Ul. Dworcowa: Napadł na 66-latkę, która czekała na pociąg. Próbował ją zgwałcić

KL
Funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali 47-letniego sprawcę, który napadł na kobietę przy ul. Dworcowej.
Funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali 47-letniego sprawcę, który napadł na kobietę przy ul. Dworcowej. archiwum Polskapresse
47-letni mieszkaniec Lublina napadł na 66-latkę, która czekała na dworcu na pociąg. Mężczyzna najpierw próbował ją zgwałcić, a potem ukradł jej 500 złotych. Policji udało się już go namierzyć i złapać.

Do zdarzenia doszło w sobotę w nocy w Lublinie. - 66–letnia mieszkanka Świdnika, spóźniła się na pociąg do sanatorium. Czekając na kolejny, poranny pociąg, poszła na pobliski dworzec autobusowy. Tam została zaczepiona przez nieznajomego mężczyznę - mówi Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji. - Podszedł on do siedzącej na ławce kobiety i zaczął ją popychać oraz szarpać za ubranie. Próbował przy tym doprowadzić 66-latkę do obcowania płciowego.

Po chwili napastnik zażądał pieniędzy. Przestraszona kobieta oddała mu 500 złotych, które miała przeznaczone na wyjazd do sanatorium.

Gdy mężczyzna uciekł, poszkodowana powiadomiła policję. We wtorek funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali 47-letniego sprawcę. Mężczyzna zostanie doprowadzony do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu. Grozi mu do 12 lat więzienia.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 27

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr

Tylko zadaję sobie pytanie, czy nie miała przy sobie telefonu aby do kogoś zadzwonić że spóźniła się na pociąg i czeka ją całonocny dyżur na dworcu? Czy nawet wrócić do domu, jak czytałem mieszka w Świdniku to nie daleko a miała przy sobie większą gotówkę-na wyjazd do sanatorium. Ja też byłem w sanatorium w Polańczyku, ale nie korzystałem z usług PKP czy PKS-u tylko umówiłem się z osobą która także jechała jako kuracjusz swoim samochodem i tak jest lepiej i szybciej i taniej. Współczuję tej kobiecie i życzę jej dużo zdrowia, pozdrawiam Piotr.

a
aguś

nie wierze, że policjanci znaleźli bandziora!!!

m
marek

Sama sobie winna,nie mogła pozostać na dworcu PKP,gdzie jest ochrona i monitoring.Po co szła na dworzec PKS-u.?

g
gość

Mowa o dworcu PKP

O
Ość

mając rację - jednocześnie jej NIE MASZ? Kiedy słucham w telewizji różnych oszołomów wciskających - tak, PRAWDĘ, że kobieta w żadnym wypadku nie jest winna gwałtu - BO TAK JEST i wcale nie mam zamiaru podważać tej oczywistej prawdy - to szlag mnie trafia, że tylko na tym stwierdzeniu kończą, albo kontynuują jakimś bla, bla o policji, sądach, karach, że za małe albo nie takie jak powinny być - sugerując coś o "leczeniu przymusowym" - BZDURA! - albo chemicznej czy fizycznej kastracji itd. co już jest BARDZO groźnym objawem totalnego niepojmowania, że niektórych spraw BICIEM za nic się nie załatwi - ale nadal bardzo chcących walić gdzie popadnie, kogo popadnie i na odlew (zastanówcie się, dlaczego tak mówię) nie brakuje. Juz więcej sensu mają wypowiedzi o wychowywaniu. A szlag mnie trafia, bo, stwierdzając prawdę oczywistą o niewinności ofiary - nie zająkną się ani słowem, że w interakcji - ofiara/sprawca - ofiara TEŻ ma swoją rolę do odegrania. Albo raczej - miała, zanim do zdarzenia doszło, choć w pewnych przypadkach dalej ma coś do odegrania i, potrafiąc to, ma szanse wyjść z sytuacji względnie cało. O tym właśnie myślałem, pisząc coś o kursach umiejętności oceny i unikania sytuacji mogących doprowadzić do przestępstwa. Bo psychopaci, bandyci, gwałciciele BYLI, SĄ i BĘDĄ - tak jak deszcz, trzęsienie ziemi, powodzie itp. Tu pobożne życzenia i drakońskie kary NICZEGO nie zmienią. I powtórzę tak niepopularne stwierdzenia - TAK, ubiór nadmiernie eksponujący urodę kobiety, jej zachowanie, także wybór miejsc (to ważne) i otoczenia, w jakich przebywa w danym momencie - MAJĄ WPŁYW na możliwość zaistnienia gwałtu. Nie decydujący, owszem, nie zawsze, ale różnie bywa.... (już widzę te minusy i niewybredne komentarze...) Takie są FAKTY. No, ale - jeżeli chcecie dyskutować z faktami - to powodzenia. Powtórzę - ofiara NIE JEST WINNĄ zajścia, tak jak zmoknięty do samej bielizny nie jest winien deszczu. Ale tego, że nie wziął parasola, ot, tak, na wszelki wypadek - wnioskując z dostępnych danych, że deszcz może spaść - już tak. Deszcz to tylko taki przykład tego co można spotkać w życiu, a można spotkać znacznie gorsze wydarzenia - których, z kolei można często - uniknąć, jeżeli się wie co i jak... Ktoś tu napisał o dmuchaniu na zimne - ależ TAK! Bo od tego, między innymi masz swój rozum, aby uniknąć oparzenia tam, gdzie możliwość oparzenia zależy również od ciebie...

m
mia

Ty się naucz czytać ze zrozumieniem - czekała na pociąg a poszła na dworzec autobusowy. Po co?? Mogła siedzieć na Dworcu PKP. Chyba, że jest nieczynny 24h, nie wiem. Ale przynajmniej siedzi się tu, gdzie kręcą się ludzie, gdzie jest monitoring, itp. A nie na dworcu PKS, w ogóle nie jestem pewna czy "to coś" funkcjonuje jeszcze jako dworzec PKS.

k
kodeks

Niby powszechnie wiadomo, że nawet kobieta ubrana wyzywająco, idąca samotnie po północy mało uczęszczaną uliczką powinna czuć się bezpiecznie to prawda jest taka, że świat pełen jest zboczeńców, psychopatów i prymitywów łamiących wszelkie normy, odbierających to jako sygnał, że sama się prosiła. Tak samo nikt nie ma prawa wejść do naszego domu bez naszej zgody, czy wziąć jakiejś pozostawionej rzeczy, a mimo to zamykamy mieszkanie, czy samochód na klucz ....mało tego ubezpieczamy je na wypadek kradzieży.

O
Ość

Kiedy wiesz z prognoz czy choćby z tego, co za oknem widzisz, że deszcz będzie, albo ma być - wychodząc z domu weźmiesz parasol, albo choćby coś nieprzemakalnego - prawda? Kiedy widzisz, że jest intensywny ruch samochodów na jezdni - nie pakujesz się bezmyślnie pod koła, aby przejść na druga stronę akurat w tej chwili, kiedy się zechce - tylko ocenisz sytuację wpierw, prawda? To jest podobna sytuacja... oceniasz, czy może się coś wydarzyć i DOSTOSOWUJESZ swoje zachowanie do tej oceny. A może Ty tak nie czynisz? Jasne, są sytuacje, których nie można uniknąć, ale czy w przypadku tej kobiety tak było? To wprost wynika z opisu zdarzenia. Przeczytaj tekst ponownie, uważnie i pomyśl jeszcze raz... i nie sugeruj się tym, jak powinno być, a tym - JAK JEST. Bo coś złego wydarzyć się może zawsze i wszędzie, ale też i można wiele złych przypadków - uniknąć, pomyślawszy chwilę.

h
hahaha

Idź się lecz, zboczony "filozofie"! Sam nie porżnąłeś, masz dylemat, dlatego zadajesz takie pytania?:)

...

Dworzec PKS to widmo, które nabiera kształtów tylko w dzień, kiedy jest tłum ludzi czekających na busy. Nie od dziś wiadomo, że i on i cała dzielnica jest niebezpieczna, wiem co piszę, bo mieszkam nieopodal i widzę co się tutaj dzieje. Owszem, został posprzątamy, "odnowiony" ale cóż z tego, skoro nie ma dla niego przyszłości. Wciąż są planowane kroki w modernizacji i bezpieczeństwa tego rejonu. I co? - i nic. Zupełnie nic. Zgadzam się z przedmówcą, chociaż nie wyciągajmy wniosków z ograniczonych i niepełnych informacji. Świdnik nie leży daleko od Lublina. Wątpię, aby ofiara napaści nie wiedziała jak bardzo jest tutaj niebezpiecznie. Podobnie jak na Zamojskiej, Kunickiego czy Krochmalnej. Być może kobiecie zabrakło wyobraźni, być może się spieszyła, nie pomyślała i masz! Teraz trauma będzie ciągnąć się latami...

