Zgon po weselu w Zemborzycach. Pan Młody wyszedł na wolność

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Nieszczęśliwy wypadek był najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci 50-latka, który bawił się na weselu w jednej z dzielnic Lublina
Nieszczęśliwy wypadek był najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci 50-latka, który bawił się na weselu w jednej z dzielnic Lublina unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Nieszczęśliwy wypadek był najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci 50-latka, który bawił się na weselu w jednej z dzielnic Lublina. Zarzut nieudzielenia pomocy rannemu mężczyźnie usłyszał Karol S. Po blisko dwóch dniach w areszcie 25-latek wyszedł na wolność.

Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 20. Dyżurny lubelskiej policji otrzymał zgłoszenie o pokrzywdzonym 50-latku. Po przyjeździe do Zemborzyc funkcjonariusze ustalili, że w jednej z restauracji odbywało się przyjęcie weselne.

Według wstępnych ustaleń policji, między 50-latkiem i 25-letnim panem młodym doszło do nieporozumienia i przepychanki. W pewnym momencie mieszkaniec Lublina upadł na kostkę brukową. Wezwanie pogotowie zabrało go do szpitala. Mimo udzielonej pomocy zmarł po kilku godzinach.

Policja zatrzymała 25-latka. Podczas ujęcia był agresywny.

- Odmówił badania trzeźwości. W związku z tym konieczne było pobranie krwi - informuje kom. Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.

Okoliczności zdarzenia badała policja pod nadzorem prokuratora. Dwa dni trwały przesłuchania gości weselnych, którzy przed przyjazdem służb rozjechali się do domów.

Ciało 50-latka poddano sekcji. W poniedziałek śledczy poznali wstępne wyniki badania. Lekarz nie znalazł na ciele obrażeń wskazujących, że mogłoby dojść do zabójstwa.

Do momentu wytrzeźwienia Karol S. przebywał w policyjnym areszcie. W poniedziałek został doprowadzony do prokuratury. Złożył wyjaśnienia, których prokuratura nie ujawnia ze względu na dobro toczącego się śledztwa.

- Usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w sytuacji zagrażającej bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia - informuje prok. Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie. 25-latek nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Będzie odpowiadał z wolnej stopy.

Za nieudzielenie pomocy w niebezpieczeństwie grozi do trzech lat więzienia.

Przypadek organizacji imprezy weselnej pomimo zakazu bada sanepid. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości właścicielowi lokalu grozi do 30 tys. zł kary.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kominiarz

Pewnie upadł i uderzył głową w posadzkę, i tak 7 razy aż czaszka pękła . Ech te prokuratory .....

Dodaj ogłoszenie