Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Epopeja plastikowej figurki zakończona. Czytelnik odetchnął z ulgą: - Sprzedawca zwrócił mi pieniądze za zapłacony podatek

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Czytelnik kupił na Amazonie kolekcjonerską figurkę. Przesyłka z Wielkiej Brytanii napotkała na niezapowiedziane przeszkody
Czytelnik kupił na Amazonie kolekcjonerską figurkę. Przesyłka z Wielkiej Brytanii napotkała na niezapowiedziane przeszkody Instagram/mikcio2
Poczta Polska, urząd skarbowy, izba celna i Amazon przez dwa tygodnie przerzucały się odpowiedzialnością. A pytanie mieszkańca Lublina było proste: na jakiej podstawie mam zapłacić wyższy podatek za plastikową figurkę wysłaną z Wielkiej Brytanii? Poszło o niecałe 50 zł.

O internetowym zakupie mieszkańca Lublina po raz pierwszy pisaliśmy w ub. tygodniu. Czytelnik kupił na Amazonie kolekcjonerską figurkę.

– Zamówiłem towar w Wielkiej Brytanii i w trakcie zakupu zapłaciłem VAT. Całość kosztowała mnie 33,16 zł, z czego już był naliczony VAT 23 proc. w wysokości 6,20 zł – mówi mężczyzna. Kiedy odebrał awizo zorientował się, że ma dopłacić jeszcze 36 zł podatku VAT.

Czytelnik postanowił odwołać się od decyzji celnika o naliczeniu podatku, ale nie miał tej decyzji na piśmie. Skontaktował się więc z Pocztą Polską, która z kolei odesłała go do urzędu skarbowego. Wymiana korespondencji i telefonów trwała blisko dwa tygodnie.

– Pewnie problem udałoby się rozwiązać wcześniej, ale na stronie urzędu celnego został zamieszczony błędny numer. Prawidłowy dostałem dzięki uprzejmości pań na poczcie – wyjaśnia Czytelnik.

W końcu ze swoimi pytaniami wrócił do działu obrotu zagranicznego Poczty Polskiej, którego pracownik udzielił mu pomocy.

Okazało się, że dane na elektronicznym przekazie (deklaracja IPASS IOSS) są inne niż na etykiecie. Zamiast złotówek, były tam wpisane funty. Prawdopodobnie sprzedawca pomylił się przy wypełnianiu dokumentów i informacje na etykiecie były inne niż w systemie informatycznym.

Czytelnik zwrócił się z tą informacją do Amazona. Po interwencji sprzedawca dokonał refundacji zapłaconego podatku.

– Co prawda, na poczcie zapłaciłem 48 zł, a sprzedawca zwrócił mi 33 zł, ale to nadal nie jest zła cena za figurkę. Piękna jest – przyznaje Czytelnik. Obecnie napawa się widokiem zakupionej figurki. Ale rozważa jeszcze odwołanie do naczelnika izby celnej.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski