Zastępca komendanta policji z Ryk przeniesiony do Radzynia Podlaskiego. Czy to efekt rzekomego pobicia na komendzie?

Michał Dybaczewski
Michał Dybaczewski
Udostępnij:
Na początku września informowaliśmy o wniosku komendanta powiatowego policji w Rykach o odwołanie swojego zastępcy, mł. insp. Tomasza Kuligi. Powodem miała być niska efektywność pracy w terenie, ale mówiło się także braku odpowiedniej reakcji w sprawie rzekomego pobicia do jakiego miało dojść pod koniec sierpnia na ryckiej komendzie.

Okazało się, że 13 września wniosek szefa ryckiej policji komenda wojewódzka w Lublinie rozpatrzyła pozytywnie wydając decyzję o przeniesieniu Tomasza Kuliga do Radzynia Podlaskiego. Aktualnie w Rykach obowiązki zastępcy komendanta powiatowego policji pełni Jacek Figiel.

Zdaniem Renaty Laszczki-Rusek z lubelskiej policji, transferu Tomasza Kuliga do Radzynia nie powinno się wiązać z wydarzeniami, jakie pod koniec sierpnia rozegrały się na komendzie policji w Rykach. Wówczas to z niezapowiedzianą kontrolą pojawili się tam przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich.

CZYTAJ TAKŻE: Jest wniosek o odwołanie zastępcy komendanta policji w Rykach. Powodem utrata zaufania przełożonego czy rzekome pobicie na komendzie?
Podczas wizytacji dowiedzieli się, że akurat na komendzie jest jeden zatrzymany. – Ale jak mówił zastępca komendanta Tomasz Kulig „nie jest to w ogóle człowiek”. Bo człowiek nie robi takich rzeczy, jak ten osadzony. Policjanci uważali bowiem, że zatrzymany zbezcześcił grób ich kolegi – relacjonowała Anna Kabulska z biura rzecznika praw obywatelskich.

Zatrzymany 70-letni mężczyzna miał powiedzieć przedstawicielom RPO, że został pobity. Zażądał też, by na komendę przyjechała karetka. Według policji, mężczyzna został zatrzymany, bo przywłaszczył sobie mosiężne krzyże oraz uszkodził kilka grobów na miejscowym cmentarzu. 70-latek przeszedł badania w szpitalu w Puławach. Te, według policji, nie wykazały żadnych obrażeń na jego ciele.

- Po analizie zgromadzonych w tej sprawie materiałów oraz przejrzenia zapisów monitoringu, nie ma podstaw, by stwierdzić, że wystąpiły nieprawidłowości z zatrzymaniem mężczyzny, a w szczególności naruszeniem jego nietykalności cielesnej - mówił po całym zdarzeniu kom. Jacek Wójcik z komendy policji w Rykach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
dfgtbn
czyli jak zwykle, gość pobił się sam , winnych brak , a milicja zaciera ręce ze szczęścia
l
luska
ten Z ca pomylił albo zapomiał .że Zomo już nie istnieje.a wyroki wyaje w Polsce jeszcze niezawisly Sąd i inni policjanci myślą prawdopodobnie jak on
B
Ballada dziada
Takie sytuacje nie służą policji.Powiedział albo nie powiedział.Zbirom pała nie zaszkodzi.Porządek musi być.Policjant nie może bać się przestępcy,albo bac się że zwykłe pomówienie bandziora złamie jego życie.
Dodaj ogłoszenie