Superligi mieliśmy się spotkać 19 marca i przedyskutować sprawę. Spotkanie zostało odwołane. Rozważamy zorganizowanie wideokonferencji. Czekamy na rozwój sytuacji. Wierzę, że wypracujemy słuszną decyzję dla dobra piłki ręcznej, zawodników i ich rodzin – stwierdził Jerzy Witaszek w materiale Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

a indywidualnie nie można jechać rowerem ?

P
Piotr Fronczewski

Lepszy od zdjęc mycia szyb w koszulce klubu(?) jest Stanisławski w filmiku na KS Wisła Puławy #zostanwdomu. Kto nie widział to polecam. Piotr Fronczewski.

Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie