Zamość: Seniorka chciała zainwestować w kryptowaluty. Straciła ponad 70 tys. złotych

OPRAC.: MG.
unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
74-latka chcąc zarobić, straciła zgromadzone oszczędności. Mieszkanka Zamościa za namową fałszywego doradcy finansowego zainstalowała na telefonie program do zdalnej obsługi urządzenia. Miał on umożliwić jej inwestowanie w kryptowaluty. Jak się później okazało, posłużył oszustom do przejęcia kontroli nad kontem 74-latki i wykonywania operacji na jej rachunku, włącznie z zaciąganiem zobowiązań finansowych.

74-latka z Zamościa zawiadomiła policjantów, że padła ofiarą oszusta. Opisując zdarzenie wskazała, że ponad tydzień temu na jej telefon zadzwonił mężczyzna z ofertą inwestowania w kryptowaluty za pośrednictwem internetu. Kobieta zainteresowana przedstawioną przez niego wizją szybkiego zysku zainstalowała na swoim telefonie aplikację, która miała być wykorzystywana w tym celu.

Następnie postępowała zgodnie ze wskazówkami fałszywego doradcy finansowego i przekazywała dane, o które prosił. Nie wiedziała, że instalując program i udostępniając nieznajomemu te informacje, umożliwiła mu zdalny dostęp do swojego urządzenia. Dzięki temu oszust uzyskał również dostęp do jej konta bankowego.

- Po kolejnych rozmowach z mężczyzną mieszkanka Zamościa nabrała wątpliwości i odinstalowała aplikację. Mimo to, w następnych dniach nadal kontaktował się z nią ten sam mężczyzna. Później do rozmowy dołączył rzekomy menager, który miał „prowadzić” pokrzywdzoną przez kolejne etapy inwestowania. Podczas jednej z rozmów została poproszona o otworzenie aplikacji, która pojawiła się w jej telefonie pomimo wcześniejszego odinstalowania. Nie wzbudziło to podejrzeń kobiety, która nadal postępowała zgodnie z poleceniami rozmówcy podając m. in. dane z dowodu osobistego - mówi asp. Katarzyna Szewczuk z zamojskiej policji.

W późniejszych rozmowach oszust zapewniał ją, że zarobiła już 75 tysięcy, a cała kwota zostanie przelana na jej rachunek w następnym dniu zastrzegając, aby przed tym terminem nie logowała się na swoje konto bankowe.

Zamościanka nie chciała czekać. Po zalogowaniu, w historii operacji zobaczyła transakcje obciążające jej rachunek. Były to wysokie przelewy środków na podane jej wcześniej telefonicznie konto „głównej księgowej” i informacja o przyznanym kredycie. Mimo to, nawet w tym momencie kobieta nie zdecydowała się na powiadomienie policji.

Kiedy następnego dnia oszust zadzwonił ponownie, zapewniał swoją ofiarę, że otrzyma pieniądze. Pod legendą kolejnej wymyślonej historii skłonił ją do tego, aby podczas kontaktu z pracownikiem banku potwierdzała, że wie o kredycie i podawała wymagane informacje. Tym sposobem ofiara nieświadomie zaciągnęła zobowiązania finansowe w formie kredytów. W wyniku działania oszustów 74-latka z Zamościa straciła łącznie ponad 72 tysiące złotych.

Pracownicy „Biedronki” nie chcą pracować w niedziele

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie