Wigilia dla najuboższych u Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta

PN
Około 600 gorących posiłków osobom ubogim, bezdomnym i samotnym rozdało Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta. - Jest barszcz, pierogi, sałata i śledź. Nie ma 12 potraw, bo możliwości są skromne, a potrzebujących wielu - mówi Wojciech Bylicki, prezes Bractwa. Wśród gości była 81-letnia pani Celina: - Mieszkam sama, nie mam siły gotować. Przychodzę tutaj, żeby spotkać się z ludźmi.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prawy i najsprawiedliwszy
Wiedzieli na co się decydują no chyba że dla kasy
P
Pamparampam
Ale jak to księża i zakonnicy nie mają rodzin? To znaczy, że jak? Nie mają rodziców, braci, sióstr, żadnej rodziny? Naprawdę? Skąd się biorą księża według Ciebie? Z próbówek?
Do tego ktoś to musi zorganizować, ugotować, podać, zadbać o atmosferę. Ludzie którzy pomagają przy takiej wigilii też mają swoje domy. I jeszcze raz proponuję przeczytać liczbę ile osób zostało ugoszczonych, 600-set, przecież na raz wszystkich nie przyjęli i przyjąć się nie da.
g
gośc
Dlaczego z uporem maniaków takie spotkania organizują w niewłaściwym czasie?
Przecież księża, zakonnicy, nie mają rodzin, to mogliby spędzić czas przed Pasterką z tymi ludźmi, żeby nie byli tacy samotni i opuszczeni.
o
okoń
Nie skonsumował bym ani jednego kęsa z rąk belzebuba.
Dodaj ogłoszenie