Teraz już wiadomo kto ile zapłaci za prąd w 2023 r. Jakie korzyści da oszczędzanie energii? Prezes URE zatwierdził nowe taryfy

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Dotychczas stawki ceny za energię elektryczną dla odbiorców indywidualnych były zwykle  znacznie niższe niż np. dla przedsiębiorstw. Co więcej, w niektórych sytuacjach cena energii dostarczanej do gospodarstwa domowego była niższa niż koszt jej zakupu przez spółkę obrotu (czyli sprzedawcę energii) oraz jej dystrybucji, co w praktyce oznaczało, że przedsiębiorstwa energetyczne często zmuszone były dopłacać do sprzedawanej odbiorcom indywidualnym energii.
Dotychczas stawki ceny za energię elektryczną dla odbiorców indywidualnych były zwykle znacznie niższe niż np. dla przedsiębiorstw. Co więcej, w niektórych sytuacjach cena energii dostarczanej do gospodarstwa domowego była niższa niż koszt jej zakupu przez spółkę obrotu (czyli sprzedawcę energii) oraz jej dystrybucji, co w praktyce oznaczało, że przedsiębiorstwa energetyczne często zmuszone były dopłacać do sprzedawanej odbiorcom indywidualnym energii. Karolina Misztal / Polska Press
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Prezes URE zatwierdził taryfy dotyczące energii elektrycznej na 2023 r. Ogłoszone 17 grudnia 2022 roku przez Prezesa Urzędu Regulacji Energii Elektrycznej taryfy G na sprzedaż energii elektrycznej na 2023 rok nie będą miały wpływu na wysokość rachunków większości gospodarstw domowych. Wprowadzone przez rząd zamrożenie cen prądu w ramach limitów zużycia dla odbiorców indywidualnych zapewnia utrzymanie cen energii elektrycznej netto, tj. bez uwzględnienia podatku akcyzowego i podatku od towarów i usług (VAT) na poziomie z 2022 roku.

Spis treści

W sobotę 17 grudnia 2022 r. Prezes URE zatwierdził taryfy dotyczące energii elektrycznej na 2023 r.
Ogłoszone 17 grudnia 2022 roku przez Prezesa Urzędu Regulacji Energii Elektrycznej taryfy G na sprzedaż energii elektrycznej na 2023 rok nie będą miały wpływu na wysokość rachunków większości gospodarstw domowych. Wprowadzone przez rząd zamrożenie cen prądu w ramach limitów zużycia dla odbiorców indywidualnych zapewnia utrzymanie cen energii elektrycznej netto, tj. bez uwzględnienia podatku akcyzowego i podatku od towarów i usług (VAT) na poziomie z 2022 roku.

Limity różnią się w zależności od rodzaju i gospodarstwa domowego, liczby i sytuacji życiowej zamieszkujących je osób:

  • 2000 kWh rocznie (tj. 2 MWh) – dla większości gospodarstw domowych (tzn. wszystkich, którym nie przysługuje zwiększony limit zużycia energii - o których mowa poniżej)
  • 2600 kWh rocznie (tj. 2,6 MWh) – dla gospodarstwa domowego zamieszkiwanego przez osobę z niepełnosprawnością
  • 3000 kWh rocznie (tj. 3 MWh) – dla gospodarstwa domowego z Kartą Dużej Rodziny i dla rolników

Jednocześnie z inicjatywy rządu wprowadzony został ustawowo mechanizm ceny maksymalnej za energię elektryczną do rozliczeń z odbiorcami uprawnionymi przez sprzedawców energii.

Dzięki temu, wzrost cen energii elektrycznej w taryfie G w przypadku gospodarstw domowych, które w 2023 roku przekroczą przysługujące im ww. limity, nie będzie dotkliwy. Maksymalna cena dla odbiorców indywidualnych wyniesie 693 zł za 1000 kWh (tj. za 1 MWh zużytej energii – każdej po przekroczeniu progu limitu). Warto zauważyć, że ceny energii dla odbiorców indywidualnych na rok 2023 zostały określone na poziomie znacznie poniżej rynkowych cen energii, których średnia w kontaktach terminowych na 2023 r. na Towarowej Giełdzie Energii wynosi ponad 1000 zł za 1000 kWh (1 MWh).

- Dzisiejsza decyzja Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dotycząca sprzedaży energii elektrycznej w taryfie G dla gospodarstw domowych na rok 2023 nie będzie miała istotnego wpływu na cenę netto energii elektrycznej dla większości gospodarstw domowych w Polsce. Zgodnie z decyzją rządu o zamrożeniu cen prądu dla odbiorców w gospodarstwach domowych, ceny netto sprzedawanej energii w przyszłym roku zostaną utrzymane na poziomie z 2022 roku - do wysokości limitów zużycia wyznaczonych w ustawie - komentuje Wojciech Dąbrowski, prezes Rady Zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY. Kliknij i przeczytaj!

- W przyjętych limitach mieści się zużycie energii zdecydowanej większości gospodarstw domowych w Polsce. Odbiorcy indywidualni, którzy zużyją jednak więcej energii niż wskazane w limicie, po jego przekroczeniu zapłacą 693 złote netto za 1000 kWh za zakup energii oraz stawkę dystrybucyjną ustaloną przez Prezesa URE na 2023 r. Przyjęte przez rząd rozwiązania zachęcają do oszczędzania, aby nie tylko zmieścić się w limitach i płacić mniej, ale również - by zmniejszać zużycie prądu, za co przewidziano premię w postaci obniżonych rachunków w 2024 r. - dodaje Wojciech Dąbrowski.

Podwyżki cen energii to efekt rosnących kosztów jej wytworzenia

Ogłoszone przez Prezesa URE podwyżki taryf na dystrybucję energii elektrycznej na 2023 rok wynikają z rosnących kosztów utrzymania, remontów oraz inwestycji w linie dystrybucyjne. Zaakceptowany przez regulatora rynku energii wzrost taryf dystrybucyjnych umożliwi – mimo trwającego kryzysu energetycznego – realizację kolejnych, niezbędnych inwestycji w rozwój i utrzymanie sieci dystrybucyjnych, w tym w wymianę, modernizację, a także budowę infrastruktury pozwalającej na zapewnienie stabilnych dostaw energii elektrycznej do odbiorców. Dzięki nim możliwe będzie m.in. przyłączanie do sieci elektroenergetycznej kolejnych przydomowych instalacji fotowoltaicznych i innych odnawialnych źródeł energii, rozwijanych zarówno dzięki działalności prosumentów, jak i przedsiębiorstw energetycznych.
Średnia cena energii na 2023 rok na rynku terminowym na TGE wynosi ponad 900 zł za 1000 kWh. To koszt energii elektrycznej, jaki ponoszą spółki obrotu, czyli jej sprzedawcy.

- Będą oni sprzedawać tę energię średnio za nieco ponad 400 zł netto za 1000 kWh gospodarstwom domowym, które nie zużyją jej więcej niż określony przez rząd limit. Te gospodarstwa domowe, które przekroczą limit, za dodatkowo zużytą energię zapłacą nie więcej niż 693 zł netto za 1000 kWh, a mikro, mali i średni przedsiębiorcy, samorządy oraz odbiorcy wrażliwi nie więcej niż 785 zł netto za 1000 kWh. Każda z tych kwot jest znacznie niższa od ceny, jaka za tę energię zapłacą spółki obrotu - wyjaśnia Włodzimierz Cupryszak, ekspert ds. regulacji w Polskim Komitecie Energii Elektrycznej.

Ceny prądu na 2023 rok – co wpływa na decyzję prezesa URE?

Zgodnie z wymogami prawa spółki energetyczne, jak co roku, złożyły do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wnioski o zatwierdzenie taryf dla gospodarstw domowych (tzw. „taryfa G”) na kolejny rok.