O
Ość

Wiem, nie przewidzisz wszystkiego, a w końcu w każdym miejscu publicznym człowiek powinien czuć się bezpiecznie - i tak powinno być. Powinno być... lecz nie jest... i jeszcze długo nie będzie, bo nie da się postawić policjanta, ochroniarza na każdym rogu, przy każdym nieco odosobnionym miejscu, w pobliżu każdego zaułka. Policjanta zatem musi zastąpić - rozsądek. Czyli - ludzie, myślcie, przecież macie czym, starajcie się przewidywać, co może się zdarzyć i gdzie - a będziecie trochę mniej się narażać na takie "wypadki"! W wielu miastach na zachodzie, ba, nawet w USA - są nawet prowadzone szkolenie, chyba nawet gratisowe - jak się zachowywać, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zaistnienia podobnych, niebezpiecznych sytuacji - dlaczego w Polsce takich akcji nie ma? Jest - niby państwowa - telewizja, stacje radiowe (a choćby tak intensywnie przez sporą ilość ludzi słuchane Radio Maryja, TV Trwam, przecież dla dobra wiernych, wszak cały czas maja to dobro na ustach - mogli by prowadzić stały cykl podobnych nauk), zaś publiczne rozgłośnie powinny mieć taki OBOWIĄZEK... No cóż, widać tak naszą władzę interesuje bezpieczeństwo obywateli państwa naszego…

T
Ty półmózgu !!

Czytasz ze zrozumieniem? czekała na pociąg to gdzie miała iść? z bagażem się włóczyć po Centrum wśród kamienic??? "Myślenie boli" nie??coś o tym wiesz!!!

n
niobe

Nie wiem czym uderzyłeś się w głowę, ale lekki uraz to nie był sądząc po tym, co piszesz!!!Cyt."ona sama go sprowokowała poniekąd". CZYM PYTAM PROWOKOWAŁA? Tym , że żyje? Wychodząć po zakupy pewnie kasy ze sobą nie zabierasz, bo to istna prowokacja dla wszelkiej maści zj..bów i nierobów??

d
drwal

A jakby to była "dziupla" Lipy ...np. Mańki Lipy.

O
Ość

że ofiara nie jest winna tego, co ją spotkało. Zgadza się jak najbardziej, nie jest winna samego czynu. Ale stworzenia SYTUACJI sprzyjającej zaistnieniu takiego czynu - już bywa, że owszem. Bo popatrzcie sami: kobieta 66 lat - od razu widać, że nie będzie się nazbyt intensywnie bronić. Przecież ona o tym doskonale wie... to po co opuszcza względnie bezpieczny dworzec PKP - a osoby mającej aktualny bilet do pociągu i oczekującej na ten pociąg nie można usunąć z poczekalni dworcowej (jeżeli tak nie jest - to PKP odpowiada również za narażanie pasażerów oczekujących na pociąg, posiadających bilet - na niebezpieczeństwo!) - i nocą idzie do pustego o tej porze dworca PKS? Lepiej, wygodniej i cieplej jej tam było? Przecież na tym dworcu pusto w nocy, tylko wiatr tam hula - no i właśnie tacy... szukający okazji. Chyba że chciała się zorientować, czy jakiś autobus wcześniej jej nie będzie pasował. Nawet, jeżeli by taki był, to powinna wrócić do poczekalni PKP i pójść do autobusu tuż przed jego odjazdem, przecież to tylko parę kroków - tak rozsądek mówi... Ale siedziała (czekała tam?) na ławce - jak wynika z opisu... No i się doczekała. Cóż, przypadki chodzą po ludziach... lecz ona sama go sprowokowała poniekąd, a mogła uniknąć. Swoja drogą, jakaś ochrona powinna tam być, o ile dworzec autobusowy jest czynny całą dobę - jak tam jest?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3