Wisła Puławy pokonała u siebie Hutnika Kraków 3:2. Zespół z Lubelszczyzny awansował na trzecie miejsce w trzecioligowej tabeli

Marcin PukaZaktualizowano 
KS Wisła Puławy
Piłkarze Wisły Puławy rozegrali w sobotę domowe starcie 6. kolejki trzeciej ligi z Hutnikiem Kraków. Lepsi okazali się gospodarze zwyciężając 3:2. Tym samym podopieczni trenerów Jacka Magnuszewskiego i Marcina Popławskiego wyprzedzili zespół z Małopolski w tabeli, i mają jeden punkt więcej od tego rywala.

W szeregach gospodarzy zabrakło kontuzjowanych: Mateusza Pielacha, Arkadiusza Maksymiuka, Mateusza Szyszkowskiego i Władysława Putona. Po kartkowej karencji na murawie zameldował się Przemysław Skałecki.

Początek sobotniej konfrontacji należał do miejscowych. Już w 3. minucie strzelał Skałecki, jednak piłka przeszła obok słupka bramki strzeżonej przez Mateusza Zająca, wcześniej zawodnika m.in. Motoru Lublin.

Puławianie nadal atakowali i w nagrodę w 12. min. objęli prowadzenie. Kibice byli świadkami przepięknego uderzenia z ponad 20 metrów w wykonaniu Macieja Wojczuka. Piłka wylądowała w samym okienku bramki.

Za chwilę goście mogli być w bardzo niekomfortowej sytuacji. Dobre uderzenie oddał Michał Zuber, ale jeszcze lepiej interweniował Zając. Minęło kilkadziesiąt sekund i Hutnik znów miał dużo szczęścia, kiedy to jeden z ich zawodników wybił z linii bramkowej piłkę po strzale Michała Kobiałki.

Wisła poczuła, że może stłamsić przeciwnika i wciąż nacierała. Co nie udało się Krystianowi Putonowi, udało się w 25. min. Wojczukowi. Napastnik Wisły (pozyskany w letnim okienku transferowym z Orląt Radzyń Podlaski) otrzymał idealne podanie od Putona i w sytuacji sam na sam z golkiperem umieścił futbolówkę w siatce.

Następnie gra się uspokoiła, a ekipa z "Suchych Stawów" nie miała pomysłu na zagrożenie bramki strzeżonej przez Pawła Sochę. A Wisła mogła podwyższyć prowadzenie. W 39. min. Zając zdołał odbić piłkę po niezłej próbie Łukasza Kacprzyckiego. Ale goście w końcu się przebudzili. W 44. min. swój zespół uratował Socha wychodząc zwycięsko w pojedynku z Mateuszem Gamrotem i tym samym pierwsza część potyczki zakończyła się wynikiem 2:0, chociaż ponownie w końcówce bliski powodzenia byli gospodarze za sprawą Putona i Kacprzyckiego.

Leszek Janiczak, trener gości, na drugą połowę wprowadził dwóch nowych zawodników, licząc, że jednak jeszcze nie wszystko stracone. Jednak to miejscowi rozpoczęli od mocnego uderzenia. Zająca próbowali pokonać w odstępie kilkunastu sekund Wojczuk i Kobiałka, jednak tym razem bramkarz Hutnika nie dał się zaskoczyć.

Następnie nad bramką strzelał Skałecki, a po przeciwnej stronie boiska Socha nie miał problemów z obroną uderzenia Gamrota, a następnie Tomasza Jaklika. Natomiast próba Patryka Kołodzieja była nieudana. Wiślacy odpowiedzieli celną "główką" Rafała Kiczuka, ale Zając był na miejscu.

Hutnik dążył do zdobycia kontaktowego trafienia. Był blisko w 63. min, kiedy to sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Krzysztof Świątek. Natomiast nad poprzeczką uderzał Mateusz Reczulski.

W 70. min. Zając sfaulował rezerwowego tego dnia Szymona Stanisławskiego (w ubiegłym sezonie Wisła dwukrotnie pokonała Hutnika, a bramki w obydwu spotkaniach zdobył właśnie Stanisławski) i sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Puton.

Z przebiegu gry przyjezdni zasłużyli na gola i doczekali się go w 81. min, kiedy to Tomasz Ogar wykończył dośrodkowanie z prawej strony boiska. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa, a goście w 3. min. doliczonego czasu gry za sprawą Kołodzieja (bezpośrednio z rzutu wolnego) zdobyli drugą bramkę. Wszystko skończyło się pomyślnie dla fanów gospodarzy, a "Duma Powiśla" ostatecznie wygrała 3:2.

Tym samym Wisła odniosła drugie zwycięstwo z rzędu, a Hutnik po serii czterech meczach bez porażki, musiał pogodzić się ze stratą wszystkich punktów.

– Gratuluję gospodarzom wywalczenia trzech punktów. Sytuacja tak się złożyła, że Wisła dzięki wygranej z nami przeskoczyła nas w tabeli – mówi Leszek Janiczak, trener Hutnika. –Przyjechaliśmy do Puław z nastawieniem wywiezienia punktów. Ale chyba nie dojechaliśmy na pierwszą połowę. Mój zespół nie wysiadł z autobusu. Nie poznawałem swojej drużyny. Dobrze, że w pierwszej połowie straciliśmy tylko dwie bramki. W przerwie meczu odbyliśmy w szatni męską rozmowę i druga część meczu należała do nas. W głupi sposób dostaliśmy rzut karny, gdzie niepotrzebnie interweniował nas bramkarz. Szkoda, ponieważ wcześniej wydawało się, że nasz zawodnik był faulowany. Poszła akcja gospodarzy i była "jedenastka". O pierwszej połowie zapominamy, ale oczywiście poddamy ją analizie i wychwycimy błędy i te złe wejście w mecz. Za drugą połowę muszę pochwalić swój zespół. Graliśmy tak, jak powinniśmy grać od początku spotkania.

Następnym rywalem Wisły będzie beniaminek, Wisłoka. Spotkanie w Dębicy odbędzie się 7 września (sobota, godzina 16). Hutnik zaś będzie gościł lidera tabeli Siarkę Tarnobrzeg (sobota, godz. 17).

Wisła Puławy – Hutnik Kraków 3:2 (2:0)
Bramki: Wojczuk 12, 25, Puton 71 z rzutu karnego – Ogar 81, Kołodziej 90
Wisła: Socha – Wolanin, Kiczuk, Rogala, Pigiel (58 Barański), Zuber, Skałecki, Kobiałka (76 Szczotka), K. Puton (82 Chudyba), Kacprzycki (62 Zmorzyński), Wojczuk (66 Stanisławski)
Hutnik: Zając – Pyciak (46 Jaklik), Garzeł, Kołodziej, Antoniak (46 Tetych) - Sobala, Reczulski (79 Matysek), Gamrot, Świątek, Linca - Ogar.
Żółte kartki: Skałecki, Wolanin – Sobala.
Sędziował: Artur Szelc z Krosna.

Wyniki pozostałych sobotnich spotkań 6. kolejki III ligi grupy IV

Podlasie Biała Podlaska – Stal Kraśnik 1:5
(Nieścieruk 72 – R. Król 5, 47, K. Król 83, Kudriawcew 86, Nastałek 87)
Podhale Nowy Targ – Orlęta Radzyń Podlaski 2:1
(Palonek 42, Mączka 82 – Chyła 3)
Jutrzenka Giebułtów – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 1:3
(Ziółkowski 56 samobójcza – Kaczmarek 45, Smuczyński 51, Imiołek 90)
Siarka Tarnobrzeg – Korona II Kielce 1:2
(Mróz 7 – Đuranović 51, Jukić 72)

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

ś
św. NH

Żenada sędziowska, na tym poziomie polscy sędziowie to KS i do tego nieuznana bramka, karny z rękawa, to trwa od początku sezonu.

K
Kalinka

Swietny mecz wisly, szczególnie 60 min. Potem zabrakło sił. Oby tak dalej Chłopcy. Moja żona powiedziała że zakochała się w piłce nożnej chyba

G
Gość
31 sierpnia, 19:49, Gość:

O to chodzi. Brawo Panowie.

Bramkarz wisly wygral mecz reszta pilkarzy kompletne dno zadnej skladnej akcji a zawodnik nr 9 niech sobie da spokoj z pilka moze w kosza mu lepiej pojdzie poco go jeszcze w tym klubie trzymaja

G
Gość

O to chodzi. Brawo Panowie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3