Prezes URE ma za zadanie chronić interesy wszystkich uczestników rynku – zarówno odbiorców energii elektrycznej, jak i jej sprzedawców. Za każdym razem rozpatruje więc, czy nowe propozycje pokrywają koszty w uzasadniony sposób. Chroni też interesy odbiorców przed ewentualnym nieuzasadnionym wzrostem cen.

Dotychczas stawki ceny za energię elektryczną dla odbiorców indywidualnych były zwykle znacznie niższe niż np. dla przedsiębiorstw. Co więcej, w niektórych sytuacjach cena energii dostarczanej do gospodarstwa domowego była niższa niż koszt jej zakupu przez spółkę obrotu (czyli sprzedawcę energii) oraz jej dystrybucji, co w praktyce oznaczało, że przedsiębiorstwa energetyczne często zmuszone były dopłacać do sprzedawanej odbiorcom indywidualnym energii.

Przedsiębiorstwa obrotu energią, które wnioskują do prezesa URE o zatwierdzenie taryf na kolejny rok kalendarzowy, opierają ich wysokość na realnie ponoszonych i precyzyjnie skalkulowanych kosztach zakupu energii elektrycznej. Są one ściśle uzależnione od hurtowego rynku energii, który funkcjonuje w ramach przepisów określonych w krajowym i unijnym prawie. W efekcie – zarówno wytwórcy, jak i sprzedawcy energii mają niewielki wpływ na jej cenę, zarówno na rynku hurtowym, jak i detalicznym.

Przez najbliższe lata będziemy mieli stałe podwyżki cen energii elektrycznej?

- W ciągu ostatnich dwóch lat ceny surowców energetycznych i koszty uprawnień do emisji dwutlenku węgla wzrosły o kilkaset procent. Za nimi, co naturalne, podążyły ceny rynkowe energii. By ochronić najsłabszych odbiorców przed drastycznym wzrostem cen energii rząd wprowadził programy osłonowe. W przyszłym roku cena netto energii elektrycznej dla gospodarstw domowych do określonego poziomu zużycia nie wzrośnie - wyjaśnia Włodzimierz Cupryszak.

Dalej tłumaczy: - Należy przy tym zauważyć, że rynkowa cena energii w ciągu dwóch lat wzrosła o ponad 300%. Gdyby nie wdrożone przez rząd regulacje osłonowe i mechanizm zatwierdzania taryf na energię elektryczną przez prezesa URE, takie trzykrotne wzrosty cen dotknęłyby nas wszystkich

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Jak podkreśla ekspert, nie sposób zatrzymać procesu wzrostu cen aż do momentu zakończenia pełnej transformacji enerbetycznej.

- Realizacja programów osłonowych nie może powstrzymać inwestycji w transformację energetyczną, która jest jedynym sposobem na trwałe powstrzymanie nadzwyczajnych wzrostów cen energii. Energetyka wiatrowa, słoneczna i wodna nie tylko nie emitują dwutlenku węgla (a więc nie są obarczone kosztem zakupu ekstremalnie drogich uprawnień do jego emisji), ale też nie zużywają coraz droższych surowców energetycznych - wyjaśnia ekspert.

- Podobnie sytuacja wygląda w przypadku elektrowni jądrowych, które są jednym z najtańszych, a zarazem stabilnym, niezawodnym i nieemitującym gazów cieplarnianych, źródłem energii. Transformacja energetyczna Polski wiąże się z kosztami szacowanymi na setki miliardów złotych. Bez niej jednak w dłuższym okresie ceny energii będą rosły, w coraz większym tempie obciążając odbiorców indywidualnych i całą gospodarkę. Dlatego musimy działać już teraz, aby temu zapobiec - dodaje Włodzimierz Cupryszak.

Kontrakty terminowe i rynek bieżący czyli jak działa wolny rynek energii elektrycznej

Między wytwórcą energii, czyli elektrownią, a jej sprzedawcą, czyli przedsiębiorstwem obrotu energią (wystawiającym odbiorcom rachunki za jej zużycie), dochodzi do zawarcia umowy sprzedaży energii. Do tej pory większość takich transakcji odbywała się na Towarowej Giełdzie Energii według ściśle określonych zasad, wynikających z prawa krajowego i unijnego.

Większość transakcji hurtowej sprzedaży energii jest zawieranych na tzw. rynku terminowym. Kontrakty terminowe to w uproszczeniu umowy, w których dwie strony ustalają sprzedaż określonego dobra w przyszłości i po znanej już teraz cenie. W przypadku energii elektrycznej mają one zabezpieczyć obie strony – wytwórców energii elektrycznej i jej sprzedawców.

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Wytwórcy wiedzą, ile energii sprzedadzą, mogą więc zabezpieczyć dostawy surowców (również kontraktami terminowymi), sprzedawcy z kolei są pewni, że otrzymają określoną ilość energii, mogą wiec zawierać umowy z jej odbiorcami. Ci ostatni mają dzięki temu pewność, że dostawy prądu do ich domów i całej gospodarki będą niezagrożone, a co więcej, wiedzą, ile będzie kosztował.

Zawieranie kontraktów terminowych to przewidywanie, jakie w przyszłości będą warunki i koszty produkcji energii. Najważniejszymi czynnikami są tu kontrakty terminowe na surowce energetyczne (głównie węgiel i gaz) oraz koszty uprawnień co emisji CO2 w unijnym systemie EU ETS. Na tej podstawie wytwórcy energii są w stanie oszacować swoje przyszłe koszty, a co za tym idzie – zaproponować cenę na rynku terminowym. Analizy rynku wskazują, że koszty surowców i uprawnień do emisji CO2 w ostatnich latach drastycznie rosną.

W zależności od zapotrzebowania na energię elektryczną i poziomu produkcji z OZE w danym momencie, handel energią odbywa się uzupełniająco na tzw. rynku spotowym, na którym ceny energii mogą się wahać nawet o kilkadziesiąt procent w ciągu jednej doby.

Transakcje spotowe zawierane są na rynku dnia bieżącego lub następnego. Oznacza to, że firmy dziś zawierają umowę i dziś lub jutro dochodzi do jej wykonania. Cena zakupu energii na rynku spotowym ustalana jest według tzw. mechanizmu „merit order”. Oznacza on, że im więcej energii produkowanej jest z najtańszych w danym czasie źródeł (obecnie do najtańszych należą jednostki wytwórcze OZE) i im mniejsze jest zapotrzebowanie na energię, tym prąd na rynku spotowym jest tańszy.

Natomiast im gorsze dla OZE są warunki atmosferyczne i im większe jest zapotrzebowanie na prąd, tym droższe źródła wytwórcze są włączane do systemu i tym droższa jest energia elektryczna.

Na zmienną związaną z pogodą wpływu nie mamy, ale możemy wpływać na drugą - zapotrzebowanie na prąd. To prowadzi do prostego wniosku - oszczędzając energię elektryczną pośrednio wpływamy także na jej niższą cenę.

Wiadomo ile zapłacimy za energię elektryczną, ale jaki będzie realny koszt prądu w 2023 roku?

Z perspektywy przedsiębiorstw energetycznych, zarówno wytwórców energii, jak i jej sprzedawców, kluczową kwestią jest wartość kontraktów terminowych na energię elektryczną na 2023 rok. Od początku 2021 roku wahania na tym rynku sięgały kilkuset procent, a cena energii – podążając za cenami surowców energetycznych – wzrosła z ponad 500 zł do nawet ponad 2500 zł/MWh, po czym wprawdzie spadła, jednak jej drastyczna zmienność stanowi zawsze poważne wyzwanie dla przedsiębiorstw energetycznych.

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Średnia wartość kontraktów terminowych na energię elektryczną na 2023 rok kształtuje się obecnie na poziomie niespełna 1000 zł za MWh i to jest średni koszt, jaki ponoszą spółki obrotu, które tę energię kupowały na giełdzie.

Z perspektywy odbiorców energii sytuacja jest prostsza dzięki rozwiązaniom przyjętym przez polski rząd. Koszty netto zakupu energii, nie licząc jej dystrybucji, będą się kształtować następująco:

  • gospodarstwa domowe zapłacą za energię elektryczną do określonego limitu taką samą stawkę netto, co w roku 2022, a jeżeli przekroczą limit, to cena nie będzie wyższa niż 693 zł/MWh netto;
  • mali i średni przedsiębiorcy, odbiorcy użyteczności publicznej, samorządy i odbiorcy wrażliwi zapłacą za energię nie więcej, niż 785 zł/MWh netto.

Koszty zakupu energii przez spółki obrotu przewyższają więc znacząco przychody z jej sprzedaży. Różnica ta ma zostać pokryta z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny, na który mają trafiać odpisy z przychodów wytwórców energii.

Każdy z nas decyduje o wysokości rachunków. W jaki sposób?

Wzrost cen prądu w ostatnich latach to efekt nałożenia się na siebie globalnych trendów gospodarczych, takich jak popandemiczne ożywienie gospodarcze, zwiększenie zapotrzebowania na energię i surowce energetyczne. W naszym regionie fundamentalny wpływ na ceny energii ma wykorzystywanie przez Rosję energetyki jako narzędzia do wywierania presji gospodarczej i politycznej na państwa środkowej i zachodniej Europy oraz realna, pełnoskalowa, trwająca od lutego 2022 r. agresja Rosji na Ukrainę oraz gospodarcze konsekwencje tej wojny.

Na ceny energii elektrycznej wpływ mamy jednak wszyscy, jako jej konsumenci. Im mniej energii zużywamy i [b]im mniej surowców potrzebujemy do jej wytworzenia, tym niższe ceny będziemy za nią płacić. Racjonalne korzystanie z energii w gospodarstwach domowych, miejscach pracy i całej gospodarce nie tylko wpłynie na obniżenie wysokości rachunków (wartość rachunku w dużej mierze zależy właśnie od poziomu zużycia energii), ale również w szerszej perspektywie – na jej ceny w kolejnych latach.[/b]

Trwa głosowanie...

Gdyby podsumować 2022 roku jednym zdaniem, to brzmiałoby ono:

Dlatego rząd zdecydował o wprowadzeniu systemu zachęt do oszczędności energii, zobowiązując instytucje publiczne i samorządy do zredukowania zużycia energii o 10 proc.. Dodatkowo wprowadzono mechanizm, według którego wszystkie gospodarstwa domowe, które od października 2022 r. do końca 2023 r. zużyją o co najmniej 10% energii mniej niż w ostatnim roku, mogą liczyć na upust w cenie energii, który również wyniesie 10 proc. Podobny mechanizm na energię zużytą w 2023 r. ma zachęcić do oszczędzania mikro, małych i średnich przedsiębiorców.

Warto podjąć to wyzwanie, zwłaszcza, że zmniejszenie zużycia energii nie musi się wiązać z wyrzeczeniami dla odbiorcy. Polski Komitet Energii Elektrycznej od jesieni 2021 roku realizuje kampanię „Liczy się energia”, w której pokazuje, jak w rozsądny i realny sposób gospodarować zużyciem prądu. Na stronie www.liczysieenergia.pl można znaleźć ciekawe opinie ekspertów, artykuły na temat rynku energii i porady, jak zmniejszyć zużycie prądu i mniej płacić za energię.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - Kara dla Raiffeisen International

Materiał oryginalny: Teraz już wiadomo kto ile zapłaci za prąd w 2023 r. Jakie korzyści da oszczędzanie energii? Prezes URE zatwierdził nowe taryfy - Strefa Biznesu

Komentarze 53

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ab
Drogi prąd? No to proszę:

– Jaworzno, nowy blok za 6 mld stoi

– Turów, nowy blok za 4 mld stoi

– Ostrołęka, 1,5 mld w błoto

– 200 mln kar za Turów

– 55 mld ze sprzedaży pozwoleń emisyjnych poszło w [wulgaryzm].

To jest w skrócie polityka energetyczna tej żydowskiej władzy. Robi wrażenie, nie?
G
Gość
28 grudnia, 10:28, Gość:

2/3 ceny prądu w Polsce to obciążenia unijne. Na tak radykalny system mimo prawa weta w 2008 roku zgodził się Donald Tusk, a sytuację zaostrzyła jeszcze dodatkowa zgoda Ewy Kopacz w 2014 roku na posiedzeniu RE (którą nota bene kierował wówczas nowy przewodniczący – Donald Tusk) na dodatkowe ograniczenie emisji CO2 o 43 proc. do roku 2030 oraz na wprowadzenie tzw. Rezerwy Stabilizacyjnej. Więcej poniżej:

https://wpolityce.pl/gospodarka/578850-az-23-ceny-pradu-w-polsce-to-obciazenia-unijne

https://wpolityce.pl/polityka/579023-jak-to-bylo-za-poco-kopacz-z-tuskiem-kryja-ws-cen-energii

29 grudnia, 00:09, Gość:

Kłamiesz su.ko.

Dokładnie, kłamała jak z nut, prawdę powiedziała przez pomyłkę:

"Ja jestem spokojna, że po 2019 polski prąd zdrożeje dla odbiorców"

https://youtu.be/FnZI_28ar7U?t=17

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 08:38, Gość:

sam siebie jebiesz, i nie wiesz, e włochy maja euro

Austria: ''płacilismy za gaz 45 euro, teraz płacimy 140 euro

29 grudnia, 8:46, Gość:

E=euro pisi półmózgu....I pomyśleć,że takie głąby mają wpływ na wyniki wyborów...Dlatego min. cena benzyny netto w polszy jest najwyższa w europie

29 grudnia, 08:49, Gość:

geniusz NIkoniuk do zadań specjalnych, bo bicia PiSowców z polecdenia ponoc samego Tr[wulgaryzm]laskiego. Twoje miejsce jest w psychiatryku homopedofilu, bandyto

29 grudnia, 8:55, Gość:

kolejny pisior półmózg - argumenty typowe dla idioty - żadnych konkretów tylko agresja...

ty w ogóle żyjesz bez mózgu Nikoniuk, zwyrolu, zwolenniku PO

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 08:38, Gość:

sam siebie jebiesz, i nie wiesz, e włochy maja euro

Austria: ''płacilismy za gaz 45 euro, teraz płacimy 140 euro

29 grudnia, 8:46, Gość:

E=euro pisi półmózgu....I pomyśleć,że takie głąby mają wpływ na wyniki wyborów...Dlatego min. cena benzyny netto w polszy jest najwyższa w europie

29 grudnia, 08:49, Gość:

geniusz NIkoniuk do zadań specjalnych, bo bicia PiSowców z polecdenia ponoc samego Tr[wulgaryzm]laskiego. Twoje miejsce jest w psychiatryku homopedofilu, bandyto

kolejny pisior półmózg - argumenty typowe dla idioty - żadnych konkretów tylko agresja...

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 8:44, Gość:

To nie wojna, to obiecywane przez PiS państwo w rozkładzie. Pincet plusy i inne marnotrawstwo zaowocowało podwojeniem długu publicznego, do 1,9 biliona zł.

Życie na kredyt podobało się motłochowi, ale właśnie trzeba zacząć płacić.

gnoju nie zabij jakiegos dzieciaka ktory dostaje 500 zł, bo juz wiemy, ze jest wynajmowanym bandytą, wiemy że jestes zwyrolem...

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 08:38, Gość:

sam siebie jebiesz, i nie wiesz, e włochy maja euro

Austria: ''płacilismy za gaz 45 euro, teraz płacimy 140 euro

29 grudnia, 8:46, Gość:

E=euro pisi półmózgu....I pomyśleć,że takie głąby mają wpływ na wyniki wyborów...Dlatego min. cena benzyny netto w polszy jest najwyższa w europie

29 grudnia, 8:49, Gość:

geniusz NIkoniuk do zadań specjalnych, bo bicia PiSowców z polecdenia ponoc samego Tr[wulgaryzm]laskiego. Twoje miejsce jest w psychiatryku homopedofilu, bandyto

Truskolaskiego, prezydenta....

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 08:38, Gość:

sam siebie jebiesz, i nie wiesz, e włochy maja euro

Austria: ''płacilismy za gaz 45 euro, teraz płacimy 140 euro

29 grudnia, 8:46, Gość:

E=euro pisi półmózgu....I pomyśleć,że takie głąby mają wpływ na wyniki wyborów...Dlatego min. cena benzyny netto w polszy jest najwyższa w europie

geniusz NIkoniuk do zadań specjalnych, bo bicia PiSowców z polecdenia ponoc samego Tr[wulgaryzm]laskiego. Twoje miejsce jest w psychiatryku homopedofilu, bandyto

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 8:44, Gość:

To nie wojna, to obiecywane przez PiS państwo w rozkładzie. Pincet plusy i inne marnotrawstwo zaowocowało podwojeniem długu publicznego, do 1,9 biliona zł.

Życie na kredyt podobało się motłochowi, ale właśnie trzeba zacząć płacić.

Ach te 500 plus, wyjesz i wyjesz czubie zwany Nikoniuk. Ty do motłochu nie należysz, ty jestes wręćz mężem zaufania Truskolaskiego hehehe, masz specjalne zadania 'bić pisowców'. TRuskolaskie zaprosił mnie do swego domu i dał mi POlecenie masz cisnąc-bic pisowców''' Ten twój wpis jest w archiwum. Z tego wniosek, ze ludzie z PO wynajmuja uposledzonych typów by bili ludzi

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

29 grudnia, 08:38, Gość:

sam siebie jebiesz, i nie wiesz, e włochy maja euro

Austria: ''płacilismy za gaz 45 euro, teraz płacimy 140 euro

E=euro pisi półmózgu....I pomyśleć,że takie głąby mają wpływ na wyniki wyborów...Dlatego min. cena benzyny netto w polszy jest najwyższa w europie

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

To nie wojna, to obiecywane przez PiS państwo w rozkładzie. Pincet plusy i inne marnotrawstwo zaowocowało podwojeniem długu publicznego, do 1,9 biliona zł.

Życie na kredyt podobało się motłochowi, ale właśnie trzeba zacząć płacić.

G
Gość
ja za gaz teraz placę mniej, za światło też mniej pare złoty, PiS zadbał o to
G
Gość
28 grudnia, 10:28, Gość:

2/3 ceny prądu w Polsce to obciążenia unijne. Na tak radykalny system mimo prawa weta w 2008 roku zgodził się Donald Tusk, a sytuację zaostrzyła jeszcze dodatkowa zgoda Ewy Kopacz w 2014 roku na posiedzeniu RE (którą nota bene kierował wówczas nowy przewodniczący – Donald Tusk) na dodatkowe ograniczenie emisji CO2 o 43 proc. do roku 2030 oraz na wprowadzenie tzw. Rezerwy Stabilizacyjnej. Więcej poniżej:

https://wpolityce.pl/gospodarka/578850-az-23-ceny-pradu-w-polsce-to-obciazenia-unijne

https://wpolityce.pl/polityka/579023-jak-to-bylo-za-poco-kopacz-z-tuskiem-kryja-ws-cen-energii

29 grudnia, 0:09, Gość:

Kłamiesz su.ko.

suka ciebie urodziła , szczekaj dalej

G
Gość
29 grudnia, 8:34, Gość:

Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę

sam siebie jebiesz, i nie wiesz, e włochy maja euro

Austria: ''płacilismy za gaz 45 euro, teraz płacimy 140 euro

G
Gość
Benzyna we Włoszech przed wojną z ruskich z ukrami kosztowała średnio 1,8E - tydzień temu tankowałem za 1,6E za litr - pisiory ebią nas na maxa a durnie wierzą, że to przez wojnę
G
Gość
28 grudnia, 7:31, Gość:

Drożeje WSZYSTKO, ale najbardziej te rzeczy, które zależą bezpośrednio od rządu: węgiel, prąd, gaz, paliwa, akcyza, podatek VAT.

Chlup

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie