Drugie życie Zamojskiej

Katarzyna Lewandowska
Nie wiem jak Państwo, ale ja czuję lekki niepokój i mam oczy z tyłu głowy przechodząc wieczorem ulicą Zamojską.

Kiedyś, jeszcze za moich czasów studenckich, taki sam niepokój ogarniał mnie na Starym Mieście. Trzeba było być bardzo zdesperowanym, by wieczorową porą wybrać się w pojedynkę za Bramę Krakowską. Dzisiaj te wspomnienia bardzo młodzi lublinianie, spacerujący wieczorem czy też nocą po Starym Mieście, odbierają bardziej jak legendy o swoim mieście, które opowiada się turystom niż prawdziwe historie. Niewykluczone, że taki łaskawy los spotyka także ul. Zamojską, która właśnie obchodzi 200. urodziny (1815 r. wytyczono ją w ramach odbudowy miasta po zniszczeniach wojen napoleońskich). Obecnie potencjał ulicy dostrzegli prywatni przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się tutaj zainwestować; o rewitalizacji tej części miasta, wzorem m.in. ul. Lubartowskiej, myśli także ratusz. Zamojska zasługuje na drugie życie.

Inwestycje w rejonie ul. Zamojskiej. Plany budowlane prywatnego biznesu i ratusza

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rita
Dlaczego rewitalizujecie tylko budynki, ulicę? Poczytajcie trochę fachowej literatury, rewitalizacja to przede wszystkim rozwiązanie problemów społecznych! Czy ludzie (szczególnie młodzi), którzy mieszkają na Zamojskiej nie zasługują na to, żeby im pomóc wyjść z zaklętego kręgu? Postawcie doniczki i ławki, tak jak na Lubartowskiej. Młodzieży, która mogłaby próbować wyrwać się ze złego środowiska doniczki i ławki na pewno pomogą!
K
Kąpielowiak
Zamojska ulica mojego dzieciństwa, młodych aż do matury lat - cudowne lata. A I MIESZKAŃCY GODNI PRZYPOMNIENIA. KOMUCHY CO TAK WYTYKALI , ŻE W WOLNI POLACY TYLKO nazwy ulic umieją zmieniać jak w 1945 r doszli do władzy zmienili Zamojską na Mariana Buczka. Otóż nikt z żyjących mieszkańców ulicy i uliczek do Zamojskiej przylegających nie poniżał się tak tylko dalej używał właściwej dla Nich nazwy : Zamojska. Ot to też była walka z reżimem, który pod osłoną ruskich tanków zapanował do 1990 r w Polsce.Była, jest i będzie . Najpierw dróżka w stronę Zamościa a teraz trochę koślawy szlak na Świdnik. Koślawy bo wyłączono stary most na Bystrzycy stawiając nowy blisko ale daleko ..dla wspomnień Lublinian z tej części grodu.
O
Ona
Oczywiscie ze zasluguje gdyz jest to centrum Lublina wcale nie jest tak niebezpiecznie jak co niektorzy mowia wystarczy troche wiecej karania za zaklocanie porzadku i bedzie ok. Nie chodzi o mandaty tylko wyciagac konsekwencje za poniesione straty np rozbiles butelke biez miotle i sprzataj .Raz by posprzatal taki delikwent to wiecej by tego nie zrobil i tak do skutku w tym tez rola sprzedawcow z okolicznych sklepow maja pole do popisu bo to najczesciej sie dzieje przy ich sklepach w ktorych sprzedaja alkochole .najwyzszy czas to zmienic i gonic takie towarzystwo spod sklepu
l
lubię Zamojską
Pani Redaktor, zgadzam się z Panią. Prawie codziennie rano i wieczorem przechodzę przez Zamojską i rzeczywiście czasem nie jest przyjemnie (krzyki, rozbite butelki, osoby pijące po bramach). Ale osobiście, bardzo lubię tą ulicę. Uważam, ze ma w sobie niepowtarzalny klimat. Aż się prosi o dokonanie kompleksowej rewitalizacji. Ulica ma bardzo ciekawe kamienice (niektóre z elementami secesyjnymi), i ma szpaler drzew, które wspaniale wyglądają, szczególnie na jesieni. Bardzo interesujące są też: początek ulicy i koniec ulicy (stary zabytkowy most na Bystrzycy i Katedra). Naprawdę, apeluję do konserwatora zabytków, czas opracować kompleksowy plan rewitalizacji ulicy Zamojskiej! To jest naprawdę perełka :)
Dodaj ogłoszenie