Twierdza Wałbrzych nie padła. Górnik Łęczna zmarnował rzut karny i znów stracił punkty

AGZaktualizowano 
Piłkarki z Łęcznej po raz drugi z rzędu straciły punkty. Górniczki zremisowały w środę na wyjeździe z AZS PWSZ Wałbrzych 2:2. Gola na wagę zwycięstwa straciły w samej końcówce doliczonego czasu gry. Wcześniej rzutu karnego dla GKS nie wykorzystała Ewelina Kamczyk.

Spotkanie z czwartą drużyną tabeli Ekstraligi, która w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrała, rozpoczęło się dla Górniczek wyśmienicie. Już w 5. minucie miały one rzut karny po zagraniu ręką jednej z rywalek. Okazji z 11. metra nie zmarnowała Agata Guściora, która pewnym strzałem pokonała Jagodę Sapor. Gospodynie szybko mogły wyrównać, ale przy uderzeniu Małgorzaty Mesjasz z rzutu wolnego świetnie spisała się Klaudia Kowalska.

W 22. minucie było już 2:0 dla zielono-czarnych, a autorką gola była Gabriela Grzywińska, która po raz kolejny w tym sezonie popisała się precyzyjnym strzałem z dystansu. Co ciekawe, w środowym meczu nie grała ona tak jak ostatnio na "dziewiątce", a na środku pomocy, czyli bardziej nominalnej dla siebie pozycji.

Dwubramkowe prowadzenie sprawiło, że łęcznianki nieco się rozluźniły. AZS zaczął natomiast coraz odważniej atakować, a ich naciski przyniosły efekt w postaci rzutu karnego w 42. minucie. Ten wykorzystała kapitan gospodyń, Małgorzata Mesjasz, która tym samym ustaliła wynik do przerwy.

Początek drugiej połowy upłynął pod znakiem agresywnej gry obu zespołów. Jeśli natomiast chodzi o ofensywę, więcej szans stwarzał sobie Górnik, który jednak nie potrafił wpakować piłki do siatki. Swoją okazję miała m.in. Sylwia Matysik, która po przejęciu piłki w okolicy środka boiska, popędziła do przodu, ale zamiast uderzyć w sytuacji sam na sam, "podała" do bramkarki.

W kolejnych minutach na murawie nie było tak gorąco, jak na ławce Górnika. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry sędzia odesłała bowiem na trybuny trenera zielono-czarnych, Szymona Gierobę, a także fizjoterapeutę zespołu, którzy dyskutowali z arbiter.

Chwilę po tym zdarzeniu, GKS miał idealną okazję na trzecią bramkę, ale rzutu karnego wywalczonego przez Alicję Materek nie wykorzystała Ewelina Kamczyk. Dobitka Grzywińskiej poszybowała natomiast wysoko nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie, gdy wydawało się, że Górnik wywiezie z Wałbrzycha trzy punkty, Klaudię Kowalską pokonała Klaudia Fabova.

Dla łęcznianek to drugi z rzędu i czwarty w całym sezonie remis. W minioną sobotę zawodniczki Szymona Gieroby bezbramkowo zremisowały z GKS Katowice. Wcześniej traciły punkty w starciach z Olimpią Szczecin i UKS SMS Łódź, ale działo się to jeszcze pod wodzą Piotra Mazurkiewicza.

Do końca sezonu zasadniczego pozostała już tylko jedna kolejka. Górniczki zmierzą się w niej w niedzielę z wicemistrzem kraju, KKS Czarni Sosnowiec. W ligowej tabeli zielono-czarne mają aktualnie sześć punktów przewagi nad Medykiem Konin i najbliższym rywalem.

Akademiczki sprawiły niespodziankę

W środę grały też piłkarki AZS PSW Biała Podlaska, które na własnym boisku sensacyjnie pokonały GKS Katowice 3:0. Gole dla akademiczek strzelały Ewa Cieśla (dwie bramki z rzutów karnych) i Klaudia Lefeld.

AZS PWSZ Wałbrzych - GKS Górnik Łęczna 2:2 (1:2)

Bramki: Mesjasz 42, Fabova 90+ - Guściora 5, Grzywińska 22.

Żółte kartki: Miłek, Fabova - Materek, Kamczyk, Grzywińska.

AZS PWSZ: Sapor - Mesjasz, Fabova, Kędzierska, Rędzia, Miłek, Rapacka (90+ Głowacka), Głąb (55 Zając), Zawadzka, Szewczuk, Rozmus (89 Ostrowska). Trener: Kamil Jasiński.

Górnik: Kowalska - Dyguś, Górnicka, Guściora, Jelencić, Matysik, Balcerzak, Grabowska (70 Sikora), Grzywińska, Kamczyk, Materek (90+ Grec). Trener: Szymon Gieroba.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3