#AtomowySezon rozpoczęły od atomowego uderzenia. MKS Perła zdemolował Arkę Gdynia

AG
Zaczęły z wysokiego C. Piłkarki ręczne mistrza Polski, MKS Perła Lublin, w pierwszym spotkaniu kampanii 2018/2019 rozgromiły Arkę Gdynia 32:12 (15:6).

To ma być #AtomowySezon w wykonaniu szczypiornistek MKS Perła Lublin. W pierwszym jego akcie zmierzyły się one z zespołem przebudowanym jeszcze mocniej od lubelskiego, mianowicie Arką Gdynia (wcześniej GTPR).

W składzie rywalek lublinianek na sobotnie spotkanie znalazło się zaledwie 11 zawodniczek, wśród których były dwie bramkarki. Co ważne, w kadrze ekipy z Lublina pojawiły się piłkarki, które jeszcze chwilę temu leczyły urazy, a więc Marta Gęga, Valentina Nestsiaruk i Sylwia Matuszczyk (nie weszła jednak na boisko).

W pierwszej siódemce MKS wybiegły natomiast trzy nowe nabytki biało-zielonych: Joanna Szarawaga, Patrycja Królikowska i Ewa Urtnowska. To właśnie ta ostatnia po dwóch minutach gry zaliczyła premierowe trafienie tego sezonu, rzucając na 1:0.

Na początku spotkania bardzo dobrze spisywały się bramkarki obu ekip, bo zarówno Weronika Gawlik, jak i Beata Kowalczyk odbiły kilka piłek. Lublinianki znalazły jednak sposób na golkiperkę rywalek i po niespełna kwadransie prowadziły aż 9:2. Później, MKS zaliczył kilkuminutowy przestój, który zakończył jednak bardzo efektownie - bramką z powietrza Anety Łabudy po podaniu Kingi Achruk. Na 11:4 podwyższyła zaś debiutująca w PGNiG Superlidze Mia Møldrup.

Do końca tej części gry podopieczne Roberta Lisa nie pozwoliły rozkręcić się przeciwniczkom i do szatni zeszły ostatecznie z 9-bramkowym prowadzeniem, 15:6.

Na początku drugiej połowy gole rzucały tylko gospodynie, które szybko wyszły na 20:6. W ataku brylowała de facto każda z obecnych na boisku zawodniczek MKS, a do siatki trafiały m.in. Møldrup, Rosiak i, po efektownej wkrętce, Kowalska. Przyjezdne zaś przez osiem minut tej części spotkania zdołały zdobyć ledwie jedną bramkę, kiedy na 7:23 rzuciła Małecka.

Na kwadrans przed końcową syreną, lublinianki osiągnęły przytłaczające prowadzenie, 26:10. W końcówce ze świetnej strony pokazała się bramkarka MKS, Aleksandra Januchta, która w jednej akcji obroniła trzy rzuty z rzędu. Jej koleżanki z ofensywy dorzuciły natomiast jeszcze kilka trafień, ostatecznie demolując Arkę Gdynia 32:12.

MKS Perła Lublin - Arka Gdynia 32:12 (15:6)

MKS: Gawlik, Januchta - Rosiak 6, Łabuda 5, Achruk 5, Szarawaga 4, Møldrup 3, Nocuń 3, Urtnowska 3, Kowalska 1, Stasiak 1, Królikowska 1, Nestsiaruk, Gęga. Kary: 4 min. Trener: Robert Lis.

Arka: Kowalczyk, Chodakowska - Małecka 3, Gutkowska 3, Dorsz 2, Czarnik 1, Wąsik 1, Wtulich 1, Borysławska 1, Bieńkowska, Śliwińska. Kary: 12 min. Trener: Marcin Markuszewski.

Sędziowali: Grzegorz Młyński, Rafał Puszkarski.

Widzów: 1650.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Gratulacje za mecz otwarcia ale powiedzmy sobie otwarcie, że przeciwnik był żaden...Meczem prawdy będzie przeciwnik za tydzień w ramach eliminacji do LM i z taką grą to niestety ale przegramy. Gra oparta na ataku pozycyjnym już dawno jest pase, tylko dobra obrona i szybka kontra.

Dodaj ogłoszenie