MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gole, kontrowersje i doping kibiców. Zobacz trybuny Areny na meczu Motoru Lublin z Polonią Warszawa. Galeria

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Kibice na meczu Motoru Lublin z Polonią Warszawa
Kibice na meczu Motoru Lublin z Polonią Warszawa Wojciech Szubartowski
6871 kibiców zasiadło w sobotę na trybunach Areny Lublin, żeby obejrzeć mecz piłkarzy Motoru z Polonią Warszawa. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, ale nie brakowało kontrowersji. - Okazało się, że karnego nie ma. Tylko jedna osoba na tym stadionie wie, dlaczego – mówił o jednej z sytuacji Gonçalo Feio, trener żółto-biało-niebieskich.

Motor walczy o ekstraklasę, a trener lubelskiej drużyny często powtarza, że o awans walczyć muszą również kibice, bo ich doping jest niezbędny. W sobotę prawie siedem tysięcy fanów nie szczędziło gardeł, aby pomóc piłkarzom Motoru w rywalizacji z Polonią Warszawa.

Rozpoczęło się dobrze, ponieważ w 23. minucie gola na 1:0 strzelił Samuel Mráz. W 65. minucie wydawało się, że gospodarze staną przed szansą na podwyższenie prowadzenie. W polu karnym piłkę ręką dotknął bowiem jeden z piłkarzy z Polonii. Sędzia Patryk Gryckiewicz z Torunia obejrzał zdarzenie na wideo i... uznał, że nie ma przewinienia!

– Rzut karny jest wtedy, gdy sędzia go zagwiżdże, a nie wtedy, gdy my wszyscy jako kibice tego oczekujemy - stwierdził po meczu szkoleniowiec Polonii, Rafał Smalec.

– Pani sędzia liniowa Paulina Baranowska powiedziała mi, że VAR już zawołał arbitra głównego. Żebym był spokojnym, że będzie karny na sto procent. A nagle okazało się, że karnego nie ma. Tylko jedna osoba na tym stadionie wie, dlaczego – odpowiedział Goncalo Feio.

Niestety, 10 minut później arbiter podyktował rzut karny dla rywali, którzy zamienili go na bramkę wyrównującą. – Tylko, że karny był wykonany na dwa kontakty. Uderzenie piłki prawą nogą, po czym piłka odbija się od lewej nogi, a następnie lobuje naszego bramkarza. Karny wykonany niepoprawnie, a zatem bramka nie powinna być uznana - podkreśla trener Motoru.

Mecz zakończył się podziałem punktów, ale kibice w Lublinie wierzą, że sezon zakończy się awansem do PKO Ekstraklasy.

(Motor zremisował czwarty mecz w sezonie [bilans: 12-4-7], a Polonia szósty [5-6-12]. Zespół z Lublina utrzymał miejsce w strefie barażowej walki o awans, natomiast rywale pozostali w strefie spadkowej)

Niedosyt. Motor Lublin zremisował z Polonią Warszawa. Zobacz...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski