Fotoradar Straży Miejskiej w Lublinie znika z ulic. Na stałe

JAXA
Lubelska Straż Miejska przestała kontrolować prędkość jazdy
Lubelska Straż Miejska przestała kontrolować prędkość jazdy Anna Kurkiewicz
Fotoradar, którym miejscy strażnicy posługiwali się od 2012 r., zniknął na stałe z lubelskich ulic. W tym roku zarobił 388,3 tys. zł

To rozstanie, po którym z pewnością żaden z kierowców nie uroni ani jednej kropli łzy. Od soboty z lubelskich ulic zniknął fotoradar. I to na dobre. Strażnicy miejscy nie będą już prowadzić kontroli prędkości. To konsekwencja podpisania przez prezydenta RP zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Nowe regulacje odbierają strażnikom prawo do korzystania z fotoradarów od 1 stycznia 2016 r. - Chcemy do końca roku sfinalizować prowadzone aktualnie sprawy wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradar. Mamy ich łącznie ponad 300 - wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik lubelskiej Straży Miejskiej.
O odebraniu strażnikom fotoradarów jeszcze w lipcu zdecydowali posłowie.
- Fotoradary w rękach strażników miejskich i gminnych są źle wykorzystywane. Z narzędzia prewencji stały się narzędziem fiskalnym do zasilania budżetów samorządów - wyjaśniał wówczas tę decyzję Stanisław Żmijan, przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

ZOBACZ TEŻ: Nowe fotoradary w woj. lubelskim (LISTA)

Od początku 2015 r. fotoradar "namierzył" w Lublinie 2921 kierowców przekraczających prędkość. - Nałożyliśmy 2342 mandaty karne na kwotę 388 300 zł - wyliczał Gogola.

Przez cały 2014 r. mandatów było 4163 na kwotę 668 350 zł. Rekordowy był rok 2012, czyli pierwszy rok, kiedy lubelscy strażnicy mieli do dyspozycji fotoradar. Wtedy do kasy ratusza wpłynęło z mandatów prawie 1,4 mln złotych.
Fotoradar trafił na razie do magazynu. Strażnikom nie będzie już potrzebny. Ale nie wiadomo, kto go przejmie. - Nie ma jeszcze w tej sprawie przepisów wykonawczych - dodał Gogola.

Zniknięcie fotoradaru nie oznacza jednak, że piraci drogowi mogą czuć się bezkarnie. - Kontrolowaliśmy, kontrolujemy i będziemy kontrolować prędkość jazdy na drogach. Przy czym używamy do tego nie fotoradarów, ale ręcznych mierników pomiaru prędkości - podkreśla podkom. Kamil Gołębiowski z biura prasowego KWP w Lublinie.

W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku policjanci ujawnili 6231 przypadków przekroczenia prędkości. To dane z Lublina oraz powiatu lubelskiego. - Nie możemy wskazać, ile z tych przypadków dotyczyło Lublina - przyznał Gołębiowski.
Zaprzestanie używania fotoradaru przez strażników oznacza, że wkrótce z ulic Lublina znikną tabliczki informujące o możliwości prowadzenia kontroli prędkości. Znajdują się na 15 ulicach. - Nie są już potrzebne - stwierdził Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
p-d-p
szkoda że tej Pani nie było nigdy przy fotoradarze , jej dał bym się sfotografować
z
z miasta
kolejny koleś zarobi tysiące na wyrywaniu znaków , ciekawe czy dla swoich koszt usunięcia zanku będzie taki sam jak koszt zamontowania. ale to rozstrzygniej najwyższy , czyli łysy
.
4. Robiłeś kopę?
d
dr Marco
1. Byliście na referendum?
2. Widzieliście szturm ciapatych na Szwabów?
3. Pożegnaliście lato?
Dodaj ogłoszenie