Tegoroczny sezon turystyczny w Zamościu rozpoczęty. Z wieży ratusza hejnalista zatrąbi na trzy strony świata

Lila Pietrusiewicz
Hejnał jest jedną z atrakcji Zamościa
Hejnał jest jedną z atrakcji Zamościa Lila Pietrusiewicz
Udostępnij:
52. Tyle metrów musi pokonać każdego dnia zamojski hejnalista, idąc po schodach na więżę ratuszową. Hejnał jest jedną z atrakcji Zamościa. Od maja w samo południe hejnalista trąbi na trzy strony świata, a mieszkańcy i turyści zebrani pod zamojskim ratuszem biją brawo.

W tym roku otwarcie sezonu turystycznego nastąpi 15 maja. Dokładnie o godzinie 12.00 tradycji stanie się zadość – choć w nieco innej scenerii niż zazwyczaj.

Pierwszy hejnał w Zamościu odegrano z inicjatywy Jana Sobiepana Zamoyskiego w 1647 roku. Natomiast funkcję trębacza miejskiego zainaugurował swoim graniem Jan Trębacz vel Medycki. Brak wzmianek o oficjalnym trąbieniu w Zamościu w XVIII i XIX wieku. Można więc przyjąć, że na długie lata zaprzestano trąbienia z wieży ratuszowej. Są jednak zapiski z pierwszej połowy XX wieku, które mówią o tym, że próbowano powrócić do tradycji. Na dobre udało się o dopiero po ponad trzech stuleciach. Od 1984 skomponowany przez Aleksandra Bryka zamojski hejnał rozbrzmiewa z wieży ratuszowej aż do dzisiaj.

Na wysokość 52 metrów wznosi się słynna wieża ratuszowa na Rynku Wielkim. Nie wszyscy wiedzą, że z tej wieży hejnalista gra tylko na 3 strony świata. A dlaczego nie na cztery?
Według tradycji grano kiedyś hejnał na trzy strony świata, witając gości wjeżdżających do miasta przez trzy prowadzące do zamojskiej twierdzy bramy - Lwowską, Lubelską i Szczebrzeską. Bramy Krakowskiej nie było.

Poleski Park NarodowyOstatnio coraz chętniej odwiedzany przez turystów więc na samotność liczyć tu nie możemy. Nic dziwnego - PPN proponuje turystom wiele atrakcji. Do wyboru jest kilka ścieżek pieszych i rowerowych a oprócz tego Ośrodek Dydaktyczno - Muzealny w Starym Załuczu i Ośrodek Ochrony Żółwia Błotnego. Na zdjęciu  - ścieżka „Spławy”. Idealna na niewymagający spacer. Także dla tych, którzy nie lubią się bardzo przemęczać – ma długość około 7,5 km (w jedną stronę). Zaczyna się za Ośrodkiem Dydaktyczno-Muzealnym w Starym Załuczu. Idziemy drewnianą ścieżką przez łąkę, las, torfowiska. A na końcu niespodzianka i nagroda – widoczne na zdjęciu jezioro Łukie z pomostem widokowym. W otaczających je zaroślach z łatwością wypatrzymy m.in. kaczki. Miejsce jest przystosowane do zwiedzania dla osób na wózkach inwalidzkich, dostępne także dla wózków dziecięcych (chociaż raczej tych mniejszych, większe mogą mieć za szeroki rozstaw kół na drewnianą kładkę).

Nie wiesz, gdzie spędzić weekend na Lubelszczyźnie? Zobacz n...

Jedna z legend głosi, że założyciel Zamościa kanclerz Jan Zamoyski popadł w konflikt z krakowskimi rajcami i na znak protestu zabronił trąbić w stronę Krakowa.

Inna wersja legendy dotyczy rywalizacji między akademiami. Profesorowie Akademii Krakowskiej nazywali Akademię Zamojską zwykłą szkołą. Według kolejnej legendy, kanclerz Jan Zamoyski, wydał zakaz grania hejnału na zachód, ponieważ za jego czasów Kraków był siedzibą króla Zygmunta III Wazy, którego kanclerz nie popierał.

Zobaczcie, jak zamojski hejnał rozbrzmiewał z wieży ratuszowej w poprzednich latach

?enablejsapi=1" type="text/html" width="425" height="344" allowfullscreen frameborder="0">

Jako ciekawostkę można przypomnieć, że w 1999 roku hejnał zamojski odegrało jednocześnie ośmiu trębaczy. Było to podczas wizyty Jana Pawła II w Zamościu. Natomiast 10 lat temu zdarzyło się w historii zamojskiego hejnału trąbić na cztery strony. W maju 2010 roku przeprowadzano remont elewacji ratusza. Od tego czasu aż do zakończenia prac remontowych zamojski hejnał odgrywany był codziennie z nadszańca bastionu VII dawnej Twierdzy Zamość. Zmieniły się też kierunki grania.

O trąbieniu innym niż zawsze opowiadał przed laty red. Janusz Kawałko –

To historyczne wydarzenie bowiem pierwszy raz w dziejach miasta hejnał zabrzmiał nie z wieży zamojskiego ratusza lecz z nadszańca bastionu VII. Zmiana miejsca grania hejnału spowodowana jest remontem elewacji ratusza i wieży ratuszowej.

A sam trębacz Krzysztof Wiatrzyk, który z wieży ratuszowej grał na zmianę z Kazimierzem Szadym, tłumaczył to tak –

Jest to dla mnie historyczna chwila bowiem pierwszy raz w 430 - letniej historii naszego miasta hejnał nie zabrzmiał z ratusza. Po raz pierwszy rozległ się również w stronę Krakowa, gdyż chcąc zagrać hejnał w stronę centrum Starówki z nadszańca bastionu VII nie ma innej możliwość tylko w kierunku królewskiego miasta.

Koniec sezonu turystycznego w Zamościu nastąpi 1 października.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie