We własnej hali piłkarze ręczni Azotów Puławy są w tym sezonie niepokonani. Teraz przed nimi mecz na parkiecie Stali Mielec

know
KS Azoty Puławy
Udostępnij:
Po dwóch domowych zwycięstwach przed piłkarzami ręcznymi Azotów Puławy spotkanie w hali przeciwnika. W 3. kolejce PGNiG Superligi zmierzą się w piątek (godz. 18) ze Stalą Mielec, która sezon rozpoczęła od dwóch… porażek (jednej po rzutach karnych).

W składzie gospodarzy wystąpi Bartosz Kowalczyk, którego latem Azoty wypożyczyły do Stali na jeden sezon. Utalentowany rozgrywający zmienił klub, aby więcej minut spędzać na parkiecie. W inauguracyjnym spotkaniu przeciwko MMTS Kwidzyn Kowalczyk zdobył trzy bramki. Tydzień później w Płocku nie udało mu się już wpisać na listę strzelców.

- Brakowało konsekwencji w naszej grze. Oddawaliśmy zbyt szybko rzuty, z nieprzygotowanych pozycji. Płock wykorzystywał to szybkimi kontratakami – tłumaczy porażkę w Płocku 22:38.

W meczu przeciwko Orlen Wiśle mielczanie zagrali jednak poważnie osłabieni, ponieważ kilku podstawowych graczy pauzowało z powodu kontuzji lub przeziębienia. Dzisiaj do składu ma wrócić m.in. Tomasz Mochocki, który w starciu z MMTS rzucił osiem bramek (przy 50 procentowej skuteczności).

Takim dorobkiem bramkowym, i to dwukrotnie, popisał się w tym sezonie rozgrywający Azotów, Marko Panic. Chorwat jest obecnie najlepszym strzelcem PGNiG Superligi. Zespół z Puław ma na koncie wygrane z Zagłębiem Lubin i MKS Kalisz.

- Teraz jedziemy do Mielca z nastawieniem, że przywieziemy komplet punktów - uważa Piotr Masłowski. - Stal jest u siebie groźna, a poza tym w tym sezonie w lidze są już spadki, więc każdy zespół będzie walczył o każdy punkt. Nie spodziewamy się łatwiej przeprawy. Stal to nieobliczalny zespół. Dużo akcji kończą na obrocie i musimy dużą uwagę zwracać na współpracę rozgrywających z kołowymi – dodaje rozgrywający puławskiej drużyny.

- Azotom zawsze ciężko grało się w Mielcu. Kiedy tutaj przyjeżdżaliśmy, to zawsze mecze były na styku. Jeżeli postawimy własne warunki, to możemy myśleć o pozytywnym wyniku. Musimy skupiać się na sobie, a nie patrzeć na słabe strony rywala – twierdzi Bartosz Kowalczyk.

W poprzednim sezonie Azoty wygrały w Mielcu 31:26.


Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie