Szukasz pracy? Rzuć wszystko i żegluj po Morzu Śródziemnym! Polska para szuka niani dla swoich synów

ak
Rzuć wszystko i żegluj po Morzu Śródziemnym! Polska para żyjąca na jachcie szuka niani dla swoich dzieci!
Rzuć wszystko i żegluj po Morzu Śródziemnym! Polska para żyjąca na jachcie szuka niani dla swoich dzieci! Pixabay.com
Praca na jachcie czeka na Ciebie! Polska para szuka niania dla swoich synów, a w zamian oferuje możliwość zwiedzenia świata. Propozycja jest niebagatelna, bowiem rodzina mieszka na jachcie, a zatrudniona niania będzie mogła zwiedzić z nimi Bahamy, Karaiby i Amerykę Południową.

Wyjątkowa praca na jachcie: można zwiedzić spory kawałek świata!

Latem żeglują po Morzu Śródziemnym, a zimę spędzają na Karaibach i Bahamach. Ich codzienne życie można śledzić na internecie: rodzina aktywnie działa na Facebooku, YouTube i Instagramie. Jeśli oglądasz ich zdjęcia i filmy z zazdrością, możesz przestać, bo masz szansę do nich dołączyć. Dwa dni temu para opublikowała ofertę pracy. Państwo Dawidowscy poszukują niani dla swoich synów, która będzie gotowa stać się też członkiem załogi i rodziny. Przez rok pracy zatrudniona osoba będzie mogła zwiedzić spory kawałek świata: Amerykę Południową, Bahamy i Karaiby, a rejs zakończy się w Europie.

Jak dostać pracę na jachcie?

Wymagania zawarte w ofercie pracy? Przede wszystkim zamiłowanie dla przygód, ciekawość świata i otwartość: na nowych ludzi i ich kultury. Oczywiście wymagane jest doświadczenie w pracy z dziećmi, a także znajomość języka angielskiego. Nie trzeba mieć doświadczenia żeglarskiego, ale należy być gotowym na zajmowanie się dziećmi i ich kształcenie, gotowanie, sprzątanie oraz pomoc w drobnych pracach na jachcie. Na zgłoszenia Dawidowscy czekają do 15 lipca, ale zamiast CV oczekują filmów, w których kandydaci opowiedzą coś o sobie.

Co oprócz zwiedzenia świata da praca niani na jachcie? Ania i Bartek oferują pokrycie wszelkich wydatków w czasie rejsu oraz kosztów przelotów. Zamiast wynagrodzenia pieniężnego, niania będzie otrzymywać miesięczne kieszonkowe w wysokości 150 euro.

Życie na jachcie: jak to się stało?

Ania i Bartek Dawidowscy mieszkali w Warszawie. Ona była przedsiębiorcą, a on pilotem, jednak kilka lat temu postanowili rozpocząć życie na Morzu… Śródziemnym. Jacht Neel 50 (jedyny taki na świecie!) odkupili w Stanach Zjednoczonych, a kiedy go remontowali, na świecie był ich już syn Kuba, a drugiego – Juliana – oczekiwali.

Państwo Dawidowscy przez kilka lat interesowali się rodzinami mieszkającymi na jachtach i tam wychowującymi swoje dzieci. Postanowili, że chcą spróbować takiego życia. Do tego przekonywało ich m.in. to, że życie na jachcie pozwala na zdobycie pełni doświadczeń, a dzieci mają dzięki temu szansę na doświadczanie geografii, fizyki czy biologii na co dzień w praktyce oraz łatwe uczenie się języków obcych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie